Gdzie kończy się normalność?

Seks to coś więcej niż codzienne (u niektórych rzadziej) wykonywanie tych śmiesznych ruchów w nocy, pod kołdrą, przy zgaszonym świetle. Może taki model seksu serwowała nam pruderyjna Anglia XIX wieku, może też taki model promowany jest obecnie przez Kościół katolicki w Polsce. Ja jednak zdecydowanie twierdzę, że uprawianiem seksu należy się cieszyć i z tej tak obszernej dziedziny naszego życia czerpać przyjemność i satysfakcję, a nie traktować go jako przykry obowiązek i ''wykorzystywać'' wyłącznie do celów prokreacyjnych.

Seks to coś więcej niż codzienne (u niektórych rzadziej) wykonywanie tych śmiesznych ruchów w nocy, pod kołdrą, przy zgaszonym świetle. Może taki model seksu serwowała nam pruderyjna Anglia XIX wieku, może też taki model promowany jest obecnie przez Kościół katolicki w Polsce. Ja jednak zdecydowanie twierdzę, że uprawianiem seksu należy się cieszyć i z tej tak obszernej dziedziny naszego życia czerpać przyjemność i satysfakcję, a nie traktować go jako przykry obowiązek i 'wykorzystywać' wyłącznie do celów prokreacyjnych.

No cóż, jeśli para ma pozostać sobie wierna przez wiele lat (a jest to lepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie z punktu widzenia zagrożenia AIDS, a także uznawane za najbardziej moralne), czasem warto trochę pomyśleć nad niewielkim urozmaiceniem "tych śmiesznych ruchów", bo nie urozmaicone potrafią się szybko znudzić i doprowadzać do "skoków w bok". Wielu młodych i starszych przedstawicieli naszego społeczeństwa na pewno przyzna, że miewa dziwne fantazje erotyczne i lubi eksperymentować. I bardzo dobrze! Swoje fantazje trzeba realizować. Seks może mieć bardzo różne, często skrajne, zabarwienia, o ile - oczywiście - obie strony związku daną nietypowość akceptują. Poza tym typowy, kalifornijski model wysokiej, długonogiej, długowłosej blondynki z dużymi niebieskimi oczami (i nie tylko) już co niektórym zdecydowanie znudził się, do innych zaś nigdy nie trafiał. Ludzie mają bardzo różne gusta i to, co jednego podnieca, drugiego może wprost zniechęcać.

Z tych właśnie powodów zdecydowałem się poprowadzić was po szczególnie dziwnych fascynacjach związanych z seksem, trochę po to aby zaszokować, trochę po to aby pokazać, że tak naprawdę nic co ludzkie nie powinno być nam obce. Niektóre z poruszonych tematów są tak dziwne, że można by się zastanawiać, czy w ogóle mają one cokolwiek wspólnego z seksem. Tematykę sadyzmu i masochizmu oraz związany z tym fetysz na punkcie skóry i latexu pozostawiłem mojemu redakcyjnemu koledze, "tengel"-owi, a więc po szczegóły na ten temat odsyłam do jego artykułu.

Kochanego ciała nigdy za wiele

I po co narażać się na bulimię, walcząc z kompleksem nadmiaru ciała? Cóż jest fascynującego w kochaniu się z "kościotrupem"? Choć z drugiej strony, tu też należy zachować umiar, szczególnie jeśli planowane jest kochanie się w pozycji "na jeźdźca" - miejcie panie litość dla swych kochanków.

http://www.large-encounters.com/

http://www.link-o-rama.com/greenguy/largeladies.htm

Taaaaakiej kobiety można się przestraszyć

Jeśli Magic Johnson spotkałby kobietę, na którą rzucanie pożądliwych spojrzeń prowadziłoby do zadzierania głowy, z pewnością nie czułby się najlepiej (choć sięganie kobiecie głową do biustu ma swoje niewątpliwe zalety). Podobnie jak Sylvester Stallone nie czułby się pewnie, gdyby zetknął się z kobietą szerszą od niego w ramionach. Niektórych jednak właśnie podnieca, kiedy kobieta w napadzie złości może dobrze przetrzepać skórę.

http://www.globalmark.com/globalmark/amarena.html

http://www.globalmark.com/sandy/sandy.html

http://olohof.et.tudelft.nl/~volant/tall.htm

http://www.pluto.dti.ne.jp/~tyo-gts/

Blada twarz

Czy pamiętacie film Addams Family i jego główną bohaterkę? Ja pamiętam doskonale, a ze szczególnym sentymentem wspominam podniecającą biel jej skóry. No cóż, niektórym z nas opalone ciało kojarzy się raczej z kurczakiem z rożna niż z kobiecością. I tym właśnie osobom polecamy strony poświęcone heliofobii, a także kobietom o prawdziwie "gotyckim image" oraz paniom rudowłosym (często bladość skóry wiąże się z piegami i rudym kolorem włosów).

http://www.hotweird.com/heliophobe/

http://www-unix.oit.umass.edu/~pianoman/redindex.html

http://www.xps.org/home.htm

http://users1.ee.net/z/c/gothbabe.html

http://idt.net/~tjasiono/redheads/index.html

Powrót do natury

Naszym odległym przodkom wyrastało na ciele to, co zwolennicy poniższych stron uważają za największą ozdobę ciała kobiecego - włosy, włosy... i to wszędzie. Ponieważ ogół redakcji nie wyraża zainteresowania erotycznego "małpami człekokształtnymi", pozwolimy sobie z tymi gustami nie zgodzić się, ale być może wśród was, czytelników, znajdą się tacy, dla których przedzieranie się przez busz w poszukiwaniu nagrody jest tym, czego najbardziej pożądacie.

http://hairtostay.com/hairtostay.html


Zobacz również