GeForce MX4000: powrót do przeszłości

Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się NVidia zamierza wprowadzić do oferty procesory graficzne GeForce MX4000. Czy są to nowe, szybkie układy? Nie, są to stare, wysłużone już procesory GeForce MX440, które firma usiłuje „wcisnąć” zdezorientowanym klientom pod przykrywką nowości.

Układy, które otrzymały nową nazwę GeForce MX4000 są przeznaczone do instalacji w tanich komputerach. Architekturą nie różnią się od dobrze znanych procesorów MX440-8x. Są zgodne z DirectX 7 oraz mają jednostkę cieniowania wierzchołków. Grafika obrabiana jest przez dwa potoki renderingu z dwiema jednostkami teksturowania na każdy z nich. Taktowanie rdzenia procesora ma wynosić 275 MHz, a pamięć taktowana z częstotliwością 400 MHz ma pracować z szyną 128-bitową. W sprzedaży pojawią się karty z 64, lub 128 MB pamięci DDR.

Dla kogo zakup takich kart może mieć sens? Na pewno nie dla graczy, czy choćby średnio wymagających klientów. Dla nich odpowiednim wyborem będą modele ze środkowego segmentu ofert koncernów ATI i NVidii. MX4000 zdobędzie zapewne rynek komputerów dla biur czy segmentu edukacyjnego. Tam oszałamiające efekty graficzne nie są istotne, liczy się za to cena i możliwości podłączeń różnego rodzaju urządzeń towarzyszących (a MX4000 będzie prawdopodobnie wyposażony nie tylko w wyjście monitorowe VGA ale także cyfrowe DVI).

Wielu z Was z pewnością nasuwa pytanie po co w ogóle zmieniać nazwę procesorów, które nie podległy istotnej modyfikacji? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Pod przykrywką chwytliwej nazwy koncern będzie mógł łatwiej sprzedać "odgrzewane" procesory. Co więcej wielu zdezorientowanych klientów, którzy błądzą w gąszczu nazw i symboli co chwilę zmienianych produktów, nabierze się na ten chwyt i przez przypadek nabędzie taką właśnie kartę.

Niestety taktyka producentów jest jak widać skuteczna. Inaczej nie rozwinęłaby się aż do takiej skali. Przypomnijmy, że „robienie w balona” klienta to nie pomysł tylko NVidii. Co więcej, firma ta była do tej pory raczej wiarygodna jeśli chodzi o logikę dobierania nazewnictwa swoich produktów. Przykład przyszedł od konkurencji – ATI, którzy jak widać na dezorientacji konsumentów dobrze zarabiają. Przypomnijmy tylko kilka "trafionych" symboli procesorów Radeon: Radeon 9100 (nic innego jak Radeon 8500), Radeon 9200 (wolniejszy od 9100 i 9000 PRO), Radeon 9600 (wolniejszy od Radeona 9500), Radeon 9800 SE (wolniejszy od modeli 9500 PRO i 9600 PRO).

Jak widać do kupna karty należy się solidnie przygotować teoretycznie. W innym przypadku, sugerując się tylko symboliką modeli, można wyjść na tym jak "Zabłocki na mydle". A to tylko wierzchołek góry lodowej, bo jeszcze są interfejsy pamięci (64, 128 lub 256-bit), potoki renderingu.......


Zobacz również