George W. Bush podsłuchuje nielegalnie?

Do amerykańskich sądów trafiły dwa pozwy oskarżające prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego administrację o nielegalne działania podsłuchowe. Według organizacji, które przygotowały pozwy, amerykański program podsłuchiwania rozmów zagranicznych i korespondencji e-mailowej ludzi podejrzanych o związki z terrorystami jest niezgodny z prawem i narusza podstawowe prawa człowieka.

Według Centrum Praw Konstytucyjnych (CCR - Center for Constitutional Rights) oraz organizacji ACLU (American Civil Liberties Union) program podsłuchiwania osób podejrzanych o działalność terrorystyczną, wprowadzony przez Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) nie tylko stoi w sprzeczności z Powszechną Deklaracją Praw Jednostki i Obywatela ale także omija amerykańskie przepisy z 1978 roku, stanowiące, iż zgodę na każdy rodzaj podsłuchu wydać musi niezawisły sąd.

Dodatkowo, pierwsza ze wspomnianych organizacji twierdzi, że program narusza też fundamentalną zasadę tajemnicy między klientem i adwokatem. Tak się bowiem składa, że CCR zajmuje się reprezentowaniem jeńców przetrzymywanych w amerykańskiej bazie Guantanamo. Bill Goodman, szef CCR stwierdził, że jego organizacja musi teraz uważnie prześledzić wszystkie przeszłe rozmowy między swoimi pracownikami a "wrogimi bojownikami", jak amerykańska administracja określa jeńców pojmanych w czasie niedawnych konfliktów zbrojnych w Afganistanie i Iraku.

Według ACLU, program NSA negatywnie wpłynął także na możliwości, jakie organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka mają w zakresie reprezentowania klientów czy odnajdywania świadków.

Przedstawiciele amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości ostro skrytykowali pozwy, twierdząc, iż są one bezzasadne.

Wszystkich zainteresowanych "podejrzeniem" zainteresowań prezydenta Stanów Zjednoczonych zapraszamy do zapoznania się z tym, co George W. Bush ma w swoim iPodzie


Zobacz również