Gigabajty w drodze

Nowości dyskowe Seagate`a zadowolą tych, którzy gigabajty danych lubią mieć przy sobie.

W sierpniowych Aktualnościach informowaliśmy o nowych modelach twardych dysków firmy Seagate. Z całej lawiny świeżych produktów w naszych testach w pierwszej kolejności znalazły się rozwiązania mobilne - napędy, które albo służą jako zewnętrzne, przenośne magazyny danych, albo są wyposażeniem laptopów.

Największy z testowanych modeli przenośnych External za 950 zł wyposażony został w "zwykłą" Barracudę ATA ST3200823 o pojemności 200 GB i 8 MB bufora. Siłą rzeczy, jest to dość spore pudło, na dodatek wymagające osobnego zasilania. Nie jest więc wygodne w podróży, ale 200 GB miejsca rekompensuje duże gabaryty.

Napęd nie wymaga instalacji sterowników w systemach Windows 98SE/Me/2000/XP (urządzenia komunikuje się z pecetem przez interfejsy USB 2.0 lub FireWire), zaś dołączone oprogramowanie BounceBack Express firmy CMS służy jedynie do uproszczenia procesu kopiowania cennych danych - wystarczy nacisnąć przycisk na obudowie Seagate External, aby aplikacja w pececie automatycznie sporządziła kopię wskazanych uprzednio plików i folderów (funkcja działa tylko przy połączeniu FireWire).

Szybkość urządzenia sprawdziliśmy, kopiując w obie strony ten sam zestaw plików, którego używamy w testach nagrywarek DVD (w sumie 4,37 GB danych). Czas zapisu - 9,5 minuty - odpowiadał wypalaniu płyty DVD z szybkością 8x. Nie jest to więc rewelacyjny wynik, ale wygoda użytkowania (niepotrzebne dodatkowe oprogramowanie, pełny dostęp swobodny do danych) - nieporównywalnie większa. W odczycie napęd Seagate`a był, oczywiście, szybszy i ukończył zadanie w niecałe 6,5 minuty.

Mikrogigant

Dla tych, którzy nie potrzebują aż takiej pojemności, za to cenią poręczność, rozwiązaniem będzie malutki, kieszonkowy model USB2 o ciekawym wyglądzie, mający stanowić pojemną alternatywę pamięci flash na USB. To urządzenie, oparte na jednocalowym dysku ST1, oferuje pojemność 2,5 lub 5 GB w cenie bardzo konkurencyjnej w stosunku do rozwiązań opartych na pamięciach półprzewodnikowych: testowany przez nas model 5 GB kosztuje 700 zł, podczas gdy pamięć flash o pojemności 4 GB to wydatek rzędu 1500 zł.

Podłączywszy napęd do portu USB 2.0, wykonaliśmy na nim ten sam test, co na dużym modelu External. Wyniki zapisywania danych nie były zbyt zachęcające: kopiowanie na mikrodysk trwało aż godzinę i 15 minut! Na szczęście przenoszenie danych z urządzenia do peceta zajęło już tylko nieco ponad 14 minut.

Momentalny Momentus

Ostatni z testowanych napędów to nowy Momentus z serii 5400.2 - 2,5-calowy dysk do notebooków o pojemności aż 100 GB i szybkości 5400 obr./min, wyposażony w 8 MB pamięci cache. W wypadku tego urządzenia sprawdziliśmy, czy jego obecność w laptopie zwiększy wydajność, nie powodując przy tym skrócenia czasu pracy na baterii. Umieściliśmy więc Momentusa w Acerze TravelMate 8002LCi (standardowo wykorzystującym dysk Toshiby 60 GB 4200 obr./min), wykonaliśmy testy programami PCMark04 i MobileMark2002, a potem porównaliśmy wyniki z rezultatami otrzymanymi w konfiguracji z Toshibą.

O ile wzrost szybkości zmierzony w MobileMark2002 był marginalny (195 wobec 191 punktów, czas reakcji 1,01 zamiast 1,03 sekundy), o tyle wydajność dysku oszacowana przez PCMark04 różniła się diametralnie: 3208 punktów zamiast 2282, co daje przyrost niemal 50-procentowy. Przy tym nie zmienił się czas pracy na baterii, ale komfort użytkowania - owszem, ponieważ Momentus był wyraźnie cichszy niż produkt Toshiby. Jednak cena 1050 zł wydaje się zbyt wysoka jak na korzyści płynące z wymiany napędu.


Zobacz również