Gigant bez siły

Gdy potrzeba naprawdę wielkiego dysku, nowy Maxtor MaXLine II ze swymi 300 GB na pewno nie zawiedzie. Ale raczej nie będzie wydajnym magazynem danych.

Setki gigabajtów stają się codziennością. Co prawda, wymagają na razie dość nietypowych rozwiązań, ale wkrótce i to się zmieni. Do tego czasu jednak duże dyski mogą nie dorównywać swym mniejszym braciom pod względem wydajności. Najnowszy MaXLine II jest właśnie rezultatem kompromisu między pojemnością a szybkością, ponieważ aby uzyskać 300 GB, zastosowano aż cztery standardowe dziś talerze 80 GB. Tymczasem typowa konfiguracja większości twardych dysków oparta jest na dwóch, maksymalnie trzech talerzach. Ich wyższa liczba to wyższe koszty, wyższe zużycie energii, większy hałas i wydzielanie ciepła. Producenci unikają więc czterech talerzy jak ognia – najwyraźniej Maxtor uznał, że jest zapotrzebowanie na potężne dyski bez względu na ich cenę czy szybkość.

MaXLine II jest serią najpojemniejszych, lecz wolnych napędów Maxtora: w porównaniu do modeli MaXLine II Plus II (patrz krótkie testy) mają mniejszą prędkość obrotową (5400 obr./min) i pamięć podręczną (2 MB). Te parametry znalazły, niestety, odbicie w naszych testach. Trzystugigabajtowy gigant w każdej konkurencji uzyskiwał bardzo przeciętne rezultaty, wyraźnie odstając od swego kuzyna o lepszych parametrach. Najgorzej poradził sobie z kopiowaniem danych między partycjami – przeprowadzał tę operację najdłużej z testowanych dotąd napędów.

Mimo niewysokiej wydajności MaXLine II 300 GB przyda się wszędzie tam, gdzie potrzebny jest po prostu duży magazyn danych o rozsądnym koszcie 1 GB, wynoszącym 5,05 zł.

http://www.abcdata.pl Cena: 1410 zł


Zobacz również