Globalna wypożyczalnia

Klik. Gatunek - sensacja, reżyser - Ridley Scott, dźwięk - DTS. Enter. Przeszukaj bazę tytułów. Wyświetl wyniki wyszukiwania. Wybierz film. Podaj numer karty.

Klik. Gatunek - sensacja, reżyser - Ridley Scott, dźwięk - DTS. Enter. Przeszukaj bazę tytułów. Wyświetl wyniki wyszukiwania. Wybierz film. Podaj numer karty.

Nowa technologia już wkrótce zmieni sposoby spędzania wolnego czasu

Nowa technologia już wkrótce zmieni sposoby spędzania wolnego czasu

W kwietniu 2001 r. mija okrągła rocznica wprowadzenia terminu "Video On Demand" (VOD) na pierwsze strony gazet. Dokładnie dziesięć lat temu amerykańskie spółki telekomunikacyjne TCI, AT&T i U.S. West rozpoczęły testowanie systemu w 450 domach niedaleko Denver. Eksperci roztaczali przed klientami wizje telewizji przyszłości, w której każdy będzie mógł wybrać film, na jaki ma ochotę, a już po chwili (niezbędnej np. na autoryzację karty kredytowej) do odbiorcy łączem o ogromnej pojemności zostanie przesłany materiał wideo. Wszystko oczywiście z jakością przewyższającą VHS (o DVD nikt jeszcze wtedy nie słyszał). Słowem - kino w domu na żądanie, wypożyczalnia bez konieczności wstawania z fotela, a na dodatek dostęp do najnowszych hitów za zaledwie kilka dolarów. Co pozostało z tych obietnic w pierwszych miesiącach XXI wieku?

Nowy początek

Obecnie działa dziesięć eksperymentalnych platform nadawczych rozsianych po całym świecie - od San Diego (Cox Communications), aż po Chiny (Guandong Cable). Pierwsze próby testowania rynku wypadły obiecująco - ponad 50 procent osób w wieku 15 - 55 lat, ankietowanych przez Andersen Consulting, odpowiedziało twierdząco na pytanie o zamiar skorzystania w przyszłości z nowej technologii. Według analiz Yankee Group, do 2003 r. prawie 8 milionów osób będzie płaciło za filmy na żądanie. Podstawowy wpływ na ich decyzję o ewentualnym zakupie będą miały przede wszystkim oferowane tytuły.

Filmy na żądanie to tylko jedna z nowych propozycji na platformach cyfrowych

Filmy na żądanie to tylko jedna z nowych propozycji na platformach cyfrowych

Ostra walka pomiędzy operatorami negocjującymi z hollywoodzkimi studiami prawa do emisji ich filmów trwa już od kilku miesięcy. Niektórzy, tak jak amerykańska spółka Intertainer - Akamai, mają w swojej ofercie filmy Warner Bros., Columbii Tristar czy DreamWorks SKG. Twórcy systemu uruchamianego wspólnie przez Sony i Rentrak porozumieli się z MGM, Universalem i Paramount. Inni (np. Enron-Blockbuster) dopiero przygotowują umowy. Znamy już szacunkowe ceny - Intertainer będzie obciążał konta swoich klientów kwotą 2,95 USD za każdy premierowy film, starsze filmy mają kosztować o dolara mniej, a najlepsze programy telewizyjne wyceniono na 25 centów. Najpoważniejszą wadą systemu Intertainer jest jednak to, że filmy z jego oferty będzie można obejrzeć wyłącznie na ekranie monitora, a transmisja będzie prowadzona przez Internet, a nie z wykorzystaniem sieci kablowej. Blockbuster obiecuje wprawdzie uruchomienie filmów na życzenie w telewizji, ale na spełnienie tej deklaracji przyjdzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. Takie są jednak tendencje na całym rynku.

Pełnometrażówy film przez Internet? W polskich warunkach rzecz raczej nie do pomyślenia

Pełnometrażówy film przez Internet? W polskich warunkach rzecz raczej nie do pomyślenia

"Najpierw Internet, potem telewizja" - tak w skrócie można podsumować deklaracje uczestników niedawnej konferencji Streaming Media West i Western Cable Show, zdominowanej przez projekty przesyłania sygnału wideo na żądanie odbiorcy. Operatorzy telekomunikacyjni i współpracujące z nimi studia filmowe zamierzają w pierwszej kolejności skoncentrować swoje wysiłki na udostępnianiu tytułów za pośrednictwem sieci komputerowych. Warunkiem powodzenia takiej operacji są oczywiście łącza o przepustowości wystarczającej do nadawania w czasie rzeczywistym obrazu i dźwięku o zadowalającej jakości. Dopiero potem, jeżeli internetowe eksperymenty zostaną zakończone sukcesem, największe sieci kablowe będą wprowadzać do swojej oferty filmy na życzenie.


Zobacz również