Głośniki Microlab H12W - recenzja

Do naszej redakcji trafił zestaw głośników H12W marki Microlab. Sprawdziliśmy co do zaoferowania ma dzieło chińskich producentów i czy jest warte swojej ceny…

Głośniki Microlab H12W - parametry techniczne

System dźwięku: 2.0

Łączna moc zestawu RMS: 80 W (2 x 40 W)

Zniekształcenie harmoniczne: 0,3% (1 W, 1 kHz)

Zakres częstotliwości:40 - 20 000Hz

Czułość wejścia:410 mV

Odstęp sygnału od szumu: > 80dB

Separacja kanałów: > 50dB

Głośnik niskotonowy: 5,25"

Głośnik wysokotonowy: 1"

Transmisja ze źródła poprzez klucz USB 2,4 GHz; 2 pary gniazd RCA

Ekranowanie magnetycznie: tak

Pilot: tak (bezprzewodowy)

Technologia eAirbass: tak

Zasilanie: AC 220-240V, 50Hz

Wymiary: 145 x 254 x 230 mm

Waga: 10,2 kg

Sugerowana cena detaliczna: 599 zł

Microlab to chiński producent sprzętu audio, który na naszym rynku działa od kilku miesięcy. Głośniki Microlab H12W mają być propozycją dla tych osób, które cenią sobie możliwość słuchania muzyki za pomocą technologii bezprzewodowej. Niestety z polskiej strony internetowej nie wyniesiemy zbyt wiele informacji, bowiem pisana jest ona dość specyficznym językiem i nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jej treść została automatycznie przetłumaczona z innego języka. Ponadto kiedy najedziemy myszką na konkretną funkcjonalność zestawu H12W naszym oczom ukaże się tekst napisany cyrylicą. Widać dla chińskich producentów nie ma zbyt wielkiej różnicy pomiędzy językiem polskim a rosyjskim. Przejdźmy jednak do oceny samego zestawu...

Wrażenie artystyczne...

Zestaw H12W składa się z dwóch kolumn o mocy 40 W, nadajnika USB, bezprzewodowego pilota oraz kabla RCA. Każda z kolumn została wyposażona w 1-calowy głośnik odtwarzania tonów wysokich (sopranów) oraz głośnik 5,25 cala do odtwarzania tonów niskich i średnich. Kolumny zostały wykonane z drewna a całość przykryta jest materiałem imitującym naturalną skórę. Wzmacniacz umieszczony jest w prawej kolumnie a zestaw waży ponad 10 kg. Trzeba przyznać, że kolumny prezentują się elegancko a ich design robi wrażenie. Otwieramy instrukcję obsługi.

Polacy nie gęsi...

Opakowanie Microlab H12W

Opakowanie Microlab H12W

Czytając instrukcję można odnieść wrażenie, że Microlab jest kolejnym producentem, który lekceważy polski rynek. Ulotka nie odpowiada bowiem realiom. Możemy w niej wyczytać, że głośniki posiadają "sabwoofer" (pisownia oryginalna) czy też odnaleźć ucięte w połowie zdania. Na szczęście przedstawiciele firmy zapewnili nas, że jest to związane ze stosunkowo niedawnym debiutem firmy na polskim rynku, a błędy i niedociągnięcia w instrukcji zostaną niezwłocznie poprawione.

Transmisja bezprzewodowa

Po podłączeniu głośników można było zabrać się do testowania głośników w trybie bezprzewodowym. Obsługę zestawu ułatwia wygodny pilot, dzięki któremu możemy zwiększyć lub zmniejszyć głośność czy natężenie niskich lub wysokich tonów. Na stronie producenta jest mowa o zastosowaniu technologii Frequency Hopping Spread Spectrum (w instrukcji nie ma o tym słowa). Ma ona pozwalać na jednoczesną pracę kilku urządzeń bezprzewodowych w mieszkaniu dzięki automatycznej zmianie częstotliwości. Niestety nic takiego się nie dzieje automatycznie, a zestaw zakłóca pracę rutera Wi-Fi. Wskutek tego strony otwierają się znacznie wolniej a w przypadku takich serwisów jak YouTube czy Grooveshark H12W wręcz uniemożliwiał słuchanie muzyki. Przedstawiciele firmy pytani przez nas o ten fakt, radzili aby wcisnąć przycisk umieszczony na nadajniku USB a przeznaczony do początkowej konfiguracji zestawu. To pomogło - Microlab H12 W zafunkcjonował w pracy bezprzewodowej. Tylko skąd przeciętny konsument ma o tym wiedzieć, skoro w instrukcji nie ma słowa o dodatkowym przeznaczeniu przycisku? A jak sama transmisja? Opóźnienia przy włączeniu muzyki wynoszą około sekundy, co nie jest rezultatem nadzwyczajnym. Zestawowi Microlab H12W zdarzało się także gubić sygnał, pomimo tego, że znajdował się on w odległości ok. 2 metrów od nadajnika, a żaden przedmiot go nie przesłaniał. Ważniejsza jest jednak...

Praca "na kablu"

Tył prawej kolumny

Tył prawej kolumny

Dopiero po podłączeniu zestawu za pomocą przewodu RCA można było w pełni ocenić jakość samego dźwięku. Jak na dwie kolumny dość skromnych rozmiarów, ich łączna moc - 80 W - może robić wrażenie. Inna rzecz, którą zdecydowanie należy zaliczyć na plus to basy - czyste i pełne. H12W świetnie sprawdza się podczas słuchania muzyki elektronicznej czy też wirtuozów basu. Nieźle brzmią więc płyty zespołu Primus czy też album "Californication" Red Hot Chili Peppers. Całkiem poprawnie głośniki radzą sobie także z dubstepem oraz electro.

Niestety znacznie gorzej wypadają soprany. Głos Björk w utworze "Pagan Poetry" na Microlab H12W brzmi jakby głośniki były zakryte poduszkami a instrumenty zostają "przykryte" przez bas. Obniżenie tonów niskich tylko obnaża to jak niewiele dzieje się "na górze". Słuchając z kolei płyty "Daydream Nation" zespołu Sonic Youth można odnieść wrażenie, że gitara gaśnie gdzieś pomiędzy basem a perkusją. Rzuca się to "w uszy" szczególnie podczas utworu "'Cross The Breeze". Utwory typowo gitarowe takie jak np. "Faster" zespołu Manic Street Preachers czy też "Drain You" autorstwa Nirvany - tracą przez to swój rockowy charakter.

W tonach średnich też jest niezbyt dobrze. Słychać to szczególnie podczas oglądania filmów oraz relacji z meczów piłkarskich.

Microlab H12 W spisują się poprawnie w grach, jednakże piszący te słowa sprawdzał je jedynie na Nintendo Wii, która to nie słynie z mocno zaawansowanych technologicznie gier. Niemniej jednak w Mario Kart Wii czy też Wii Fit Plus spisywały się bez zarzutu.

Komentarz redakcji

Reasumując Microlab H12W to głośniki, które sprawdzą się jedynie wtedy kiedy ktoś nie ma zbyt wielkich oczekiwań jeśli chodzi o sprzęt tego typu. Pytanie tylko jakie wymogi są stawiane przez użytkownika, który na zestaw zdecydował się przeznaczyć prawie 600 zł?


Zobacz również