Głośnikowa kanonada

W tym miesiącu zajęliśmy się testami zestawów kolumn 5.1. Opisywane systemy są bardzo ciekawe i praktycznie żaden z nich nie zalicza się do grupy produktów o tradycyjnej stylistyce i konstrukcji.

W tym miesiącu zajęliśmy się testami zestawów kolumn 5.1. Opisywane systemy są bardzo ciekawe i praktycznie żaden z nich nie zalicza się do grupy produktów o tradycyjnej stylistyce i konstrukcji.

Pierwszy z testowanych głośników - duński Jamo - nie tylko ma kosmiczny kształt jajowatych satelitek, ale najdziwniejszy subwoofer, jaki dotychczas widzieliśmy. Latający spodek to pierwsze skojarzenie. Po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że ciekawostek jest w nim więcej niż można by się tego spodziewać. Kolejna premiera to wkroczenie brytyjskiego Tannoya na rynek systemów tzw. designerskich, które nie tylko mają przyzwoicie grać, ale też ładnie i nowocześnie wyglądać. Oba założenia zostały spełnione, a o szczegółach można przeczytać na dalszych stronach. Amerykańska firma Infinity ma w ofercie sporo systemów dla estetów. Najnowszy Oreus, do konstrukcji którego użyto ogromnej ilości metalu, pokazuje, że nie tylko liczy się wygląd i brzmienie, lecz także możliwości instalacji. Tak zmyślnych systemów wieszania czy stawiania kolumn na podstawkach nie spotyka się często. Szkoda, bo konsumenci są już na tym etapie, że coraz częściej postanawiają zamontować kolumny estetycznie i zarazem prawidłowo pod względem akustycznym. Mocowania pozwalające na regulację położenia kolumn w wielu kierunkach są w takich przypadkach wręcz niezbędne. Czasami nie trzeba jednak manipulować przy mocowaniu, aby uzyskać optymalne efekty wytwarzania pól dźwiękowych. Wystarczy kupić zestaw Bose Acoustimass, chociażby testowany przez nas model 15 II. Kolumny są złożone z dwóch oddzielnych obudów, które można przekręcać w poziomie. W ten sposób pięć takich zespołów głośnikowych może "wystrzeliwać" dźwiękiem aż w dziesięciu kierunkach. Do testów redakcyjnych trafiło również kilka ciekawych projektorów z niższego przedziału cenowego. Z pewnością wielu zaciekawią testy słynnego już na Zachodzie z dobrego wskaźnika opłacalności modelu Sanyo Z1. U nas występuje on w barwach Boxlighte'a, jednak duszę ma wspólną ze wspomnianym modelem japońskim. Drugi biegun cenowy reprezentuje naszpikowany do granic możliwości najnowszą elektroniką Sony HS-10. Na deser to, o co wielu czytelników prosiło od dawna: test combo bez głośników, czyli zintegrowanego amplitunera i DVD marki Koda.

Pierwsza wersja Kody DRA-610 była prawdziwą rewelacją na polskim rynku. Okazało się, że za śmieszną cenę można sprzedawaś produkt dobrze brzmiący, choś nie da się ukryś, że kontrowersyjny pod względem wzorniczym (przypominał Diorę). Producent usunął wiele niedociągnięś i wypuścił drugą wersję swego przeboju o którym piszemy w tym numerze.

Bose Acoustimass 15 II

Niezwykły zestaw głośników o dobrym brzmieniu. Niewielkie rozmiary kolumienek nie wskazują wcale na ukrytą w nich moc.

Bose ma w swoim katalogu kolumny najróżniejszego przeznaczenia. Firma tworzy systemy audio przeznaczone nie tylko do stosowania w domach, ale również w samochodach oraz obiektach użyteczności publicznej. Oferuje także kompletne systemy audio-wideo wyposażone w odtwarzacze DVD oraz amplitunery. Do testów wybraliśmy jednak zestaw kolumn, który w ofercie Amerykanów jest modelem podstawowym. Acoustimass 15 występuje w naszym teście w wersji II. Poprzednik niedawno zniknął z oferty.

Model, z którym mieliśmy do czynienia, ma wszystkie cechy i technologie firmowe, które znawcom rynku audio automatycznie kojarzą się z marką Bose. Są to przede wszystkim niewielkie kolumienki satelitarne, złożone z dwóch kwadratowych obudów, które można obracać w poziomie. Wszystkie kolumny są zbudowane w taki sam sposób, co biorąc pod uwagę, że kolumienki mogą emitować dźwięk w 10 kierunkach, pozwala na stworzenie bardzo obszernych, spójnych pól dźwiękowych. Satelitki są niewielkie, lecz mają odpowiednią wagę. Ich obudowy wykonano z dobrego jakościowo plastiku. Testowany system to wersja czarna. W ofercie znajduje się także biała odmiana, która po zainstalowaniu na ścianie tego samego koloru praktycznie nie rzuca się w oczy. "Kwadraciki" mają również nagwintowane otwory, które są przeznaczone do wkręcenia specjalnych, firmowych patykowatych i niepozornych podstawek.


Zobacz również