Google Android 4.0 w końcu "rozwinął skrzydła"

Na oficjalnej stronie Androida podane zostały kolejne informacje na temat jego podziału na poszczególne wersje. Wynika z nich, że obecnie wersja 4.0 zainstalowana jest na 16% urządzeń.

Wersja 4.0 mobilnego systemu Google Android jest obecnie zainstalowana na prawie 16% "androidowych" urządzeń. Oznacza to, że w końcu "rozwinęła skrzydła", gdyż ponad dwukrotnie zwiększyła swój udział od notowania, które miało miejsce na początku czerwca. Dlaczego tak się stało? Dlatego, że w ostatnim czasie producenci w końcu zaczęli szerzej udostępniać aktualizacje dla swojego sprzętu.

Podział Androida

Zaprezentowane dane oparte zostały na liczbie urządzeń z systemem Android, które w ciągu ostatnich dwóch tygodni odwiedziły Google Play. Jeżeli chodzi o pozostałe wersje Androida okazuje się, że obecnie niekwestionowanym liderem wciąż jest Gingerbread, który może się pochwalić wynikiem wynoszącym 60,6% (2.3 - 2.3.2: 0,3%; 2.33 - 2.3.7: 60,3%). W przypadku najnowszego mobilnego systemu Google - Jelly Bean 4.1 - możemy mówić natomiast o udziale 0,9-procentowym, co biorąc pod uwagę fakt, że został on wydany pod koniec czerwca i jest obecny na zaledwie kilku urządzeniach stanowi całkiem dobry wynik.

Fragmentacja

Fragmentacja systemu Google Android to problem, na który zwracają uwagę zarówno użytkownicy smartfonów, jak i deweloperzy. Dopiero niedawno Google zajęło się poważniej walką z tym zjawiskiem oficjalnie prezentując narzędzie o nazwie PDK (Platform Developer Kit), dzięki któremu producenci telefonów będą wcześniej mieli dostęp do wczesnych wersji kolejnych wydań Androida, co pozwoli im na szybsze aktualizowanie swoich urządzeń.

Kto odpowiada za ten bałagan? Nie tylko Google, gdyż swój poważny udział w takim stanie rzeczy mają również producenci sprzętu, którzy powszechnie modyfikują Androida upiększając go i wyposażając w przeróżne nakładki. Wraz z pojawieniem nowej wersji systemu nie widzą natomiast żadnych korzyści z przygotowania aktualizacji dla starszych smartfonów korzystających ze zmodyfikowanego systemu. Wybierają łatwiejsze rozwiązanie: przygotowują nowe modele (niewiele się różniące od poprzednich), które i tak znajdą swoich nabywców.

Czy jest więc jakaś szansa na zmianę tej sytuacji? Wydaje się, że w najbliższym czasie raczej nie. Dopiero gdy faktycznie okaże się, że deweloperzy przestaną tworzyć aplikacje na Androida (dane potwierdzają, że tracą nim zainteresowanie) Google i producenci smartfonów czując nóż na gardle zostaną zmuszeni do znaczącej zmiany swojej polityki.


Zobacz również