Google Chrome OS na celowniku internautów

"Czy Google Chrome OS pokona Windows?" - to najważniejsze pytanie w toczącej się w Sieci dyskusji na temat systemu operacyjnego Google. Użytkownicy zastanawiają się też nad faktycznymi możliwościami OS-u zbudowanego na przeglądarce internetowej. Google Chrome OS to nadchodząca rewolucja czy narzędzie reklamowe Google? Opinie internautów na ten temat są podzielone.

Google Chrome OS - za i przeciw

Jest jeszcze za wcześnie, aby prognozować sukces lub porażkę Google. Są jednak pewne wskazówki, stanowiące dobry przyczynek do dyskusji, czy Chrome OS będzie projektem udanym. Za systemem Google przemawia marka producenta, brak związanych z nim opłat czy perspektywy rozwoju rynku netbooków, dla których OS jest przeznaczony. Problemy, z jakimi musi się zmierzyć Google to przede wszystkim przekonanie użytkowników, że Chrome OS może być bardziej atrakcyjny od Windows.

Poznaj wszystkie za i przeciw i opowiedz się po stronie zwolenników lub przeciwników Chrome OS.

Zapowiedź systemu operacyjnego Google Chrome OS wywołała lawinę komentarzy wśród internautów. Zdania są podzielone - część osób połknęła reklamowy haczyk mediów i wzięła udział w bezcelowej naszym zdaniem dyskusji na temat tego czy Google Chrome OS po swojej premierze pokona Windows. Na forum naszego serwisu nie obyło się naturalnie bez zażartej dyskusji o przewadze Linuksa (Chrome ma być oparty na jego kernelu) nad Windows lub odwrotnie.

Wielu innych czytelników postanowiło jednak skupić się na faktach i zastanowić nad rzeczywistymi "za i przeciw" drugiego systemu operacyjnego Google (pierwszym jest Android). Postanowiliśmy wybrać najciekawsze komentarze, które umieściliście pod artykułem Google Chrome OS - nowy rywal Windows oraz przytoczyć nasze własne przewidywania związane z systemem. Zaznaczamy, że dyskusję o "wojnie" Windows-Chrome OS uważamy za bezcelową i zgadzamy się z użytkownikiem AnioU, który napisał: "To nie będzie żaden rywal dla Windows. To nie będzie "nawet" rywal dla platform Linuxowych. Będzie to INTERFEJS, który umożliwi więcej niż tylko przeglądanie stron, ale nie na tyle, na ile którykolwiek z wymienionych wyżej systemów. Dłuuuuugo przyjdzie nam także czekać by takie Google OS mogło zagrozić funkcjonalności Windowsa czy Linuksa".

Na potrzeby artykułu komentarze lekko modyfikowaliśmy (skracając lub poprawiając błędy/literówki) - wersje oryginalne możecie znaleźć wśród wpisów.

Google Chrome OS, czyli narzędzie reklamowe?

Czytelnik o pseudonimie viśtek® napisał wprost: "Oparty na przeglądarce? Przecież takiego g... w sieci jest pełno! Do tej pory uważałem tych wszystkich krzykaczy twierdzących, że "google to wielki brat" za lekkich paranoików... Ale wizja reklam generowanych na podstawie moich prywatnych dokumentów, zdjęć, rozmów i Bóg wie czego jeszcze jest po prostu przerażająca!"

My również zwracamy uwagę na to, że prawdopodobnie licencja EULA systemu Google Chrome OS pozwoli Google na pełny dostęp i przetwarzanie wszystkich prywatnych danych osobowych. Już teraz informacje z Gmaila, Google Calendar, Google Docs, Google Talk czy Google Video for Business mogą z powodzeniem zostać wykorzystane do przygotowywania reklam i pełnej inwigilacji. Jesteśmy pewni, że ten temat będzie głównym punktem dyskusji wokół Google Chrome OS.

To już było!

Wśród naszych czytelników pojawiają się komentarze, że Google Chrome OS to nic nowego. Użytkownik Jerzy twierdzi, że "istnieje już gOS Cloud, wygląda jak Google Chrome". Podobne rozwiązania, które możemy wymienić to m.in. eyeOS, MyGoya czy KidZui (dla dzieci). Podobnego zdania jest również Łukasz Bigo, który na swoim "blogu dodał, że "Google zaprezentowało nam ni mniej, ni więcej, jak tylko kolejną odmianę systemu znanego już pod nazwami Splashtop i HyperSpace".

Użytkownik darek zauważa, że Gogole Chrome OS to po prostu kolejna dystrybucja Linuksa. Dodaje też, że pod otoczką kolejnego wolnego OS ukryty jest biznes. W swoim komentarzu napisał "korzystałem już z debiana, slackware, redhata, fedore i kilku innych linuksów. (...) Jeśli Google rzeczywiście jest zdecydowane robić kolejnego Linuksa, to niech spróbuje ujednolicić to, co jest teraz. powinno zaprosić do współpracy najlepszych, połączyć najlepsze cechy ubuntu, debiana i innych. (...) Będą korzystać z open source, a jak do tej idei ma się biznesowy charakter Google? Opieranie swojego imperium na czymś, co z założenia ma być darmowe i wolne od komercji... Cóż, Google to straszny hipokryta, który pod maską "fajnej" i nowoczesnej korporacji, ma swojego własnego Madoffa."

Dobre rozwiązanie dla firm

Użytkownik phi zauważa, że Google Chrome OS może być doskonałym rozwiązaniem dla firm, które zastąpi wysłużony Windows. W komentarzu napisał on: "To będzie hit - centralne zarządzanie, Google Mail dla firm (już jest, kosztowny i kłopotliwy Exchange nie będzie potrzebny), współpraca przy tworzeniu dokumentów w Docs (już jest, Microsoft podobno też to ma, ale nie widziałem w Polsce firmy, która by to wdrożyła w komplecie tak, by działało) wszystkie dane w jednym miejscu, a do firmowych aplikacji klient Citriksa lub RDP, który się niebawem pojawi. Gdy do tego dojdzie rozsądnie zrobione bezpieczeństwo, to po co w firmach Windows na desktopie?"

Pożyjemy - zobaczymy

Internauta kryjący się pod nickiem Wesoły podsumował dyskusję obiektywnym stwierdzeniem: "Długa i trudna droga przed Google, ale ci panowie mają kapitał, markę i siłę przebicia, która daje spore szanse na sukces". Zauważył również, że Chrome OS może zwiększyć zainteresowanie innymi dystrybucjami Linuksa i pokazać użytkownikom, że istnieje alternatywa dla Windows.


Zobacz również