Google - nowy Microsoft

Już w 2005 r. Bill Gates mawiał: "Przypominają nas bardziej niż ktokolwiek inny, z kim konkurowaliśmy"*.

Jeszcze do niedawna miano przysłowiowego "wrednego monopolisty" przysługiwało koncernowi z Redmond. Microsoft konsekwentnie podbijał rynek systemów operacyjnych przez kilkanaście lat, uzyskując w segmencie desktopów pozycję, której nikt jeszcze przez długi czas nie zagrozi.

Posługując się terminologią Gwiezdnych Wojen G. Lucasa, Microsoft był synonimem mrocznego Imperium, a Google - z jego mottem "Don't be evil" - bliżej było Rebelii. Tyle tylko, że Google w pewnym momencie samo zaczęło przypominać imperium, z coraz bardziej rozrastającym się katalogiem produktów i usług oraz rosnącą liczbą przejętych spółek.

Firma, która powstała w garażu, początkowo jednoznacznie kojarzyła się z sieciową wyszukiwarką, ale dynamiczny rozwój google.com pozwolił spółce szybko się rozwijać i eksperymentować z nowymi rozwiązaniami i produktami.

Dziś Google to już nie wyszukiwarka - to również przeglądarka WWW (Chrome), mapy, pakiet aplikacji sieciowych (Dokumenty), poczta elektroniczna (Gmail), wideo online (YouTube), systemy operacyjne (Chrome OS, Android), telewizja internetowa (Google TV) i mnóstwo innych usług, które już oferuje lub które może wkrótce zaoferować.

Tak właśnie marka Google stała się cenniejsza niż Microsoft.

Spróbujmy więc znaleźć najważniejsze argumenty uzasadniające tezę, że Google to nowy Microsoft.

1. Całkowita dominacja w rdzennym sektorze działalności

90 % systemów operacyjnych komputerów osobistych to Windows. Udział Google w rynku wyszukiwarek nie jest aż tak wysoki, ale i tak wynik koncernu (67 %) i drugiego w kolejności dostawcy usług (Yahoo! - 16 %) dzieli przepaść (dane za Comscore, grudzień 2010 r.).

2. Zarzuty o zmonopolizowanie rynku

Pochodną dominującej pozycji w danym segmencie branży stają się zarzuty o niedozwolone praktyki. Celem takich ataków kilka razy stawał się Microsoft (dołączanie do systemu operacyjnego odtwarzacza multimedialnego czy przeglądarki internetowej). Teraz Komisja Europejska sprawdzi, czy Google nie nadużywa dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek internetowych.

3. Jedna wielka platforma

Microsoft w latach 90. XX wieku wprowadził model biznesowy polegający na zatrzymaniu użytkownika w ramach oferowanej przez firmę platformy usług i produktów, od systemu operacyjnego, poprzez pakiet biurowy, po dostęp do sieci poprzez przeglądarkę i usługi sieciowe (poczta e-mail). Chrome OS, Gmail, Dokumenty, wyszukiwarka, przeglądarka Chrome - coś wam to przypomina?

4. Główny konkurent - Apple

Od wydania Windows 95 Microsoft rósł w siłę kosztem Apple, spychając komputery Macintosh do rynkowej niszy. Strategią koncernu była promocja Windows na tak wielu platformach, jak to było tylko możliwe, podczas gdy Mac OS oferowany był przez Apple tylko na Macintoshach. Na początku 2011 r., Google toczy z Apple podobną walkę, tyle że w zupełnie innych realiach. Dynamicznie rozwija się rynek produktów i usług mobilnych, wśród których miano najbardziej innowacyjnych dzierżą apple'owskie iPhone i iPad. Sterującego nimi systemu, iOS, nie uświadczymy na smartfonach czy tabletach innych producentów. Dlatego Android wciska się tam, gdzie nie dociera iOS, powoli przeganiając system Apple.

5. Skarbnica wiedzy (o użytkownikach)

Kiedyś to Microsoft był postrzegany jako firma, która chce podstępem wykraść dane użytkownikom. Podejrzewano, że na zlecenie amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego w kodzie Windows umieszczony został backdoor, umożliwiający NSA wgląd w dane użytkowników. Dziś właśnie o Google mówi się, że firma wie o nas zbyt dużo. Przez usługi Google przechodzi na różne sposoby coraz więcej i więcej czynności użytkowników komputerów, a i sam koncern co rusz poszerza zasób danych - np. zdjęcia w Street View, czy zbieranie informacji z niezabezpieczonych sieci Wi-Fi. Co ciekawe, Google też oskarżane jest o potajemną współpracę z NSA, wykraczającą poza oficjalne deklaracje.

6. Nie wszystko złoto...

W dążeniu do rozszerzenia działalności biznesowej oba koncerny próbują szczęścia w przeróżnych segmentach rynkowych, co nie zawsze jest dla nich opłacalne. Microsoft próbował tego kilkakrotnie, np. po wprowadzeniu w Ameryce usług i sprzętu TiVo do nagrywania programów telewizyjnych zaproponował Ultimate TV, Google Earth chciał przebić swoim Virtual Earth, odtwarzacz multimedialny Zune MP3 miał konkurować z Apple iPodem (nie wspominając już o totalnej klapie ze "społecznościowym smartfonem" Kin). Jeśli chodzi o Google, to skutecznym "atakiem na społeczności sieciowe" miały być usługi Orkut i Google Buzz, ale póki co niezbyt się to udaje. Los telewizji internetowej Google TV dopiero się rozstrzygnie.

A może macie argumenty na poparcie tezy, że Google NIE jest nowym Microsoftem? Zapraszam do dyskusji.

* - Bill Gates, w 2005 r. pełniący funkcję głównego architekta oprogramowania w Microsofcie, odniósł się w ten sposób do Google na łamach magazynu Fortune.


Zobacz również