Google w żałobie, czyli wiele hałasu o... Blackle.com

W minionym tygodniu przez świat przetoczyła się dyskusja dotycząca serwisu Blackle.com. Jego kojarząca się z żałobą kolorystyka ma pozwalać na zaoszczędzenie sporych ilości mocy podczas pracy z wyszukiwarką Google.

Blackle i Google

Blackle i Google

Jak twierdzą twórcy serwisu Blackle, agencja Heap Media, białe tło serwisu Google powoduje gigantyczne zużycie energii elektrycznej, która mogłaby zostać wykorzystana w innym celu. Ich zdaniem najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie zmusza użytkowników do marnotrawienia 750 megawatogodzin rocznie.

W oświadczeniu Heap Media znalazło się jednak kilka ukrytych założeń, o których warto pamiętać przed ustawieniem Blackle.com w roli strony startowej.

Przede wszystkim oszczędność zależy od konstrukcji monitora: stare, klasyczne urządzenia CRT w istocie pobierają mniej mocy podczas wyświetlania czerni niż przy białych tłach (im więcej czerni na ekranie, tym mniejsze zużycie energii elektrycznej).

LCD to nie CRT

Nowoczesne, płaskie ekrany LCD montowane w laptopach i panelach powinny być traktowane zupełnie inaczej. Największe zużycie energii elektrycznej powodują dwa elementy, które nie są widoczne dla użytkownika: świecące bez przerwy świetlówki oraz elektronika sterująca ekranem (porównaj zdjęcie notebooka marki Apple w podczerwieni).

Sam ekran LCD (tj. matryca zbudowana z pikseli) w zależności od konstrukcji może zużywać dokładnie tyle samo mocy podczas wyświetlania bieli i czerni albo wręcz więcej przy wyświetlaniu czerni!

Z tego właśnie powodu użytkownicy notebooków i płaskich wyświetlaczy nie muszą przejmować się alarmem podniesionym przez Heap Media. Użytkownicy starych monitorów CRT natomiast powinni dwa razy się zastanowić - szare litery i czarne tło Blackle.com wywoła u nich znacznie szybsze zmęczenie oczu niż biała witryna Google. Oszczędność energii może się skończyć częstszymi wizytami u okulisty...

Warto zajrzeć: "Jakie odświeżanie w LCD?" (porada dnia)


Zobacz również