Google zaatakowało chińską gazetę?

People's Daily uważana jest za tubę propagandową rządzącej Komunistycznej Partii Chin. Redakcja gazety oskarżyła Google o celowe umieszczanie w wynikach wyszukiwania ostrzeżenia o rzekomym złośliwym kodzie, który miałby zagrażać internautom odwiedzającym stronę internetową dziennika.

Notka w wynikach wyszukiwania Google wyświetlana jeszcze we wtorek wskazywała, że sekcja z książkami na stronie "People's Daily" może zawiera złośliwe oprogramowanie (malware) i ostrzegała internautów przed wejściem na stronę. Redakcja gazety postanowiła ostro zareagować na ten komunikat i określiła sprawę jako "malware'owa zemsta Google". Zapowiedziano również reakcję na takie działanie. Wiadomo jednocześnie, że nie chodzi tu o kroki prawne.

Według "People's Daily" akcja amerykańskiego giganta jest "zemstą za niewygodne dla Google artykuły", które pojawiały się na łamach gazety w ostatnich miesiącach. "People's Daily" opublikowała niedawno m.in. artykuł o tym, że popularność Google systematycznie spada. Gazeta wraz z chińskimi politykami atakowała firmę również z powodu zbyt łatwej dostępności linków z materiałami pornograficznymi w wynikach wyszukiwania. Pod lupą redakcji znalazł się także projekt Google związany z cyfryzacją książek, które według wstępnych założeń miałyby być skanowane i publikowane w serwisach Google.

Zobacz również:

"Oskarżenie wysuwane przez "People's Daily" jest absurdalne i pozbawione jakichkolwiek merytorycznych podstaw" - skomentowała sprawę rzeczniczka Google. "Google regularnie skanuje strony internetowe znajdujące się w indeksie wyszukiwarki i umieszcza ostrzeżenia o złośliwym kodzie zawsze gdy znajdzie coś niepokojącego. Jeśli administratorzy serwisu usuwają szkodliwy kod, Google kasuje ostrzeżenie" - dodała.

"Zapewniam, że nasze skanery złośliwego oprogramowania cechują się ogromną skutecznością. Czasem cyberprzestępcy potrafią umieścić szkodliwą zawartość na stronie nawet bez wiedzy jej właścicieli" - dodała rzecznik.

Google nie wyświetla już informacji o złośliwym kodzie na stronie "People's Daily". Co ciekawe, wśród wpisów dotyczących skanowanych witryn widnieje również informacja, że na podanej stronie od 90 dni nie zanotowano złośliwego oprogramowania.


Zobacz również