Google zwraca pieniądze za fałszywego antywirusa

Virus Shield to aplikacja o jakiej zrobiło się głośno dwa tygodnie temu. Ten program antywirusowy miał chronić smartfony przez robakami i innymi zagrożeniami, a tymczasem... nie robił nic.

Mała poprawka - jedyna rzecz, jaką robił, to wyświetlanie ikonki z symbolem zagrożenia, która - po użyciu Virus Shield - zmieniała się w ikonkę z "ptaszkiem", symbolizującym pełną ochronę. Za program należało zapłacić 3,99 USD (ok. 12 PLN), a nabrało się na niego ponad 10 tysięcy użytkowników - tyle zanotowano pobrań z Google Play Store. Co ciekawe, nikt nie zauważył oszustwa, a aplikacja cieszyła się uznaniem - średnia jej ocen wyniosła 4,7 gwiazdek na 5 możliwych. Sprawa wyszła na jaw dzięki portalowi Android Police, który przetestował program i podzielił się rewelacjami ze światem.

Śledztwo wykazało, że za fałszywką stoi jeden człowiek - Jesse Carter. Jak tłumaczy w wypowiedzi dla The Guardian, była to wersja testowa aplikacji, którą umieścił w sklepie przez pomyłkę. Wisiała na stronie sklepu od 28 marca, a zdjęto ją 6 kwietnia. Dziś Google ogłosiło, że nie tylko zwróci pieniądze osobom, które nabyły trefny program, ale także każdemu nabranemu sprezentuje dodatkowe 5 dolarów (ok. 15 pln) na zakupy w Google Play.


Zobacz również