Google przeskanowało pocztę Gmail i pomogło złapać pedofila

Algorytmy skanujące pocztę Gmail "wyrwały chwasta". Pomogły bowiem aresztować 41-letniego pedofila.

Firma Google kilka miesięcy temu oficjalnie potwierdziła, że stosuje algorytmy, które skanują pocztę Gmail w poszukiwaniu kluczowych słów i tym samym pozwalają na przygotowanie spersonalizowanych reklam. Okazuje się jednak, że ich działanie na tym się nie kończy, ponieważ przeszukują pocztę także pod kątem podejrzanej działalności użytkownika, o której informują odpowiednie służby.

Kilka dni temu otrzymaliśmy przykład takiej aktywności. Wspomniane algorytmy wykryły bowiem w poczcie 41-letniego Johna Henry'ego Skillerna załącznik z pornografią dziecięcą. Natychmiast automatycznie powiadomiły o tym policję. Ta aresztowała karanego już wcześniej za przestępstwa na tle seksualnym mężczyznę dodatkowo zabezpieczając w jego domu kolejne pedofilskie materiały, w tym filmy przedstawiające dzieci w restauracji, w której był kucharzem.

Zobacz również:

Za tę konkretną akcję firmie Google należą się wielkie pochwały. Pokazuje ona jednak też, że nasza poczta sprawdzana jest nie tylko pod kątem personalizacji reklam. Czy budzi to Wasz sprzeciw, czy też raczej jesteście w stanie poświęcić swoją prywatność mając na uwadze, że może się to przyczynić do skutecznej walki z przestępcami i terrorystami?

Zobacz również