Gorzka lekcja miłości

Około 90% amerykańskich oraz 70% australijskich firm zostało zaatakowanych "Pluskwą Miłości". Według specjalistów od bezpieczeństwa sieciowego, nowy wirus może stać się cenną lekcją.

W ubiegłym tygodniu ponad dwie trzecie australijskich firm internetowych zostało zaatakowanych przez "Pluskwę Miłości" ("Love Bug"), nowego wirusa rozprzestrzeniającego się za pomocą poczty elektronicznej i programu Microsoft Outlook. Wirus, który zaczął siać spustoszenie w ponad 70% australijskich korporacji, jest automatycznie rozsyłany przez książkę adresową Microsoft Outlooka i trafia do skrzynek adresowych jako list pt. "I love you" albo "Fwd:Joke". Uaktywniony poprzez otwarcie załącznika rozsyła zainfekowane listy do wszystkich adresatów ze skrzynki odbiorczej użytkownika. Analitycy nazwali nowego wirusa "Melissą na sterydach", bowiem zainfekował on już ponad 90% amerykańskich korporacji, w porównaniu z 20% zarażonych ub.r. przez Melissę.

Według Petera Crutchfielda, z firmy Megatec Pty, wirus uaktywniający się po otworzeniu listu zatytułowanego "I love you" stał się kosztowną, ale cenną lekcją dla wszystkich firm związanych z Internetem, która przyspieszy wdrożenie internetowych technologii bezpieczeństwa, co powinno, zdaniem Crutchfielda, zostać zrobione zdecydowanie wcześniej.

Szkody wyrządzone przez "Love Bug" wzrosły w ciągu ostatniego weekendu z 1 mld USD do 17 mld USD. Śledztwo wykazało, że "bazą" wirusa są Filipiny. Inny trop prowadzi do niemieckiego studenta o pseudonimie "Michael", który to jest podejrzany o napisanie "Miłosnej Pluskwy".


Zobacz również