Gothic 2

Po zniszczeniu bariery łotry z kolonii karnej rozproszyły się po całej wyspie. Powstaje nowy porządek, w którym każdy chce rozdać karty po swojemu.

Po zniszczeniu bariery łotry z kolonii karnej rozproszyły się po całej wyspie. Powstaje nowy porządek, w którym każdy chce rozdać karty po swojemu.

Twoi główni wrogowie to smoki. Gady są inteligentne, ale rozmowa z nimi do niczego nie doprowadzi. Nie masz wyboru - musisz je zabić i zabrać smocze serca.

Twoi główni wrogowie to smoki. Gady są inteligentne, ale rozmowa z nimi do niczego nie doprowadzi. Nie masz wyboru - musisz je zabić i zabrać smocze serca.

Gdy po raz pierwszy poznałem zarys fabuły drugiej części Gothica, nie mogłem uwierzyć. Wskrzeszony heros, paladyni, potężny amulet i ratowanie świata przed smokami. O rety! To brzmiało niczym zapowiedź kiczowatej książki fantasy z cyklu Conan i powrót Czarnych Smoków Dragon-lance. Takich gier powstały już dziesiątki! Wydawało mi się, że to niemożliwe, aby twórcy, którzy zadebiutowali tak rewolucyjnym tytułem, w sequelu zaserwowali oklepaną historyjkę fantasy. Rozpaczliwie szukałem haczyka - może wcale nie ratuję świata, może smoki są nieprawdziwe, może choć przyłączę się do orków...

Heros od buraków

Życie miasteczka toczy się własnym rytmem. Kowal kuje miecz, chłopi pracują, a Bulco sika pod drzewem... Lepiej zwróć uwagę na piękne projekty domów.

Życie miasteczka toczy się własnym rytmem. Kowal kuje miecz, chłopi pracują, a Bulco sika pod drzewem... Lepiej zwróć uwagę na piękne projekty domów.

Nadszedł czas weryfikacji. Zasiad-łem do Gothica 2 i... utonąłem we wspaniałym, nastrojowym świecie. Za tandetną fabułą znajdziesz bowiem klimat pierwszego Gothica. W baśniowej krainie fantasy spotykasz szuje, cwaniaków, bandytów i oszustów. W wirze intryg i politycznych układzików pojawiają się co prawda także uczciwi idealiści, ale szybko zostają oni wykiwani lub wplątani w afery. Myślisz, że na początku gry jesteś kimś ważnym? W tym świecie nikt nie uważa cię za herosa. Karierę rozpoczynasz od zbierania buraków. To niegodne wojownika? Wcale nie musisz zginać dumnego karku. Do celu wiedzie kilka dróg.

Powrót zombiaka

Kim grasz? Bohaterem z części pierwszej. Heros wprawdzie zginął w finale poprzedniej odsłony, ale został wskrzeszony przez nekromantę. Bestia, którą pokonałeś w kolonii karnej, przedśmiertnym okrzykiem wezwała do walki siły ciemności. Do ataku na Khorinis szykuje się armia najróżniejszych potworów ze smokami na czele. Mag Xardas, który przywrócił cię do życia, twierdzi, że tylko ty jesteś w stanie zatrzymać zło. Potrzebujesz jednak amuletu - Oka Innosa, strzeżonego przez paladynów. Trudno oczekiwać, że święci rycerze oddadzą artefakt pierwszemu lepszemu przybłędzie. Powinieneś najpierw udowodnić im swą wartość. Przygoda toczy się w szybkim tempie i obfituje w ciekawe wydarzenia. Wiele frajdy przynoszą odwiedziny w kolonii górniczej znanej z pierwszej części. Obszar nieco się zmienił, ale bardzo szybko rozpoznajesz znajome miejsca.

Ordynarna podróba gotyku

Pierwsza część po prostu mną wstrząsnęła. Całym dniami spacerowałem po kolonii karnej, patrzyłem, co robią jej mieszkańcy i - jak mawia stara recydywa - trzymałem zęby przy samym parkiecie, aby nauczyć się, życia w nowej rzeczywistości.

W drugim Gothicu znudziła mnie już pierwsza długa i nudna rozmowa z Xardasem. Gdy przeklikiwałem się przez nią, miałem wrażenie, że gram nie w drugą część kultowego RPG, ale w starą, ruską "roliepliewają igruszkę", której autorzy, jak wszyscy grafomani, uważali, że im więcej napiszą tekstów, tym większy będzie zachwyt gracza. Fabuła Gothica 2 to totalna wpadka. Po niesamowitym scenariuszu z jedynki autorzy serwują nam naiwną i sztampową historyjkę o smokach i paladynach. Szczerze mówiąc, byłem tak zszokowany, że zajrzałem na stronę WWW developera i wydaje mi się, że już wiem, dlaczego Gothic 2 mi się nie podobał. W dreamteamie Piranhy zabrakło gościa, który stworzył fabułę do pierwszej części i wymyślił niesamowity świat kolonii karnej. Dlatego nie polecam drugiej odsłony tego znanego RPG. Lepiej wrócić do pierwszej części, która, choć oferuje gorszą grafikę, ma niezapomniany klimat. I pamiętajcie - najlepiej trzymać z Diego i Starym obozem, a nie ze świrami z sekty czy z Nowego Obozu.

Jacek L. Komuda

Trzy ścieżki, jeden cel

Większość misji daje się rozwiązać na kilka sposobów. Dotyczy to zarówno etapów głównej przygody, jak i pojedynczych questów. W sporach opowiadasz się po jednej ze stron, a rozgraniczenie między dobrem a złem wcale nie jest oczywiste. Na efekty podjętej decyzji czasem przyjdzie ci czekać bardzo długo. Jakież było moje zdziwienie, gdy zadenuncjowałem pewnego intryganta, a on wykpił się potem od kary więzienia i rozpoczął dawną działalność. Co gorsza, postarał się, abym pożałował mej zdrady.

Główna przygoda została podzielona na sześć rozdziałów. To w założeniach prosta, wręcz żenująco banalna opowieść o herosie ratującym miasto przed złem uosabianym przez smoki. Na szczęście, w detalach historia wygląda lepiej: szukasz pomocy u mrocznego maga, zakradasz się do oblężonego zamku i zbierasz załogę okrętu.

Co pewien czas zdobywasz runę teleportacji przyspieszającą podróże. Ale uwaga! Jeden z magicznych kamieni przenosi cię wprost w objęcia mocarnego demona.

Co pewien czas zdobywasz runę teleportacji przyspieszającą podróże. Ale uwaga! Jeden z magicznych kamieni przenosi cię wprost w objęcia mocarnego demona.

Pierwszy rozdział przygody to moment wyboru profesji bohatera. Decydujesz się na jedną z trzech frakcji. Zostajesz paladynem, magiem-kapłanem lub łowcą smoków. By przystąpić do konkretnej grupy, zyskujesz przychylność określonych osób, wykonując zlecone przez nich zadania o różnym poziomie trudności. Raz wystarczy z kimś porozmawiać, innym razem czekają cię długie i żmudne poszukiwania. Na szczęście, nie musisz podlizywać się wszystkim wpływowym osobom. Aby awansować, wystarczy, że wstawi się za tobą część z nich.

Niestety, profesje i zasady rekrutacji do różnych frakcji ściągnięto z części pierwszej. Tyle że wówczas były one innowacyjne, a teraz są wtórne. To kolejny element, w którym twórcy nie wysilili się na oryginalność. Wielka szkoda.

Mistrzu, nauczaj!

Pobyt w krainie wiecznych łowów nie wyszedł twemu herosowi na zdrowie. Zapomniał wszystkiego, czego się nauczył. Znów jest słaby, niezręczny i zupełnie zielony w sprawach magii. Tymczasem system rozwoju bohatera, w porównaniu z częścią pierwszą, przeszedł wiele zmian i obecnie jest bardziej spójny. W grze znalazło się niewiele współczynników: cztery cechy główne, cztery biegłości walki oraz kilka umiejętności. Cechy główne wzmacniają umiejętności, ale są również testowane jako samodzielne współczynniki. Siła i zręczność określają, czy uniesiesz daną broń, moc odpowiada za punkty magii, a wytrzymałość rośnie wraz z poziomem bohatera.

Awansując na poziomy, zdobywasz punkty nauki. Ich pulę wydajesz dowolnie: na cechy, umiejętności lub biegłości. By się rozwinąć, potrzebujesz rad nauczyciela. Równowagę rozwoju uzyskano za sprawą wielu zasad ograniczających. Po pierwsze, mistrzowie mają ograniczoną wiedzę, a do specjalistów dostajesz się dopiero w gildiach. Biegłości są powiązane i nie ma między nimi zbyt wielkich dysproporcji. Nie dojdzie więc do sytuacji, w której biegle wywijasz mieczem jednoręcznym, a zarazem nie masz pojęcia z której strony trzyma się włócznię. Taka zasada dotyczy także łuku i kuszy.

Nowy król na tronie

Pierwszy Gothic miał ogromny potencjał, dlatego w następcy widziałem hit. Wystarczyło poprawić kilka technicznych detali. Gothic 2 faktycznie przyniósł oczekiwane zmiany - jest lepsza grafika, wygodniejsza obsługa i sensowny rozwój postaci. Niestety, całość oplata naiwna i banalna fabuła. Szkoda.

Generalnie jednak tytuł ma niesłychaną grywalność, która w połączeniu z pięknym realistycznym światem wysuwa go na tron gier RPG. Tak jest! Uważam, że jest lepszy od Morrowinda czy Neverwinter Nights. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że Piranha Bytes pokazała, jak powinna wyglądać gra o nieśmiertelnym herosie, magicznym amulecie i przesiąkniętym złem smoku. Takich tytułów było wiele, ale żaden nie wciągnął mnie tak jak Gothic 2.

Piotr Nowakowski


Zobacz również