Gra z piwem w roli głównej pokazuje za dużo... piwa

Prawnik ze Stanu Connecticut wydał wojnę jednej z gier na Wii oraz organizacji ESRB przyznającej w USA kategorie wiekowe. Czyżby szykował się godny następca słynnego Jacka Thompsona?

Cała historia zaczęła się od wydania na konsolę Wii gry Beer Pong. Jest to symulator popularnej w niektórych zakątkach świata (szczególnie w USA) zabawy polegającej na rzucaniu piłeczką ping-pongową do pustych kubków po piwie. Gra, początkowo tylko zapewniająca dobrą zabawę na imprezach, teraz posiada nawet swoją oficjalną ligę.

Amerykańska organizacja ESRB uznała, że Beer Pong nadaje się do gry całą rodziną dając też stosowne oznaczenie. Zupełnie innego zdania jest Richard Blumenthal, prawnik ze stanu Connecticut. Uważa on, że gra absolutnie nie powinna być dostępna dla niepełnoletnich bowiem odnosi się wyraźnie do tematyki alkoholu. Ma on też pretensje do samego ESRB o wydanie tak "kontrowersyjnej" decyzji.

Producent Beer Pong, JV Games, nie jest tak odważny jak chociażby Rockstar więc postanowił nie sprzeczać się zbytnio z prawnikiem. Firma ogłosiła, że usunie wszystkie elementy związane z alkoholem także zmieniając nazwę na Pong Toss. Niestety więc fanom beer pongu pozostaje ustawianie kubeczków na prawdziwym stole.

My zaś zastanawiamy się czy jeszcze usłyszymy o Richardzie Blumenthalu. Może okaże się on godnym następcą słynnego Jacka Tomphsona?


Zobacz również