Graficzna codzienność

Truizmem będzie stwierdzenie, że grafika komputerowa powstała z chwilą zbudowania komputera, choć - mierząc współczesną miarą - w pierwszych prymitywnych wydrukach lub znakach ASCII wyświetlanych w trybie tekstowym na monitorze raczej trudno się jej doszukać. Dopiero pojawienie się komputerów domowych w latach 80. minionego stulecia, przyczyniło się zarówno do rozwoju, jak i spopularyzowania grafiki komputerowej.

Truizmem będzie stwierdzenie, że grafika komputerowa powstała z chwilą zbudowania komputera, choć - mierząc współczesną miarą - w pierwszych prymitywnych wydrukach lub znakach ASCII wyświetlanych w trybie tekstowym na monitorze raczej trudno się jej doszukać. Dopiero pojawienie się komputerów domowych w latach 80. minionego stulecia, przyczyniło się zarówno do rozwoju, jak i spopularyzowania grafiki komputerowej.

Bez większego nadużycia można przyjąć, że początkiem "profesjonalnej" grafiki na komputerach osobistych był rok 1986. Debiutowała wówczas Amiga 1000, na którą szybko pojawiło się pierwsze narzędzie graficzne godne tej nazwy - Deluxe Paint, a wraz z nim popularny format graficzny: IFF. Szokujące rozdzielczości (320x200 pikseli), szokująca liczba aż 32 z palety 4096 kolorów! Nic więc dziwnego, że - mimo takich parametrów - graficzne zabawy na komputerze były długo traktowane raczej jako coś dla hobbystów, zajęcie dla kolejnej grupki maniaków powstałej wraz z wprowadzeniem na rynek nowego gadżetu współczesnej cywilizacji.

Przykład korekcji koloru. Programy graficzne nie potrafią, co prawda, zmienić wody w wino, łatwo jednak zrobią ją krystalicznie czystą.

Przykład korekcji koloru. Programy graficzne nie potrafią, co prawda, zmienić wody w wino, łatwo jednak zrobią ją krystalicznie czystą.

Na dorośnięcie i awans do grona poważnych zajęć grafika komputerowa musiała czekać jeszcze blisko dekadę, do momentu, gdy technologia pozwoliła na przetwarzanie fotorealistycznych obrazów. Równolegle dynamiczny rozwój technik składu elektronicznego (DTP) wywołał ogromne zapotrzebowanie na oprogramowanie do grafiki dwuwymiarowej, które pozwalałoby efektywnie przygotowywać zdjęcia i ilustracje do druku.

W połowie lat 90. grafika 2D stała się nieodłączną częścią każdej publikacji, dając pracę przynajmniej kilku ludziom w większości wydawnictw. Jej rola dla przeciętnego użytkownika wciąż była jednak niewielka. Sytuacja zmieniła się znacząco z chwilą pojawienia się na scenie Internetu. Wzrastająca rola elektronicznych metod kontaktu automatycznie wymuszała zwiększone zainteresowanie grafiką komputerową, wszak jeden obraz wart jest - podobno - tysiąca słów. Równolegle znacząco taniały przetworniki CCD, dzięki czemu fotografia cyfrowa i skanery znalazły nagle wielu nowych użytkowników.

I tak oto dzisiaj grafika komputerowa obecna jest wszędzie wokół nas. Wychodząc na spacer, oglądamy plakaty i bilboardy przygotowane za pomocą oprogramowania do grafiki 2D, a w kinie widzimy efekty specjalne powstałe z wykorzystaniem zarówno technik 2D, jak i 3D. Po czym wracamy do domu, gdzie siadamy przed telewizorem, oglądając co chwila pracę grafików - a to w czołówkach programów, a to w reklamach. E-mail do znajomych? Koniecznie ze zdjęciem z wakacji, cyfrowym, przecież inaczej "się nie da"! Strona WWW firmy? Trzeba będzie umieścić zdjęcie nowego produktu! Własna strona? Wypadałoby się pochwalić stawiającym pierwsze kroki synem, a i przyciski warto poprawić! E-mail w poszukiwaniu pracy? No przecież nie dołączymy do CV zdjęcia tego potwora z czerwonymi oczami! Także wydruk na domowej drukarce wygląda znacznie lepiej, gdy odpowiednio przygotujemy grafikę. Zatem czy chcemy, czy nie chcemy, co nieco o grafice komputerowej wiedzieć musimy, gdyż stała się naszą codziennością.

Od dłuższego czasu za standard w dziedzinie oprogramowania do grafiki 2D uchodzi program Adobe Photoshop. Jest to tzw. kobyła, potężne narzędzie przygotowane przez firmę Adobe głównie pod kątem oczekiwań grafików profesjonalnie zajmujących się przygotowywaniem ilustracji do druku. Photoshop zawiera tysiące narzędzi, których przeciętny grafik amator nigdy nie wykorzysta. Na dodatek jest to oprogramowanie drogie, o cenie balansującej w okolicach 3500 zł brutto. Z pozoru nie ma żadnej sensownej alternatywy dla Photoshopa. Na rynku jest jednak sporo programów do grafiki dwuwymiarowej.


Zobacz również