Gruntz

Gier takich jak Gruntz nie ma wiele. A szkoda, gdyż ta łamigłówka to cud miód i orzeszki. Żeby was nie zanudzać krótko powiem o co w niej chodzi. Musisz odzyskać porozrzucane kawałki Magicznego Kamienia. W tym celu posługiwać się będziesz zabawnymi stworkami – tytułowymi Gruntzami. Są to bezkształtne pomarańczowe stworzenia, bez żadnych wrodzonych cech, może poza bezgraniczną głupotą;-)

Gier takich jak Gruntz nie ma wiele. A szkoda, gdyż ta łamigłówka to cud miód i orzeszki. Żeby was nie zanudzać krótko powiem o co w niej chodzi. Musisz odzyskać porozrzucane kawałki Magicznego Kamienia. W tym celu posługiwać się będziesz zabawnymi stworkami – tytułowymi Gruntzami. Są to bezkształtne pomarańczowe stworzenia, bez żadnych wrodzonych cech, może poza bezgraniczną głupotą (przypominają mi trochę stare dobre Lemingi) i ślepym naśladownictwem typowych zachowań ludzkich.

Wysyłasz ich do pracy, do świata kłopotów, widzianego z góry. Jest on pełen lawy, w której można się przypiec, wody w której można się utopić, dziur w które można wpaść i wrogów, którzy do naszych pomarańczowych pupili nie są bynajmniej przyjaźnie nastawieni. Bezpieczna trasa do ukończenia poziomu i odnalezienia dużej liczby dobrze ukrytych niespodzianek, zmusi Gruntzów do niesamowitych wysiłków. Będą musieli stawać na przełączniki i odpowiednio szybko z nich schodzić, by obniżać barierki lub podnosić mosty, zbierać rękawice dzięki którym będą mogli zniszczyć niektóre rzeczy, łopaty za pomocą których będą mogli kopać lub zasypywać dziury i słomki przez które będą mogli wsysać maź pozostawioną przez martwych, wrogich Gruntzów (i w rezultacie tworzyć nowych, własnych), a to tylko niewielki procent czynności do jakich zdolni są Gruntzi.

Te sympatyczne stworzenia kontrolujemy poprzez standardowy dla RTSów mechanizm – kliknij, przeciągnij i upuść. Rozkazy można wydawać zarówno pojedynczym gruntom jak i grupom (jak np. C&C) ale w każdym momencie należy być bardzo ostrożnym ponieważ te bezmyślne stworzenia zawsze podążają do celu najkrótszym torem (nawet jeżeli na drodze będzie jezioro gorącej lawy;)

Gruntz to gra bez ograniczeń wiekowych i nie są to tylko puste słowa. Zabawne teksty i animacje z pewnością spodobają się najmłodszym, ale i ci nieco starsi powinni być zadowoleni. Twórcy gry znaleźli złoty środek, bowiem idealnie wyważyli stopień trudności. Gruntzi nie są grą dziecinną, a nawet te trudniejsze poziomy nie są frustrujące (choć zmuszają szare komórki do wysiłku). Wszystkie łamigłówki da się rozwiązać i gra nigdy nie przerosła moich możliwości.

Nawet zapamiętywanie gry jest łatwo dostępne. W kluczowych momentach Gruntz sam podpowiada że przydałoby się zapisać stan gry. Instrukcja gry zawiera przytłaczające 60 stron – jest tego więcej niż potrzeba, zważywszy że misje treningowe doskonale wprowadzają nas w świat Gruntzów. Wszystkie ważne informacje zdobywamy ze specjalnych karteczek rozłożonych w kluczowych miejscach planszy. Z instrukcji skorzystałem dopiero pisząc te recenzję, aby upewnić się w kilku kwestiach.

Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o dźwiękach jakie wydają z siebie Gruntzi. Dzięki staraniom firmy Topware te głupiutkie stworki nauczyły się bowiem naszego rodzimego języka! Zamiast oklepanych zwrotów typu „Yes Sir!” usłyszymy teksty w stylu „zaraz, zaraz...” albo „zaczynasz mnie już denerwować”. Ale to nie wszystko bo Gruntzy śpiewają i gwiżdżą podczas pracy, niecierpliwią się po dłuższych przestojach, a robią to przy tym tak uroczo że mogą rozbawić każdego.

Uroczych i głupich Gruntzów pokochałem niemal tak bardzo jak kiedyś Lemingi. Naturalnie są to gry znacznie się od siebie różniące bo kto w czasach Lemingów słyszał o trybie multiplayer lub rozdzielczości 1024x768? Jednak najważniejsze, że pod względem dostarczanej rozrywki nie różnią się prawie wcale.


Zobacz również