Gry MUD

Społeczność internetowa jest niezwykle różnorodna i tolerancyjna, tak że jest w niej wiele miejsca dla dziwaków wszelakiego autoramentu. Ot choćby dla młodych ludzi przesiadujących dniami (a czasem także nocami) w pracowniach informatycznych wyższych uczelni przy unixowych terminalach. Czym się zajmują? Programowaniem w C++, a może rozgryzaniem tajników sieci i łamaniem zabezpieczeń? Nie! Grają w najstarszą grę dostępną w Internecie - czyli MUD.

Społeczność internetowa jest niezwykle różnorodna i tolerancyjna, tak że jest w niej wiele miejsca dla dziwaków wszelakiego autoramentu. Ot choćby dla młodych ludzi przesiadujących dniami (a czasem także nocami) w pracowniach informatycznych wyższych uczelni przy unixowych terminalach.

Czym się zajmują? Programowaniem w C++, a może rozgryzaniem tajników sieci i łamaniem zabezpieczeń? Nie! Grają w najstarszą grę dostępną w Internecie - czyli MUD.

Co to takiego?

MUD to Multiple User Dungeon, lub jak wolą inni Multiple User Dimension. Te niezwykle enigmatyczne rozwinięcia owego skrótu sugerowałyby, że jest to gra zręcznościowa,. dziejąca się w świecie trójwymiarowym (w końcu mamy w jednym z nich słowo Dimension). Tutaj jednak niespodzianka - jest to gra tekstowa, tyle tylko, że pozwalająca na jednoczesną grę wielu osobom.

Gry tekstowe zostały już niemalże całkiem zapomniane, choć jeszcze dziesięć lat temu były niezwykle popularne. Wszyscy byli posiadacze komputerów ośmiobitowych zapewne do dziś pamiętają takie tytuły jak: Hobbit, Lord Of the Rings, czy Zork.

W grach tego typu kierujemy poczynaniami postaci za pomocą komend do złudzenia przypominających zdania wypowiadane w języku angielskim. Ot na przykład : "go north", "look around", czy wreszcie po prostu "kill". Informacje o efektach tychże komend wyświetlane są w postaci tekstowych opisów - stąd i nazwa gier.

Oczywiście gdyby MUD były jedynie zwykłymi grami tego typu, to zapewne nie przyciągały by aż tylu młodych ludzi. Technologia produkcji gier komputerowych bardzo się ostatnio rozwinęła, aby się o tym przekonać wystarczy zresztą przejrzeć Game Guide w tym numerze Cybera. MUD'y różnią się jednak w dość istotny sposób od swojego przodka, czyli klasycznej gry tekstowej, dzięki czemu w dalszym ciągu mogą być dla niektórych atrakcyjniejsze nawet od Quake'a.

Przede wszystkim są to gry sieciowe, uruchomiane na serwerze internetowym. Dostęp do nich możliwy jest przy użyciu programów typu telnet, gracze "logują" się na serwerze tak, jak na każdej innej maszynie w sieci, z tym że po wpisaniu swojego identyfikatora nie pojawia się na ich ekranie znak zachęty Unixa, lecz tekstowy opis pierwszego "pomieszczenia" w grze.

Dostęp poprzez sieć sugerowałby możliwość jednoczesnej gry wielu osób. Rzeczywiście, do wirtualnego świata pojedynczej gry MUD "wkroczyć" może wielu graczy, dzięki czemu rozgrywka staje się nieporównanie ciekawsza. O ile bowiem miłośnik gier tekstowych musiał, chcąc osiągnąć wyznaczony przez grę cel, rozwiązywać przygotowane przez programistów zagadki i zmagać się z zawiłościami języka komend, od czasu do czasu jedynie spotykając "osoby" kontrolowane przez komputer, to gracz MUD przede wszystkim współpracuje i konkuruje z postaciami kierowanymi przez innych ludzi. Czasami zdarzają się tutaj także postaci "komputerowe", określane mianem Avatarów, lub na wzór gier RPG nazywane skrótem NPC (Non Player Character), lecz tworzą one jedynie niezbyt istotne dla samej rozgrywki (choć tworzące "atmosferę") tło.

Gry MUD w zasadzie nie posiadają określonego celu. Eksploracja wirtualnego świata i komunikowanie się z innymi graczami jest tutaj celem samym w sobie, podobnie jak nieustanne podnoszenie umiejętności postaci, którą kieruje gracz. Każda osoba znajdująca się w świecie MUD charakteryzowana jest bowiem, podobnie jak to dzieje się w RPG, poprzez szereg liczbowych współczynników określających jej siłę, zręczność i wiele innych jeszcze cech. W trakcie wędrówki po świecie i w wyniku walk z zamieszkującymi go potworami gracz zyskuje doświadczenie, które z czasem podlega wymianie na punkty, pozwalające na podniesienie owych współczynników.

Efektem ubocznym tego systemu jest istnienie swoistego podziału klasowego wśród graczy. Im bowiem wartości współczynników większe, tym potężniejsze możliwości postaci. Gracze bardzo już zaawansowani, których gra poczyna nudzić, gdyż wszelkie zamieszkujące ją potwory przestały być dla nich groźne (na przykład z powodu niezwykle wysokiej wartości współczynnika siły) starają się zatem o zostanie Czarownikami (Wizards). Czarownicy nie zajmują się już zwiedzaniem świata, zamiast tego bawią się jego tworzeniem i modyfikacją. Większość systemów MUD posiada stworzony specjalnie do tego celu język skryptów, przypominający nieco języki programowania wysokiego poziomu. Czarownicy w zasadzie nie "zniżają się" do kontaktów ze zwykłymi graczami, czasem tylko organizują audiencje, na których można zapytać ich o jakąś tajemnicę wirtualnego świata.

W jednej grze MUD, działającej nieprzerwanie powiedzmy przez rok, aktywnie działa zwykle kilkunastu czarowników. Dzięki temu świat podlega ciągłym zmianom, sama zaś gra staje się coraz ciekawsza - byłoby to niemożliwe do pomyślenia w jakiejkolwiek klasycznej grze, niekoniecznie nawet tekstowej.

Do kogo jednak należy się zgłosić by zostać Czarownikiem. Cóż - oczywiście do twórcy świata, czyli Boga, osoby która pierwsza wydała komendę "niech stanie się światłość" (create light). Jest to zwykle właściciel komputera, na którym gra została uruchomiona, czyli w większości przypadków administrator jakiejś sieci uczelnianej...

Nieco socjologii

Każdemu kto spróbuje zagrać w MUD gra z początku wyda się niezwykle nudna. Cóż to bowiem może być za zabawa - chodzimy po jakichś podobnych do siebie jak dwie krople wody pomieszczeniach, co i rusz zabijając dziwne stwory. Początek rozgrywki jest tym bardziej nieciekawy, że większość gier rozpoczyna się w wirtualnej szkole, pozwalającej zapoznać się z regułami rządzącymi w danym świecie. Taka nauka jest tym bardziej nużąca. Warto tu wspomnieć, że inwencja twórców gier nie zna granic. Istnieją i takie, które naśladują światy znane z filmów i powieści jak na przykład Gwiezdne Wojny, czy Władca Pierścieni. Przyzwyczajenia wyniesione z jednego świata mogą przy tym zupełnie nie pasować do innego, ba, mogą okazać się nawet "zabójcze" dla gracza.

Jeśli jednak przetrwamy pierwszych kilka dni, to nagle zorientujemy się, że trudno nam się od gry oderwać. Coraz bardziej zaczyna nas interesować ów wirtualny świat, a coraz mniejsze znaczenie ma dla nas świat rzeczywisty. Jeśli zaś życie w nim zaczyna sprawiać nam trudności (szef nas nie lubi, żona porzuciła itp) to granie w MUD staje się naszym głównym celem. Brzmi to wszystko jak kiepski dowcip, ale niestety jest prawdą - można się o tym łatwo przekonać odwiedzając wspomniane na początku pracownie informatyczne.

Światy MUD pomimo że poznawalne jedynie poprzez przekaz tekstowy (choć robione są próby mające na celu stworzenie MUD'ów graficznych) wcale nie muszą być dużo uboższe od świata realnego. Doszło już nawet do tego, że całkiem poważne autorytety naukowe prowadzą w nich badania socjologiczne. Ich wyniki pokazują zaś, że w światach tych obecne są właściwie wszystkie powszechnie spotykane zjawiska społeczne. Mamy tam rewolucje i rządy tyranów (gdy jakiś Czarownik zapragnie posiąść władzę nad wirtualnym życiem innych graczy), pojawiają się tam mordercy i psychopaci (gracze polujący na innych i zabijający dla czystej przyjemności, nie zaś dla zdobycia złota, czy też broni, to bowiem uważane jest w większości MUD'ów za zachowanie zupełnie naturalne). Ponoć zdarzają się nawet wirtualni gwałciciele, choć nie bardzo mogę jakoś wyobrazić sobie akt gwałtu przy pomocy komend tekstowych.

Czy warto?

Pozostaje zadać pytanie, czy warto zajrzeć czasami do świata MUD?. Cóż, gry te podobne są do alkoholu - nadużywanie może być fatalne w skutkach, jednak korzystanie z nich z umiarem to dobra (a nawet pouczająca) rozrywka.

Do gry w MUD wystarczy jedynie dostęp do sieci i aplikacja Telnet. Wszystkie znane nam MUD'y są całkowicie bezpłatne, wystarczy zatem "zalogować się" i już możemy grać. Nie przeszkadza w tym nawet niezbyt dobra znajomość języka angielskiego - pojawiły się bowiem gry spolszczone - dotyczy to tak komend, jak i wyświetlanych na ekranie opisów lokacji i postaci.

P.S. Skąd adresy?Oczywiście - z Internetu. W sieci istnieje bardzo wiele katalogów działających serwerów MUD - wystarczy jedynie ich poszukać za pomocą choćby Yahoo. Dla tych zaś, którzy nie mają zamiaru tego robić podajemy adresy trzech, dość popularnych w naszym kraju serwerów MUD :

129.241.210.220:4000

150.254.113.11:4000

128.220.27.174:6666


Zobacz również