Gry: cyfrowa dystrybucja już "zgarnia" 50% rynku w USA

Rynek gier komputerowych dostarczanych w tradycyjny pudełkowy sposób traci na znaczeniu. Wkrótce generowane za jego pośrednictwem przychody powinny więc być znacznie mniejsze niż przychody zapewniane przez cyfrową dystrybucję.

"Przyjdzie taki moment, że za dwa-trzy lata powiemy: robimy więcej w mediach cyfrowych niż w nośnikach fizycznych" - powiedział Peter Moore z firmy EA.

Oznacza to, że przychody generowane za pośrednictwem tradycyjnych gier pudełkowych będą niższe niż przychody zapewniane przez dostawy gier w sposób cyfrowy. Mowa tutaj nie tylko o cyfrowej dystrybucji gier, ale również m.in. o usługach grania w chmurze (oferuje je np. serwis Gaikai) oraz darmowych grach przeznaczonych dla osób korzystających z serwisów społeczościowych i platform Android/iOS (ich twórcy zarabiają na sprzedawaniu różnych przedmiotów).

NPD Group potwierdza

Opisaną tendencje potwierdzają ostatnie dane firmy analitycznej NPD Group, z których wynika, że w lipcu w Stanach Zjednoczonych sprzedaż gier pudełkowych spadła o 20 procent i wyniosła 548 milionów dolarów co stanowi około 50% wartego 1,1 miliarda dolarów rynku.

Gamescom

O tym jak cała branża przygotowuje się na nadchodzące zmiany dowiemy się z pewnością podczas zbliżających się (15-19 sierpnia, Kolonia w Niemczech) wielkich targów gier wideo: Gamescom.

Ważny wyrok

Przy tej okazji warto też wspomnieć o ważnym wyroku, który wydał niedawno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uznał w nim, że zakaz odsprzedawania kupionych cyfrowo gier (zapis taki znajduje się w licencji EULA, którą należy zaakceptować przed ich instalacją) jest niezgodny z prawem.


Zobacz również