Gry psują dochody z filmów?

Temat ten powraca jak bumerang przy okazji każdej większej premiery gry komputerowej. Czy wirtualna rozrywka może negatywnie wpływać na dochody branży filmowej? Przypadek Grand Theft Auto IV pokazuje, że chyba niekoniecznie.

Ostatnim razem obwiniano Microsoft i grę Halo 3. Wtedy to niektórzy producenci filmowi zarzucali grze, że odbiera im widownie. Za niepowodzenia swoich filmów obwiniali oni więc rynek wirtualnej rozrywki zupełnie nie zwracając uwagi na jakość swoich dzieł.

Obecnie na rynku pojawił się inny wielki tytuł: Grand Theft Auto IV. Gra, która ukazała się w zeszłym tygodniu, miała spowodować (według niektórych specjalistów) niską oglądalność filmu Iron Man.

Jednak jak się okazuje spiskowa teoria na temat szkodliwości gier komputerowych upadła. Film Iron Man obronił się 105 milionami dolarów zarobionymi w ten weekend (drugi wynik w historii). Oznaczać to może jedno: dobry film i tak odniesie sukces, bez względu na to co dzieje się na innych rynkach.

Filmowi życzymy powodzenia a specjalistom z Hollywood... więcej samokrytyki i trzeźwego spojrzenia na efekty swojej pracy.


Zobacz również