Gry robią młodzieży pranie mózgu

Autorka bloga Empowered Muslim Youth zarzuciła twórcom gier działalność propagandową i ukryte zachęcanie dzieci do zaciągania się do armii. Co gorsza, statystyki pokazują, że w tym stwierdzeniu może być dużo prawdy.

Jak można przeczytać na stronie Empowered Muslim Youth, współcześnie produkowane gry robią młodzieży istne wojskowe pranie mózgu. Co gorsza, mają one także przygotowywać młode pokolenie do uczestnictwa w prawdziwych wojnach.

Autorka artykułu podkreśla, że sytuacja na rynku gier zmieniła się diametralnie od czasów rozpoczęcia amerykańskiej wojny z terroryzmem. Powstaje coraz więcej tytułów dotyczących współczesnych konfliktów zbrojnych i... Akcja większości z nich toczy się na Bliskim Wschodzie.

Według autorki ukrywającej się pod pseudonimem Unique Muslimah, cała sytuacja nie jest przypadkowa. Co prawda w wypadku produkcji niezależnych firm, można pokusić się o stwierdzenie, że idą po prostu za potrzebami rynku. Tego solidnego argumentu niestety nie da się użyć w stosunku do innego wojennego tytułu - America's Army. Dlaczego?

Otóż nikt nie ukrywa się z faktem, że ta bardzo popularna gra została stworzona przez rząd USA jako reklama mająca zachęcić młodzież do zaciągania się do armii. Pomimo, że produkcja dzieła kosztowała ponad 10 milionów dolarów, a jego roczna obsługa kolejne 5 mln, to America's Army wciąż pozostaje całkowicie darmowe.

Czy owa nietypowa kampania marketingowa wojska odnosi sukces? Okazuje się, że tak. Prawie 30% graczy America's Army było na stronie zaciągu do amerykańskiej armii. Wśród rekrutów z 2005 roku aż 40% osób bawiło się wcześniej w tę grę. Jednocześnie na rynku pojawiają się kolejne tytuły z serii, wciąż sygnowane logo U.S Army.

Oczywiście nie każdy z graczy musiał wstąpić do armii z powodu świetnej "zabawy" w America's Army. Sukces tego tytułu pokazuje jednak jak w szybki i efektywny sposób można w dzisiejszych czasach zrobić chociaż z części graczy żołnierzy.


Zobacz również