Gry, w które uwielbiamy grać, chociaż wstyd się przyznać

Kto z was chciałby zostać przyłapany na grze w Strip Pokera? No właśnie...

Każdy użytkownik nie stroniący od gier komputerowych ma swoje ulubione tytuły - produkcje zarówno starsze, już klasyczne, jak i nowsze. A ilu spośród nas gra w takie gry, z którymi chowa się po kątach? Spójrzmy na niektóre pozycje, których uruchomienie to zwykła strata czasu lub wstydliwie pilnowana tajemnica.

Farmville

FarmVille to najpopularniejsza aplikacja towarzysząca serwisowi społecznościowemu Facebook (zdobyła nawet tytuł najlepszej gry społecznościowej na konferencji Game Developer Choice 2010).

Gry tego typu z racji swojej mechaniki są szczególnie uzależniające - wydarzenia w FarmVille dzieją się w czasie rzeczywistym, więc użytkownik musi być stale zalogowany, by kontrolować to, co dzieje się na jego farmie. Miliony użytkowników Facebooka spędzających setki milionów godzin miesięcznie na internetowej farmie to wystarczający dowód na to, jak uzależniająca może być uprawa wirtualnych buraków.

Tylko czy bycie dobrym cyber-farmerem może być powodem do przechwałek?

Strip Poker

Gry erotyczne wykraczają poza typową elektroniczną rozrywkę, to znaczy taką, której oddajemy się (a przynajmniej część z nas) bez skrępowania przy rodzinie czy znajomych. Podejrzewamy, że żaden szanujący się użytkownik nie chciałby zostać przyłapany przez dziewczynę/narzeczoną/żonę/siostrę/mamę/teściową (niepotrzebne skreślić) na grze w Strip Pokera czy Lulę 3D.

Pasjans, Saper

Nadużywane ostatnimi czasy określenie "kultowy" jest w pełni uprawnione w kontekście gier wbudowanych w systemy operacyjne Windows. Dwa najstarsze tytuły, a więc Pasjans i Saper, towarzyszą użytkownikom OS-ów Microsoftu już dobre dwie dekady.

Niestety uruchamianie ich świadczy tylko o dwóch rzeczach - że mamy nadmiar wolnego czasu i że brak nam kreatywności by go sobie lepiej zorganizować. Ale dopóki wygrywamy z komputerem - "who cares?"

Guitar Hero

Powiedzenie, że gry muzyczne to gatunek stworzony dla osób, którym nie wystarczyło talentu lub samozaparcia w opanowaniu gry na prawdziwym instrumencie, jest bardzo krzywdzące. Guitar Hero czy Rock Band mogą po pierwsze: stanowić zachętę do nauki gry; po drugie: zapewniają graczowi dostęp do legalnych nagrań. Gracze sami przyznają, że zabawa w podobne tytuły ma znaczący wpływ na ich decyzję o zakupie oryginalnych utworów na CD.

Jest tylko trochę dziwne, że niemal każda weekendowa impreza organizowana w męskim gronie w domu posiadacza elektronicznej gitary i konsoli kończy się odpaleniem wspomnianych gier i udawaniem gwiazd rocka.

Jeśli macie swoje ulubione gry, w które gracie namiętnie, ale w tajemnicy przez znajomymi, piszcie!


Zobacz również