Grzybica CD?

Naszym danym zagrażają nie tylko wirusy. Hiszpański naukowiec, Victor Cardenes, odkrył odmianę grzybów, które mogą uszkodzić płyty CD. Specjaliści twierdzą, że uszkodzenia te mogą być nieodwracalne.

Hiszpański geolog, Victor Cardenes, odkrył odmianę grzyba, niszczącego płyty CD. Na razie jednak nie ma powodów do paniki - grzyba odkryto w okolicach Belize, nad Zatoką Honduraską. V. Cardenesa zainteresowały dziwne odbarwienia, które zauważył na płycie CD. Naukowiec zbadał powierzchnię płyty za pomocą mikroskopu elektronowego. Okazało się, że odbarwienia to nie wszystko - w niektórych miejscach płyta stała się zupełnie przeźroczysta. Sprawcą zniszczeń okazał się nie znany dotąd grzyb, który całkowicie zniszczył aluminiową powłokę, odbijająca światło. Co więcej, poważnie uszkodził również warstwę poliwęglanową, na której zapisane są dane. "Jeśli spojrzy się na płytę ze strony, na której zapisane są dane, to w miejscach, które zaatakował grzyb, widoczna jest pomalowana warstwa, znajdująca się z drugiej strony CD. To właśnie jego sprawka - grzyb doszczętnie niszczy aluminium" - mówi Victor Cardenes.

Grzyby to potrafią

O opinię poprosiliśmy prof. Józefa Kura z Katedry Mikrobiologii Politechniki Gdańskiej: "Nie dziwi mnie ta informacja - grzyby są organizmami o bardzo dużych możliwościach adaptacyjnych. Stosunkowo często słyszymy więc o tym, że grzyby pojawiły się w jakimś nowym środowisku. Było więc jedynie kwestią czasu, kiedy zaczną "zajmować" się również nowymi materiałami - takimi jak tworzywa poliwęglanowe czy aluminium. Uważam, że w tym przypadku należy zgodzić się z naukowcami hiszpańskimi - mam na myśli marginalność tego zdarzenia. Nie wydaje mi się też, by owo niespodziewane pojawienie się grzybów na płytach kompaktowych mogło być poważniejszym problemem - grzyby występują w każdym środowisku na Ziemi i nigdzie nie sprawiają większych kłopotów" -powiedział nam profesor Kur.

Według biologów, grzyb "atakujący" płyty CD należy do jednej z popularnych rodzin tych organizmów. Przyznają oni jednak, że z tym, konkretnym gatunkiem zetknęli się po raz pierwszy. Naukowcy stwierdzili również, że jest to gatunek endemiczny - występuje jedynie w okolicach Belize. Decyduje o tym specyficzny mikroklimat tego regionu. Dlatego skutków działania nowo odkrytego grzyba, nie powinniśmy się raczej obawiać w Europie. Przynajmniej na razie, na Starym Kontynencie, użytkownicy komputerów wciąż bardziej powinni uważać na wirusy niż na grzyby.

Nieodwracalne uszkodzenia

Jak się dowiedzieliśmy w jednej z firm zajmujących się odzyskiwaniem danych, niezbyt wielu użytkowników próbuje "ratować" zawartość uszkodzonych płyt CD. "Jedynie 5, 10% klientów zgłasza się do nas z takim problemem. Najczęściej są to instytucje - indywidualnym klientom to się po prostu nie opłaca. Przyznam jednak, że z reguły uszkodzenie płyty polega na jej zarysowaniu lub pęknięciu - o możliwości "wyczyszczenia" warstwy aluminium słyszę po raz pierwszy. Myślę jednak, że w takiej sytuacji odzyskanie danych byłoby niezmiernie trudne - i na pewno niekompletne. To oczywiście jedynie hipotetyczne rozważania - wszystko zależy od rozległości uszkodzeń" - powiedział nam Michał Maszczak z firmy TreMark.

Okazuje się jednak, że pojawienie się owego tajemniczego mikroorganizmu może mieć również pozytywny aspekt. "Uważam, że ta wiadomość ma wydźwięk zdecydowanie pozytywny. Jeżeli ów tajemniczy grzyb jest w stanie zniszczyć (czy też uszkodzić) tworzywo sztuczne, z którego wykonana jest płyta CD, to znaczy, że może z czasem pojawią się również mikroorganizmy zdolne zniszczyć tony plastykowych śmieci, które produkujemy każdego dnia" -powiedział profesor Józef Kur.


Zobacz również