HP Photosmart D7360

W ubiegłym roku nowy system zasilania w atrament był jeszcze eksperymentem, obecnie jest wprowadzany do coraz większej liczby modeli.

Podstawa systemu to oddzielenie głowicy od zasobników z atramentem. Taka konstrukcja przyspiesza tempo pracy i obniża koszty drukowania. Głowice są produkowane techniką litograficzną. Mają sześć sekcji (do CMYK oraz rozcieńczonych cyjanu i mageny) po 650 dysz w rozdzielczości 1200 dpi na każdy kolor i wystrzeliwują krople pięciopikolitrowe z częstotliwością 24 i 36 (czarny) kHz. Czerń rozpuszczalnikowa miesza się z pozostałymi kolorami, dzięki czemu poprawiono jakość fotografii, ale kosztem druku tekstowego. Szkoda, że nie dołożono czerni pigmentowej - tekst byłby bardziej kontrastowy nawet na gorszym papierze, a samo urządzenie zyskałoby na funkcjonalności. Bez tego wydruki monochromatyczne odstają na niekorzyść, czerń blednie, chowając się w porach papieru, a litery są gorzej zarysowane.

Jak najłatwiej

W tegorocznym modelu wprowadzono duży, trzycalowy ekran dotykowy, co bardzo uprościło drukowanie bez komputera, wprost z kart pamięci aparatów cyfrowych. Do dyspozycji jest nawet kilka rodzajów retuszu, w tym usuwanie czerwieni oczu. Oprócz nowego ekranu Photosmart D7360 ma dwa podajniki kartek, opcjonalnie dupleks i Bluetooth. Nie można się pomylić w określeniu papieru do fotografii. Jeden długo nie blaknie, ale schnie wolno, drugi szybciej i nie wymaga osłabienia tempa druku. Nowszy papier jest oznaczony kodem kreskowym, którego czytnik znajduje się w drukarce.


Zobacz również