HP: „firmy inwestują we wszystko, tylko nie w zabezpieczenia urządzeń drukujących”

Przy okazji pokazu nowych drukarek firma HP zorganizowała konferencję na temat bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Czego powinniśmy się obawiać? Wykradania danych i zagrożeń wynikających z rozwoju IoT.

Autorem zdania, które posłużyło za cytat w tytule tego artykułu, jest Tomasz Omelaniuk z polskiego oddziału HP. Przestrzegał on, że współczesne drukarki to tak naprawdę komputery. A przechwytywanie treści drukowanych (często poufnych) dokumentów to tylko jedno z zagrożeń.

Co może być efektem ataku na urządzenia drukujące?

  • klonowanie kart zbliżeniowych
  • użycie drukarki jako serwera wymiany plików
  • złośliwe komunikaty na panelu urządzenia
  • zdalny reset ustawień

Trendy w cyberpezpieczeństwie

Dr Andrzej Kozłowski, ekspert Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego i redaktor prowadzący cyberdefence24.pl zauważył w trakcie swojej prelekcji, że w 2016 roku w Wielkiej Brytanii liczba przestępstw komputerowych przekroczyła liczbę tradycyjnych.

– Cyberprzestrzeń zbyt często utożsamiana jest z działaniami wojennymi i politycznymi – mówił Kozłowski. – Motywacją ataków najczęściej są pieniądze – stwierdził.

Według prognoz w 2020 średnio co najmniej (!) trzy urządzenia na jedną osobę będą podłączone do internetu. Celem ataków coraz częściej stają się też szpitale i infrastruktura krytyczna.

Kozłowski zwrócił też uwagę na problem prostych haseł nadawanych przez użytkowników, o którym już na łamach PCWorld.pl pisałem. Przypomnę tylko, że trzy najpopularniejsze hasła 2016 roku to:

• 123456

• 123456789

• qwerty

Ostrożność jest tym bardziej ważna, że wraz z upowszechnieniem IoT (Internet of Things), działania hakerów mogą prowadzić do realnych zagrożeń życia. Chodzi choćby o samochody. Jak zauważył Kozłowski, już w 2015 roku Chrysler wycofał aż 1,4 mln sztuk auta Jeep Cherokees po tym jak hakerzy włamali się do ich oprogramowania.


Zobacz również