Haker doprowadza do skazania... sędziego

Były sędzia kalifornijskiego sądu - Ronald C. Kline - został skazany na 27 miesięcy dozoru policyjnego za posiadanie dziecięcej pornografii. Najciekawsze w całej sprawie jest to, iż dowodów w sprawie Kline'a dostarczył kanadyjski haker - obrońca moralności, który włamał się do komputera sędziego.

Sprawa sędziego toczyła się od 2000 r. - wtedy to doniesienia na niego złożył niejaki Brad Willman, kanadyjski haker. Kline jest jednym z amatorów dziecięcej pornografii, którego Willman złapał w swoją nietypową pułapkę. Kanadyjczyk spreparował fotografię, w której ukryty był koń trojański, infekujący komputery poprzez błąd w systemie Windows. Zdjęcie to zostało opublikowane na forum, odwiedzanym przez osoby zainteresowane dziecięcą pornografią - dzięki temu zdołał on zainfekować i uzyskać zdalny dostęp do komputerów ok. 3 tys. osób.

Willman zaczął obserwować te osoby - ze szczególnym uwzględnieniem tych internautów, którzy, jego zdaniem, byli skłonni przejść od oglądania materiałów pornograficznych do molestowania dzieci. Kalifornijski sędzia był jedną z takich osób - Brad Willman uznał go za "podejrzanego" po lekturze zapisanego na dysku dziennika.

W końcu Kanadyjczyk złożył doniesienie, a policja rozpoczęła oficjalne śledztwo w tej sprawie. Sprawa kilkakrotnie rozpatrywana była przed sądem (raz oddalono ją, ponieważ sędzia uznał, że materiał dowodowy zgromadzono niezgodnie z prawem), zaś obrona składała kolejne apelacje - w końcu jednak sędzia przyznał się do posiadania pornografii dziecięcej. Wymierzono mu karę 27 miesięcy dozoru policyjnego - przez ten czas 66-letni Ronald C. Kline będzie musiał nosić bransoletę pozwalającą na sprawdzanie jego lokalizacji. Dodatkowo, sędzia trafił dożywotnio do rejestru osób skazanych za przestępstwa seksualne.

Warto w kontekście opisywanych wydarzeń wspomnieć, iż korzystanie z oprogramowania szpiegowskiego przez policję w ramach wykonywania czynności operacyjnych nie jest już tak jednoznaczne. Na początku lutego br. niemiecki Wysoki Trybunał orzekł, iż funkcjonariusze policji w tym kraju nie mogą instalować spyware'u na komputerach osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa bez wiedzy tych ostatnich (więcej informacji znaleźć można tutaj).


Zobacz również