Haker w Microsoft

Koncern przyznał, że w ubiegłym tygodniu nieznany haker włamał się na serwer, wykorzystywany przez testerów nowego oprogramowania. Oznacza to, że mógł uzyskać informacje o produktach firmy, które na rynek trafią dopiero w przyszłym roku.

Przedstawiciele firmy zalecili testerom zmianę haseł dostępu do serwisu, jednak rzecznik Microsoftu bagatelizuje znacznie całego wydarzenia: "Nie skradziono nam żadnych kodów źródłowych - jedyną rzeczą, jaką mógł skopiować haker były próbki nowych programów - nie w pełni funkcjonalne i do tego pełne błędów. Oczywiście, nie znaczy to, że nic się nie stało, ale nie ma też tragedii" - tłumaczy Rick Miller.

To nie pierwszy przypadek włamania na serwer Microsoftu - dwa lata temu niezidentyfikowany do dziś haker włamał się do wewnętrznej sieci firmy kilka razy w ciągu trzech tygodni.


Zobacz również