Hakerzy już czekają na iPhone'a

W ciągu tygodnia od premiery najnowszego urządzenia firmy Apple, wielofunkcyjnego iPhone'a, fora internetowe poświęcone tematyce "hackingu" i komputerowego bezpieczeństwa wypełniły się wpisami, których autorzy spekulują o przewidywanej podatności iPhone'a na cyber-włamanie.

Jeden z inicjatorów opisywanej już akcji "Month of Apple Bugs" - haker ukrywający się pod pseudonimem LMH - jest przekonany o tym, iż iPhone może stworzyć cyber-włamywaczom okazje do zaprezentowania ich "talentów". Jego zdaniem należy szczególnie uważać na kwestie związane z komunikacją bezprzewodową oraz zagrożenie ze strony malware'u. Na razie można na ten temat jedynie spekulować, dopóki Apple nie udostępni specyfikacji technicznej swojego najmłodszego dziecka - sądzi LMH, ale jednocześnie ostrzega, że przy całej masie funkcji, w jakie wyposażony jest system OS X (o ile pod jego kontrolą będzie pracować iPhone), nie należy bagatelizować ewentualnych zagrożeń.

David Maynor, przedstawiciel ISS, który zasłynął z przeprowadzonej swego czasu prezentacji włamania do MacBooka przez sieć Wi-Fi uważa, że iPhone dostarczy hakerom wielu okazji do włamań, będzie bowiem dostarczany ze znanym systemem operacyjnym. Sądzi on jednak, iż głównym czynnikiem decydującym o częstotliwości hakowania smartphone'a firmy Apple będzie jego popularność. Jeśli osiągnie ona ten poziom co np. iPod, iPhone może stać się preferowaną platformą dystrybucji malware'u dla urządzeń przenośnych, szacuje Maynor.

Czytaj również: "iPhone, czyli telefon z jabłuszkiem"


Zobacz również