Hakerzy ujawniają poufne dane Sony

Hakerzy ostrzegali Sony, że jeśli nie będzie posłuszne, ujawni poufne dane firmy i słowa dotrzymali. Dziś do sieci trafiły informacje o setkach pracowników firmy - zarówno szeregowych, jak i gwiazdach pokroju Sylwestra Stallone'a.

O zhakowaniu Sony było głośno od tygodnia, a we wtorek pojawiły się plotki o działaniu cyberwłamywaczy na zlecenie rządu Korei Północnej. Te informacje nie potwierdziły się, choć są już prawie pewne (o czym za chwilę). W ciągu ostatnich dni w sieci pojawiło kilka wykradzionych filmów, które nie trafiły jeszcze do oficjalnej produkcji, a dziś na serwisach umożliwiających dzielenie się plikami znalazło ponad 33 tysiące dokumentów, przedstawiających poufne dane aż 47 000 osób - w tym wspomnianego Stallone'a, a także reżysera J. Apatowa i aktorki Rebel Wilson. Są tam podane dokładne zarobki, numery ubezpieczenia zdrowotnego, adresy zamieszkania i numery telefonów. Większość dokumentów z danymi teleadresowymi to niezabezpieczone w żaden sposób pliki Excela.

Jedna z wykradzionych tabel z danymi

Jedna z wykradzionych tabel z danymi

Wspólne śledztwo FBI i firmy FireEye, zatrudnionej przez Sony do zbadania włamania, wykazały, że szkodnik malware został stworzony na maszynie, na której używany jest język koreański. Podobny intruz znaleziony został rok temu - wówczas posłużył do ataku na południowokoreańskie banki i stacje TV. Prawnicy Sony działają i skontaktowali się dość szybko z właścicielami wspomnianych witryn, aby usuwać z nich pliki z poufnymi danymi. Jak jednak wiadomo - co raz trafi do sieci, pozostaje tam już na zawsze. Łupem hakerów padły także udostępnione hasła i loginy do serwerów firm współpracujących z Sony, jak na przykład Bloomberg. Ujawnione jak dotąd dane wydają się być zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, ponieważ - według niektórych źródeł - hakerzy weszli w posiadanie ponad 100 TB danych. Odliczając nawet kilka dużych filmów w wysokiej jakości, ilość skradzionych informacji może być gigantyczna.

Zobacz również:


Zobacz również