Hard Truck 18 Wheels of Steel

Zapewne zdarzało ci się przeklinać kierowców wielkich ciężarówek. Narzekałeś na wymuszanie pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi lub zbyt szybką jazdę. W tej grze zobaczysz, jak wygląda druga strona medalu. Zasiądziesz za kierownicą osiemnastokołowego, drogowego kolosa i wyjedziesz w trasę.

Zapewne zdarzało ci się przeklinać kierowców wielkich ciężarówek. Narzekałeś na wymuszanie pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi lub zbyt szybką jazdę. W tej grze zobaczysz, jak wygląda druga strona medalu. Zasiądziesz za kierownicą osiemnastokołowego, drogowego kolosa i wyjedziesz w trasę.

Szef od dawna podnosił ci ciśnienie. Stale narzekał i utrudniał życie. Przydzielał wyłącznie kiepskie trasy, a do tego marnie płacił. Odłożyłeś więc małą sumkę i kupiłeś własną ciężarówkę. Wóz to może nie najlepszy, ale na początek wystarczy. Żegnasz z hukiem starą firmę i zaczynasz pracować na własny rachunek.

Interes we własne ręce

Król amerykańskich szos. W naczepie stoją damy dworu farmera z południa.

Król amerykańskich szos. W naczepie stoją damy dworu farmera z południa.

Celem twojej firmy transportowej jest przewożenie towaru z punktu A do punktu B. Należy to jednak zrobić taniej i szybciej niż konkurencja. Po zlecenia przewozowe udajesz się do doków załadunkowych. Spedytorzy o wdzięcznych nazwach na przykład Capone (naprawdę mają twarz gangstera w logo firmy) wystawiają w dokach naczepy z towarem. Każdy ładunek jest opisany na tablicy informacyjnej. Znajdziesz na niej wszystkie potrzebne wiadomości - co, gdzie i za ile.

Tajemnicze znaki

Ważnym współczynnikiem opisującym twą firmę jest renoma, którą osiągasz, dostarczając kolejne transporty. To ona decyduje, do jakich ładunków masz dostęp na składzie. Cenniejsze i trudniejsze zadania są rzecz jasna lepiej płatne. Niektóre transporty są obwarowane wymaganiami dodatkowymi: krótkim czasem dostawy lub specjalnym certyfikatem przewozowym. Warto go nabyć, bo choć sporo kosztuje, zwróci się z nawiązką. Transporty z zaostrzonymi wymaganiami czasowymi lepiej omijać z daleka - zwłaszcza na początku kariery. Powinieneś pamiętać, że umowa o przewozie to nie tylko przychody. Jeżeli podejmiesz się zadania i nie zdołasz go wykonać, zostajesz obciążony karami, które czasami przewyższają wartość ładunku.

Piekielne związki zawodowe

Generalnie zlecenia dzielą się na dwa rodzaje: dorywcze i cykliczne. Te drugie dają ci możliwość zdobycia licencji na daną trasę. Taki dokument uprawnia do wynajęcia dodatkowego kierowcy. Aby go wynająć, potrzebna jest odpowiednia suma pieniędzy. Trzeba mu bowiem stworzyć warunki do pracy, czyli kupić samochód. Potem wystarczy ustalić tygodniowy grafik przejazdów i wysłać go do roboty. Jeśli pracownik się obija, możesz wylać go z pracy, ale jego ponowne zatrudnienie jest bardzo trudne. Najemni robole mają bowiem tę specyficzną cechę, że szybko się obrażają i przestają odbierać twoje telefony. To chyba wpływ związków zawodowych.

Tyle o teorii prowadzenia biznesu. Czas przystąpić do czynów. A więc podczepiasz ładunek i wyruszasz w trasę. Nic bardziej prostego, tylko że...

Stary Star?

Hard Truck: 18 Wheels of Steel
Okazuje się, że twoja pierwsza ciężarówka to złomiasty trup zupełnie nie nadający się do jazdy. Ma słabiutki motor i jest tak lekka, że ledwie może pociągnąć naczepę spod świateł. Zajeżdżasz zatem do komisu i oglądasz maszyny. O! T 1000 - taką jeździł Terminator, ale fajna. Ta obok jeszcze fajniejsza, ma klimę i stereo - to Roadmaster. Ostatni w kolejce - Glutton to absolutny wypas, ma wszystko łącznie z kibelkiem. No i ten kolor - żółty, mój ulubiony. Kupuję! Ile płacę? Niestety, przy kasie przeżyjesz szok cenowy.

Wartości wozów oscylują wokół 100 tysięcy dolarów, a najlepsze kosztują nawet ćwierć miliona. Chyba ich... Kogo na to stać? Trudno, na początku kariery trzeba się trochę pomęczyć. Jeździsz więc tym, co masz. Niestety, początek gry to najtrudniejsza, a zarazem najnudniejsza część zabawy. Pieniędzy brakuje, a na drodze same przeszkody.

Niedzielny osioł

Lotne patrole policyjne to twój wróg. Z reguły atakują od tyłu, zatrzymują i wlepiają słone mandaty. Mniej groźne są radiowozy stojące przy drodze - oszukasz je antyradarem. To przydatne urządzenie kupisz na stacji obsługi. W serwisie zakupisz także inne akcesoria: CB radio umożliwiające kontakt z kolegami po fachu czy GPS dokładnie pokazujący na mapie aktualną pozycję. Wszystkie te bajery niestety sporo kosztują, a czasami zawodzą. GPS nie działa w mieście, a czasem policja wręcza ci mandat, mimo zamontowanego antyradaru. Zarazą gorszą od policji są niedzielni kierowcy. Taki osioł potrafi władować się tuż przed maskę twojego kolosa. Nie pomyśli, że ciężarówka, której zajechał drogę, waży 30 ton i potrzebuje czasu, aby wyhamować.

Pożeracz szos

Prawda jest taka, że bogaci mają lepiej. Wraz z zakupem nowoczesnego wozu większość kłopotów się kończy. Policyjne patrole przestają być groźne, bo swym pięknym żółtym Gluttonem po prostu im uciekasz. Bez obaw podejmujesz też najtrudniejsze wyzwania. Twoja 18-kołowa, kolorowa ciężarówka mknie z olbrzymią prędkością przez Stany Zjednoczone, a ty rozparty w wygodnym fotelu kierowcy słuchasz przyjemnej muzyczki i rozglądasz się po poboczu. I tylko panienek tu brak.

Fakty

  • upragniony milion $ do zarobienia

  • 7 potężnych ciężarówek

  • 11 stanów do przejechania

  • 16 doków spedycyjnych

  • 18 kół w ciężarówce

Wyjeżdżam do Stanów!

Stany Zjednoczone to raj dla kierowcy z głową na karku. Zacząłem od jednej ciężarówki zakupionej, sądząc po wyglądzie, na złomie. W ciągu kilku tygodni moja firma rozrosła się i zaczęła przynosić krociowe zyski. Ludzie! Po upływie miesiąca byłem milionerem i nie wiedziałem co robić z kasą. Gdybym posiedział nad grą jeszcze parę godzin, dogoniłbym naszego ukochanego Billa Gatesa. To się nazywa amerykański sen. To się nazywa realizm rozgrywki. Prezesie PKS - drżyj o swój stołek!

Zbigniew Kędzierski


Zobacz również