Heart of Darkness

Ta platformówka powstawała równie długo jak Dungeon Keeper. Niestety grafika uległa małemu "przeterminowaniu", ale nie jest fatalnie. Dużym atutem Heart of Darkness są fajne przerywniki filmowe, a co więcej... dowiesz się z recenzji Bartka.

Na stworzenie swojego najnowszego produktu zespół Amazing Studios (wchłonięty w międzyczasie przez Infogames) potrzebował aż pięciu lat. Francuskiej firmie należą się "słowa uznania" gdyż udało jej się wyrównać rekord ustanowiony przez powstającego równie długo Duengon Keeper'a. Jeszcze do niedawna krążyły pogłoski o tym, Haert of Darknes zgodnie z nie ujrzy światła dziennego. Na szczęście stało się inaczej...

Fabuła stanowi jedną z najmocniejszych stron Heart of Darkness. Wszystkie jej nieliczne niedociągnięcia są w pełni zrekompensowane przez reko wspaniale wyrenderowane, bajecznie kolorowe przerywniki. Naprawę pozwalają one przenieść się w świat gry i nawet osoby, które nie przepadają za grami platformowymi pomęczą się trochę aby obejrzeć kolejny przerywnik. Tego "męczenia się" nie bieżcie tak do końca poważnie bo przy samej gra jest równie przyjemna. Naszego bohatera Andy'ego męczą przeróżne problemy: gnębią go nauczyciele (skąd ja to znam), boi się ciemności, a do tego wszystkiego jego psa Whisky'ego porwały złe moce. Nasz bohater by ponownie ujrzeć swego czworonożnego przyjaciela będzie musiał stawić czoła potworom rodem z nocnych koszmarów, a spotka się z nimi na ośmiu wypełnionych pułapkami poziomach. Niektóre, co nudniejsze (czytaj trudniejsze) levele przechodziłem tylko po to by dowiedzieć się jak potoczą się losy Andy'ego, ale to chyba nieunikniony element gier tego typu.

Sterowanie, przy całej swojej prostocie, daje nam całkiem sporo możliwości ruchu. Nasz bohater potrafi skakać, pływać, wspinać się, robić salta no i oczywiście strzela z dwóch z dostępnych w grze broni. Jednak umiejętności zręcznościowe i refleks z całą pewnością nie wystarczą by ukończyć Heart of Darkness. Od czasu do czasu (a nawet częściej) będziesz musiał wysilić swoje szare komórki przestawiając różne przedmioty bądź też odkrywając nowe sposoby na wyeliminowanie wroga. Jeżeli utkniesz w martwym punkcie i już postanowisz wyrzucić grę do kosza, właśnie w tym momencie najczęściej pojawia się jakaś wskazówka lub podpowiedź. Bardzo praktyczny jest także sposób automatycznego save'owania, który umożliwia rozpoczęcie gry od wszystkich ważnych punktów, do których udało ci się dostać.

Poszczególne poziomy wykonane są bardzo pomysłowo. Nigdy nie wiadomo co czeka na następnej planszy i jaka będzie następna przygoda sympatycznego chłopca. Andy by pokonać złe moce będzie musiał skakać nad buchającą lawą, przeciskać się przez wąskie, podwodne szczeliny, uciekać z ostrzeliwanej wioski oraz wejść do tytułowego serca ciemności, gdzie czekać na niego będą setki przerażających wrogów.

Niestety od strony technicznej gra sprawy nie wyglądają już tak sympatycznie. Grafika swoją niską rozdzielczością przypomina produkcje sprzed dwóch lat. Wydłużenie czasu produkcji do pięciu lat sprawiło, że oprawa graficzna stała się stała się lekko przeterminowana. Na "pocieszenie" dodam, że okno gry zajmuje jedynie 3/4 ekranu, co w znacznym stopniu obniża jej atrakcyjność. Całość ratują dobrze wyrenderowane i bardzo kolorowe tła oraz naturalna, płynna a często nawet zabawna animacja. Trzeba także zaznaczyć, że gra mimo dość infantylnej fabuły bynajmniej nie jest przeznaczona dla najmłodszych. Świadczy o tym nie tylko wysoki poziom trudności, ale także dość często występujące akty przemocy. Nasz bohater jest zgniatany, rozrywany, łamany, pożerany w częściach lub w całości, a w lepszym przypadku tylko spychany w przepaść. Muzyka jest bardzo nastrojowa, jednakże towarzyszy nam tylko podczas oglądania filmów. Gdyby HoD wydany został dwa lub trzy lata temu - tak jak początkowo planowali jego twórcy, nie tylko mieściłby się w ówczesnych standardach ale stałby się rewelacją. Dziś jest po prostu platformówką z fajnym klimatem i filmikami, jedną z wielu - bez akcelerowanej grafiki i fajerwerkówch graficznych. Czy to wystarczy?


Zobacz również