Hellgate: London - będzie piekielnie gorąco!

W dzisiejszych czasach gry osadzone w realiach średniowiecznych nie są już trendy. Świadome tego są także hordy demonów, występujące wcześniej w licznych produkcjach z gatunku RPG. Znudzone uciekaniem przed zakutymi w blachę rycerzykami, marzyły by znaleźć się pod lufą nowoczesnej, super broni. W efekcie powstały m.in. takie gry, jak "Half-Life", "Doom", czy nawet nasz rodzimy "Painkiller", w których gracz z nowoczesnymi "odkurzaczami" w rękach zajmował się eksterminacją piekielnych gadzin.

Hellgate: London

Hellgate: London

Niebawem światło dzienne ujrzy "Hellgate: London" - dzieło twórców "kultowego" Diablo. Czy zarówno gracze, jak i wszelkiego rodzaju potwory zadowolone będą z nowego zajęcia? Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak! Na samym początku wypada wyjaśnić, czym tak właściwie będzie omawiana gra. Bardzo mocno rozczarują się osoby, które spodziewają się futurystycznego RPG, przywodzącego na myśl genialnego "Fallouta". Owszem, "Hellgate: London" wciśnie się między szeregi produkcji należących do wspomnianego gatunku, ale jedynym dostępnym widokiem okaże się... FPP!

Jak sama nazwa wskazuje - areną Twych działań będzie Londyn, pełen wysłanników piekła. Na pewno zastanawiasz się, jakim cudem spokojne miasto zaroiło się od wszelkiej maści demonów, zombie i innych potworności. Pozwól zatem, że nieco Ci to wyjaśnię...

Wrota piekieł otwarte!

Otóż piekielne pomioty od dawna szukały sposobu, dzięki któremu mogłyby przedostać się do naszego świata. Ludzie zaś stali się pewni siebie, ich czujność spadła niemal do zera. Zaślepieni odkryciami nowoczesnej techniki, uważali się za panów tego świata. Do czasu... Bramy piekła otworzyły się, a całe miasto zalała przeogromna fala potworów. Najeźdźcy szybko zorientowali się, że ich ofiary w ogóle nie przygotowały się do nadchodzącej wojny. Ludzkie wojska nijak miały się w bezpośrednim starciu z piekielnym tałatajstwem. Kule z karabinów odbijały się od skóry pomniejszych potworów, a przy demonach nawet potężne czołgi sprawiały wrażenie kruchych, niczym francuskie ciastko...

Hellgate: London

Hellgate: London

Zdawać by się mogło, że dla mieszkańców Ziemi nie ma już nadziei. Jednak, ku zaskoczeniu wszystkich, z ukrycia wyłonili się templariusze, od lat trudniący się zabijaniem podobnych stworów. Dawno temu, jeszcze za rządów króla Filipa IV, udało się im zwalczyć tego typu plagę. Niestety, zamiast chwały i obiecanej nagrody, chciwy do granic możliwości władca nakazał wybić wszystkich członków zakonu. Krwawe żniwo przetrwało jedynie kilku ludzi, którzy - wbrew swojej woli - zmuszeni zostali do pozostania w ukryciu. Jednak teraz, w obliczu nadchodzącej zagłady, ich potomkowie wyruszyli do akcji, by ocalić ludzkość.

Na pohybel piekielnej hołocie!

W 5 lat po opisanych wydarzeniach Londyn pogrążył się w ruinie. Niedobitki mieszkańców miasta schowały się w podziemiach, czekając na dzień, w którym zostaną wybawieni. Najprawdopodobniej podobna sytuacja ma miejsce na reszcie globu, lecz nikt nie jest tego pewien, bowiem stolica Anglii została odcięta od świata. Jaka w tym wszystkim będzie Twoja rola, pytasz? Odpowiedź brzmi: oczywiście chwalebna. Wcielisz się w śmiałka, który samotnie wybiegnie na ulice Londynu, by z wojennym okrzykiem taplać się w zielonej krwi demonów, a przy okazji odkryć, co dokładnie sprawiło, że otworzył się tajemniczy portal prowadzący do samego piekła.

Mimo, iż oglądając screenshoty, wydaje się, że grze "Hellgate: London" bliżej jest do rasowego FPS-a, aniżeli przedstawiciela gatunku action RPG - stwierdzenie takie jest błędem. Już przed rozpoczęciem przygody, Twym oczom ukaże się menu z wyborem postaci. Poza wyglądem bohatera, będziesz mógł ustawić mu szereg przeróżnych atrybutów, począwszy od siły, poprzez inteligencję, a na charyzmie kończąc.

Arsenał z 'bajerami'

Co zaś rzuci się w oczy podczas samej zabawy? Na pewno liczba dostępnych rodzajów broni. Programiści tworzący "Hellgate: London" z wyraźnym zadowoleniem zapewniają, iż w nasze ręce wpadnie ponad 100 'wypasionych' środków do eksterminacji potworów. W "Hellgate: London" nie znajdziemy jednak broni pokroju pospolitego 'kałasza' czy 'snajperki. Zamiast tego, do swojego plecaka włożysz, zarówno oryginalnie zaprojektowane, jak i nazwane, giwery - m.in. HARP, czy Grenadier (ciskający we wrogów greckim ogniem), Zeus Rifle (uderzający piorunami), a nawet Jacklight (rozrzucający po ziemi kule wypełnione energią).


Zobacz również