Hexen II

Jedna z najbardziej oczekiwanych gier roku nareszcie do nas dotarła. Od dawna chodziły plotki, że swoją jakością przebije nawet samego Quake'a. Po pierwszych kilku dniach z Hexenem II mogę śmiało stwierdzić, że tak się właśni stało!

Na to wszyscy czekaliśmy ! Jedna z najbardziej oczekiwanych gier roku nareszcie do nas dotarła. Od dawna chodziły plotki, że swoją jakością przebije nawet samego Quake'a. Po pierwszych kilku dniach z Hexenem II mogę śmiało stwierdzić, że tak się właśni stało ! Po ponad rocznej dominacji programu Quake nie jest on już najlepszą strzelanką 3D !!! Powiem więcej - oglądałem pierwsze demo Quake 2 i nawet do pięt nie dorasta ono Hexenowi. Jest jeden ból - bez akceleratora voodoo lepiej nie zaczynać gry. Po prostu gra wyda Wam się nieciekawa! Jeśli miałbym przelać na papier moje pierwsze odczucia musiałbym napisać sto tysięcy razy słowo "super".

Grafika powala mnie na oba kolana, a czołem dotykam do ziemi !!! Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy !!! Pomieszczenia dopieszczone do granic możliwości. Kwiaty, rośliny, płaskorzeźby, posągi, amfory, półki, półeczki, stołki, krzesła, narzędzia, dziwne maszyny, normalne maszyny, balustrady, krużganki - mógłbym tak wymieniać przez resztę recenzji !!! Samo chodzenie po pomieszczeniach i rozglądanie się sprawia niemałą przyjemność. Gra zrealizowana jest w kilku różnych sceneriach. Mnie najbardziej do gustu przypadła część egipska. Posągi Anubisa, Ra, piramidy, sarkofagi, klimat jak w imperium faraonów z trzeciej dynastii !!!

Warstwa fabularna gry jest bardziej istotna niż w poprzedniej części. Nie da się skończyć Hexena II nie czytając enigmatycznych wiadomości i zagadek umieszczonych w starych księgach czy marmurowych płytach. Niektóre zagadki są nawet BARDZO trudne. Na ogół dotyczą znalezienia konkretnych przedmiotów, przy czym przedmiot może być na przykład zakopany!!! Musimy wtedy na podstawie krótkich notatek wydedukować, gdzie został pogrzebany. Informacje napisane są prostym językiem, tak że nawet słabo znający język angielski gracze nie będą mieli trudności z ich interpretowaniem. Sprawia to dużą frajdę, gdy po dłuższym błądzeniu wpadniemy na właściwy trop. Niektóre przedmioty możecie znaleść w innym miejscu grając inną postacią. Możemy grać wielokrotnie czterema postaciami: Palatynem, Krzyżowcem, Nekromantą i Zabójczynią. Każda z nich dysponuje unikalnymi zdolnościami i posługuje się inną bronią.

Nie ma jednak róży bez kolców. Hexena II odpalałem na Pentium 200 MHz, z 32 MB RAM, 4 MB VIRGE połączony z 3Dfx, no i 32 MB RAM. Wydaje się to wystarczająco dobrą konfiguracją nawet jak na dzisiejsze czasy. Hexen II przy rozdzielczości 640x480 czasami lekko się zacinał. To prawda że rzadko, ale jednak zacinał się. Z akceleratorem da się grać już na P100. Wspomaganie 3D jest ceną, którą musimy zapłacić za brak pikseli na ścianach i przedmiotach. Otrzymujemy jakość przewyższającą nawet osiągnięcia konsoli Nintendo 64. Nie ma rady, coraz więcej gier będzie wykorzystywało możliwości voodoo trzeba więc odkładać pieniądze i kupić kolejną kartę.

Drugim minusem Hexena II są błędy w grze. Grając kilkanaście godzin zauważyłem ich całkiem pokaźną ilość. Czasami wskoczymy gdzieś w tak niefortunny sposób, że nie możemy się ruszyć. Czasem zapadnie się podłoga i widzimy poziom niżej. Najgorszą rzeczą jaka przytrafiła mi się w grze był teleport, który wykonałem nad zniszczonym mostem. Program przerzucił mnie na poziom do którego powinienem dotrzeć znacznie później. Po wielogodzinnym opukiwaniu ścian poddałem się i zacząłem grę od początku. Uważajcie więc i jak najczęściej zapamiętujcie grę na kolejnych poziomach.

Pomimo tych minusów Hexen II jest programem niesamowicie wciągającym. Gra jest tak doskonała, że przerwanie jej jest niemożliwe bez absolutnej konieczności: na przykład kilkunastogodzinnej głodówki przed ekranem. MUSICIE KONIECZNIE W NIĄ ZAGRAĆ !!! Jest to ABSOLUTNY OBOWIĄZEK każdego gracza.


Zobacz również