IBM przygląda się standardom

Przedstawiciele koncernu IBM poinformowali, że analizują swoje członkostwo w grupach standaryzujących i wycofają się z tych, które nie zapewniają wystarczającej przejrzystości swoich poczynań m.in. w dziedzinie własności intelektualnych.

W lecie bieżącego roku IBM zwołał grupę ekspertów, którzy mieli zdiagnozować problem "standardów społecznościowych". Orzekli oni, że udział w nich jest pełen niepewności i nieprzewidywalności. Z powodu nieprzywidywalności zachowań poszczególnych członków może dojść do sytuacji, w której niewielka grupa stworzy swój własny, odrębny standard. Taką sytuację mogliśmy zaobserwować na przykład w przypadku walki pomiędzy standardami zapisu obrazu w wysokiej rozdzielczości (HD DVD i Blu-ray).

Ostatni z wprowadzonych standardów, Office Open XML, został w zdecydowany sposób skrytykowany nie tylko przez IBM. Co ciekawe, w przeszłości IBM również był oskarżony o opowiedzenie się po stronie jednego ze standardów, co miało doprowadzić do jego szybszego wprowadzenia na rynek i komercjalizacji. Wcześniej wiele razy miała miejsce sytuacja, w której konkurencyjne firmy opracowywały praktycznie takie same technologie i zgłaszały jej specyfikacje grupom standaryzującym.

Przedstawiciele IBM poinformowali, że przegląd udziału firmy w różnych grupach standaryzujących nie ma nic wspólnego z udzieleniem certyfikatu formatowi Office Open XML. Posunięcie to ma na celu ogólny przegląd grup, w których firma jest członkiem w nadziei, że inne firmy zrobią to samo. Stwierdzili oni również, że "jest całkiem prawdopodobne", iż firma wycofa się z niektórych grup. Jak do tej pory konsorcjum World Wide Web (W3C) okazało się jedyną grupą godną stuprocentowego zaufania.


Zobacz również