IE8 najlepiej blokuje złośliwe strony

Internet Explorer 8 najlepiej radzi sobie z blokowaniem dostępu do stron WWW zawierających złośliwe oprogramowanie - wynika z raportu przygotowanego przez firmę NSS Labs. Na drugim miejscu znalazł się Firefox.

Warto przypomnieć, że podobne badanie zostało przeprowadzone w marcu tego roku. Pierwsze miejsca zajął wówczas również IE8.

Czytaj: Internet Explorer 8 najskuteczniejszy w blokowaniu podejrzanych witryn?

Testy przeglądarek przeprowadzono na zlecenie Microsoftu - ale zastosowano podczas nich standardową procedurę testową NSS Labs. Pracownicy firmy sprawdzali, jak popularne przeglądarki zachowują się podczas próby wyświetlenia w przeglądarce stron dystrybuujących złośliwe oprogramowanie. Test trwał 12 dni i wykazał, że jeśli chodzi o zdolność blokowania niebezpiecznych stron, to najnowsza wersja przeglądarki Microsoftu zdecydowanie góruje nad rywalami.

IE8 zablokował próby wyświetlenia aż 81% witryn zawierających złośliwe oprogramowanie (to wynik aż o 17% lepszy niż w marcu, kiedy to przeprowadzono podobne testy). Drugi na liście Firefox uzyskał wynik na poziomie 27%, program Safari Apple'a zablokował 21%, zaś Chrome - 7%. Najgorzej z zadaniem testowym poradziła sobie Opera, która zdołała zablokować jedynie co... setną niebezpieczną stronę (wynik: 1%).

"Wydaje się, że przewaga Microsoftu wynika głównie z tego, że ta firma może sobie pozwolić na działania w ogromnej skali - a na dodatek od kilku lat koncern mocno skupił się na bezpieczeństwie. Im więcej specjalistów może zatrudnić, tym skuteczniej twój program będzie sobie radził z bezpieczeństwem. Microsoft ma drobną paranoję w kwestii bezpieczeństwa (bo jego produkty są od lat ulubionym celem ataków), a na dodatek ma dość pieniędzy, by zatrudnić naprawdę zdolnych ludzi" - skomentował wyniki testów Rick Moy, szef NSS Labs.

Jego zdaniem dowodem potwierdzającym powyższą tezę jest kiepski wynik Opery - niewielkiej firmy, która ma świetne pomysły, ale stosunkowo niewielki zespół pracowników (szczególnie w porównaniu z Microsoftem). "Oni nie mają odpowiednich zasobów, by skutecznie blokować ten konkretny typ zagrożeń [czyli złośliwe strony WWW - red.]. Tu nie da się zrobić wiele przy pomocy automatów i rozwiązań software'owych - do skutecznego działania potrzebny jest ludzki element" - tłumaczył Moy.

Podczas testów sprawdzono pięć działających w Windows przeglądarek: IE8, Firefox 3.0.11, Safari 4.0.2, Chrome 2.0.0.172.33 oraz Operę 10 beta. W programach po kolei próbowano otworzyć ok. 2,1 tys. stron WWW zidentyfikowanych jako złośliwe (testy podzielono na 69 etapów - w sumie wszystko trwało 12 dni). Większość z wykorzystanych witryn to prawdziwe strony wykorzystywane przez przestępców - próbują one instalować w systemach użytkowników złośliwe oprogramowanie podszywające się np. pod kodeki multimedialne, wtyczki lub inne popularne aplikacje (np. Adobe Reader czy Flash Player). Nie testowano za to stron, na których osadzone były exploity, automatycznie infekujące system przez luki w przeglądarkach. To sensowne - sprawdzano przecież nie to, czy przeglądarka potrafi "odeprzeć" atak, ale to, czy potrafi zidentyfikować niebezpieczną stronę.

Każda z testowanych przeglądarek została wyposażona przez producenta w jakieś narzędzie do wykrywania i blokowania dostępu do złośliwych strony (wszystkie działają dość podobnie - na bieżąco pobierają z zewnętrznego źródła listę stron uznanych za niebezpieczne). Co ciekawe, Firefox, Safari i Chrome korzystają z tej samej listy (dostarczanej przez usługę SafeBrowsing Google'a) - a mimo to ich wyniki dość zasadniczo się różniły.

Przedstawiciele NSS Labs zwracają uwagę, że IE8 nie tylko najlepiej poradził sobie w bieżącym zestawieniu, ale też wyraźnie poprawił swój wynik w porównaniu z marcem - o 17%. W tym samym czasie skuteczność Firefoksa i Safari spadła o 3%, Chrome'a o 8%, zaś Opery - o 1%. Co więcej - IE szybciej wykrywał nowe, niebezpieczne witryny - w dniu pojawienia się nowej złośliwej strony w Sieci była ona blokowana przez IE w 51% próbach wyświetlań. Po pięciu dnia ten współczynnik rósł do 91%. W przypadku Firefoksa ów wzrost był znacznie mniejszy - z 14 do 24%.

Więcej informacji znaleźć można w raporcie NSS Labs.


Zobacz również