IMF ostrzega: grozi nam wojna walutowa i destabilizacja

Szef MFW ostrzegł, że grozi nam wojna walutowa jeśli rządy będą próbowały używać kursów walut do rozwiązywania wewnętrznych problemów.

"Pojawia się pomysł, używania kursów walut jako broni politycznej" - stwierdził prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Dominique Strauss-Kahn w wywiadzie dla Financial Times. Jego zdaniem, kraje rozwijające się, które odnotowały duże napływy kapitału zagranicznego, zaczynają twierdzić, że może nadszedł czas na użycie kursów walut do pozyskania dodatkowych korzyści, zwłaszcza w handlu. Ostrzegł, że nie jest to dobre rozwiązanie.

Jeśli ten pomysł przełoży się na działanie, stanie się bardzo poważnym elementem ryzyka dla globalnej poprawy sytuacji gospodarczej. Taka postawa może mieć negatywny i bardzo szkodliwy wpływ w dłuższej perspektywie czasowej - podkreślił szef MFW w rozmowie z Financial Times.

W najnowszym raporcie MFW przewiduje stopniową poprawę systemu finansowego, ale dodaje, że istnieje poważne ryzyko pojawienia się dalszych problemów. Ostrzega także, że globalny system finansowy pozostaje słabym ogniwem w procesie wychodzenia z kryzysu gospodarczego.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy nastąpił spadek finansowej stabilności i może to mieć wpływ na wychodzenie z globalnej recesji. Było to widoczne podczas niedawnych zawirowań na europejskich rynkach finansowych.

Na rynkach europejskich sytuację zdestabilizował deficyt budżetowy w połączeniu z problemami banków. Mimo wysiłków niektórych rządów (m.in. Irlandii), system finansowy pozostaje słaby.

Niskie stopy procentowe w krajach rozwiniętych miały przyspieszyć wzrost gospodarczy, mogą jednak spowodować, że inwestorzy skoncentrują swoją uwagę na Azji i Ameryce Południowej, gdzie możliwe są większe zarobki.

Autorzy raportu podkreślają, że nawet dość skromne zmiany w postawie inwestorów z bogatych państw mogą mieć duży wpływ na rynki finansowe krajów rozwijających się. To z kolei może prowadzić do utraty stabilności finansowej. Jest to ryzyko niechcianego efektu ubocznego, w sytuacji, która jest ogólnie rzecz biorąc raczej korzystna dla rynków wschodzących.

Istnieje także niebezpieczeństwo, że niektóre kraje rozwijające się mogą zostać zdestabilizowane przez duże napływy funduszy, ponieważ inwestorzy poszukują wyższych zwrotów w szybko rosnących gospodarkach. Dotyczy to przede wszystkim krajów azjatyckich i południowoamerykańskich.

Raport przedstawia także kilka pozytywnych aspektów - np. europejskie banki poczyniły kolejne postępy w umacnianiu swoich finansowych fundamentów.


Zobacz również