IMO#2: Nie zabijajcie nas - papier jeszcze żyje!

Przemek Pająk na łamach swojego bloga napisał, że sprzedaż prasy komputerowej cały czas spada, co jest oczywistym faktem. Trend ten możemy zauważyć we wszystkich tytułach drukowanych, nie tylko komputerowych. Faktem jest też, że w przypadku wydawnictw związanych z branżą IT tendencja ta będzie najbardziej zauważalna. Świat nowych technologii jest nierozerwalnie połączony z internetem, więc to on musi najszybciej iść z duchem czasu. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że według niektórych papier jest passe. Osoby takie sądzą, że prawdziwy technokrata wszystkie treści powinien mieć tylko w internecie, na swoim smartfonie lub tablecie.

Również sądzę, że papier nie będzie wiecznie żywy (czego dowodem jest zrezygnowanie z drukowanej edycji encyklopedii Britannica). Prędzej czy później zastąpią go nowsze wersje czytników eBooków wyposażone w elastyczne wyświetlacze, jednak nie chodzi tu o samą formę, najważniejsze jest odczucie fizyczności. Dostarczając naszemu czytelnikowi wydanie papierowe pokazujemy, że go doceniamy. Jest to pewien sposób nobilitacji i zachęcenie go do zostawienia u nas pieniędzy. Nie wiem jak wy, ale mimo wygody używania Kindle’a, ja nadal nade wszystko przedkładam świeżo wydrukowaną książkę. Technologia technologią, odczucia odczuciami.

Nie sądzę też, że Spider’s Web czy AntyWeb (które sam czytam) mogą być konkurencją dla PCWorlda czy Chipa. Warto zauważyć, że blogi kolektywne znacznie różnią się od serwisów technologicznych. Pierwsza forma publikacji jest przeznaczona dla większej liczby użytkowników. Krótko mówiąc, jest to masówka dla wszystkich osób interesujących się nowymi technologiami, czyli dla niemal każdego. Kiedyś każdy Mirek interesował się samochodami, teraz każdy Sebastian chce czytać o tabletach i smartfonach. Z kolei serwisy technologiczne są przeznaczone dla pasjonatów bardziej orientujących się w temacie. Dlatego pojawiają się u nas testy urządzeń i nie boimy się testować kart graficznych, płyt głównych oraz procesorów, mimo że cieszą się one ułamkiem procenta popularności nowoczesnych urządzeń mobilnych.

Prasa tradycyjna ma wiele różnych zastosowań ; ).

Prasa tradycyjna ma wiele różnych zastosowań ; ).

Warto też zwrócić uwagę na to, że pisma nie pozostają w miejscu. Na łamach internetowych wydań pism codziennie pojawiają się newsy, recenzje oraz testy. Nieco gorzej jest z częścią blogową i felietonową, ale i to powoli zaczyna się zmieniać. Jestem wręcz zdania, że pozostałe na rynku pisma lepiej zniosą zmiany na rynku niż blogi kolektywne. Jak powszechnie wiadomo, każde wydawnictwo żyje głównie z reklam (szczególnie widać to w branży internetowej). Reklamodawcy płacąc za reklamę starają się ją targetować. Prezentując nową kartę graficzną lub drukarkę, zrobią to na stronie/w piśmie dla pasjonatów. Z kolei prezentując smartfona czy tablet wybiorą media o jak największym zasięgu, czyli przede wszystkim Onet, O2 i Agorę. Jestem zdania, że już niebawem niezbyt wielu reklamodawców będą interesować marki blogowe, przeznaczone dla... no właśnie, dla kogo? Półprofesjonalistów? Właśnie dlatego za konkurencję PC Worlda uważam raczej PCLab czy Benchmark,na pewno nie Spider’s Web. Zauważalna jest tu różnica między wartością treści. O ile w papierowych pismach i na wyżej wymienionych portalach mogę znaleźć konkretne artykuły lub testy, poparte zdaniem specjalistów i wynikami przeprowadzonych testów, to na blogach znajdę nowinki okraszone komentarzem osób zafascynowanych technologią. Według mnie jest to gigantyczna różnica.

Sam kupuję prasę komputerową, bo po prostu lubię papier. Czytam też strony internetowe, bo są bardziej aktualne i znajduje się na nich więcej treści, która jest zazwyczaj darmowa. Nie zapominam też o lekturze blogów, które niekiedy naprawdę potrafią być ciekawe. Według mnie nie jest to jednak konkurencja. Wszyscy piszemy o nowych technologiach - to nas łączy. Ale dzieli nas cała reszta - od rodzajów te(k)stów zaczynając, na grupie docelowej kończąc. Prawdziwa walka rozegra się, gdy dostęp do treści stanie się płatny, a jestem przekonany, że stanie się to już niebawem. Wówczas więcej ludzi będzie chciało zostawić swoje pieniądze w serwisach profesjonalnych, a nie blogach. Półśrodki (niestety za takie uważam blogi technologiczne) będą interesować ludzi, dopóki będą darmowe. Gdy konieczne będzie zapłacenie za nie, klienci będą woleli wydać pieniądze na bardziej konkretną treść. Mówię tu oczywiście o pasjonatach. Reszta wykupi dostęp do onetu i wyborczej. Które, w razie konieczności, same stworzą swoje blogi kolektywne lub wykupią już istniejące.

Powyższa wypowiedź stanowi zdanie autora tekstu, nie jest to oficjalne stanowisko magazynu PC World. Tutaj znajdziecie link do tekstu Przemysława Pająka.


Zobacz również