Ile kosztuje wydruk?

Postanowiliśmy sprawdzić, ile naprawdę kosztuje wydruk z drukarki atramentowej.

Postanowiliśmy sprawdzić, ile naprawdę kosztuje wydruk z drukarki atramentowej.

Bardzo trudno znaleźć wiarygodną informację na temat kosztów wydruku. Producenci podają jedynie szacunki dotyczące wydruków stron tekstowych, rzadko kiedy piszą o zdjęciach. Postanowiliśmy sprawdzić rzetelnie, ile tak naprawdę kosztuje eksploatacja drukarki atramentowej. W tym celu zebraliśmy kilka drukarek najważniejszych producentów i drukowaliśmy na nich prawdziwe zdjęcia, takie, które każdy chciałby mieć powiększone. Męczyliśmy drukarki do ostatniej kropli atramentu. I już wiemy jak wygląda domowe laboratorium fotograficzne od strony finansowej.

Cena luksusu

Niestety, za luksus trzeba płacić. Koszty wydruków na najlepszych możliwych drukarkach, to znaczy takich, które używają 6 różnych atramentów, oscylują wokół 11 zł za arkusz papieru A4. W laboratorium fotograficznym za zrobienie odbitki tej wielkości zapłacimy od 6 do 10 zł. Tyle że na wydruk czekamy najwyżej 10 minut, a odbitkę w najlepszym przypadku odbieramy po kilku godzinach, a jeśli zamówiliśmy odbiór pocztą, czas oczekiwania wzrasta do kilku dni. Gdy w tym czasie jest weekend, nie ma mowy, żebyśmy szybko odebrali zdjęcia. Stąd wybór, czy drukować w domu, sprowadza się do starego dowcipu: - Panie kelner chciałbym coś szybko i tanio. - Szanowny pan mówi o dwóch różnych potrawach. Albo szybko, albo tanio. - Na szczęście ta restauracja serwuje zawsze smacznie, to znaczy jakość odbitek nie zależy od tego, czy drukowaliśmy w domu, czy laboratorium fotograficznym. Za każdym razem jest jednakowo dobrze.

Nie ufaj maszynie

Drukarki atramentowe tworzą wydruki, używając czterech lub sześciu atramentów. Podstawowe barwy to cyan, magenta, żółty i czarny. Dodatkowo lepsze drykarki stosują również rozjaśnione: cyjan i magentę. Tu widzimy jak wygląda rozkład przykładowej fotografii na sześć kolorów składowych.

Drukarki atramentowe tworzą wydruki, używając czterech lub sześciu atramentów. Podstawowe barwy to cyan, magenta, żółty i czarny. Dodatkowo lepsze drykarki stosują również rozjaśnione: cyjan i magentę. Tu widzimy jak wygląda rozkład przykładowej fotografii na sześć kolorów składowych.

W czasie testu przekonaliśmy się o jednym - drukarki strasznie szybko panikują. Informacje o końcu atramentu dostawaliśmy na 10 do 20 wydruków przed rzeczywistym wyczerpaniem pojemników. Co ciekawe drukarki różnie reagują. Sprzęt Canona i Epsona bez atramentu nie wydrukuje. Natomiast HP nie ma nic przeciwko zmuszaniu do pracy "na sucho". Wprawdzie lojalnie ostrzegają, że nie ma już tuszu, ale drukują cały czas. Po prostu zdjęcia wychodzą kiepsko. "Nasz klient - nasz per pan".

Można to wytłumaczyć w bardzo prosty sposób. Otóż drukarki Epsona i Canona mają oddzielnie zasobniki z tuszem i oddzielnie głowice drukujące. Gdy skończy się atrament, pracując na sucho, głowica może ulec zniszczeniu. Nie ma to najmniejszego znaczenia w przypadku zasobników HP, które są połączone trwale z głowicami drukującymi. Nawet jeśli głowice ulegną zniszczeniu i tak pójdą do kosza przy wymianie atramentów.

Razem czy osobno

Kilka lat temu firma Canon wprowadziła na rynek drukarki, które miały każdy atrament osobno. W ten sposób gdy skończył się jeden kolor, nie trzeba było wyrzucać zasobnika, w którym zapewne zostało jeszcze sporo tuszu. Z marketingowego punktu widzenia było to genialne posunięcie, gdyż pozwoliło wypracować wizerunek drukarek jako oszczędnych. Dopiero niedawno poszedł za nimi w ślady Epson, a HP stosuje technologię kombinowaną. Tusz jest łączony po trzy kolory w zasobniku. Wrażenie, że wyrzucamy pieniądze w błoto, pozostaje, choć wyniki testu pokazują, że tak naprawdę różnica między drukarkami Canona i HP jest kosmetyczna, rzędu kilku groszy na wydruku. A przy okazji komplet atramentów do druku fotografii w drukarkach HP jest tańszy niż Canona.

W drukarkach atramentowych ilość zużytego atramentu ściśle zależy od jasności i nasycenia barw na zdjęciu. W tym przypadku drukarka zużyje mało atramentu.

W drukarkach atramentowych ilość zużytego atramentu ściśle zależy od jasności i nasycenia barw na zdjęciu. W tym przypadku drukarka zużyje mało atramentu.

Gdzie więc leży prawda? Na pewno w przypadku wydruków statystycznych, czyli normalnych zdjęć, nie ma różnicy między drukarkami z pojedynczymi zasobnikami a zintegrowanymi, tak jak w HP. Ale jak wiadomo są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyka. Gdy wrócimy z wakacji znad greckiego morza, możemy być pewni, że na zdjęciach będzie dominował kolor niebieski. Takich sytuacji zdjęciowych jest oczywiście więcej. A to znaczy, że zmarnujemy dużo atramentu w innych kolorach. Stąd, choć twarde liczby mówią co innego, logika nakazuje zakup urządzenia z rozdzielonymi zasobnikami.

Szacowanie kosztów druku jest trudne z jeszcze jednego powodu. Są zdjęcia, które będą wymagać wyjątkowo mało atramentu do wydrukowania. Na przykład fotografie na śniegu składające się głównie z jasnych płaszczyzn. Z kolei na zachód słońca czy zdjęcia nocne zużyjemy dużo atramentu. W tym przypadku lepiej wysłać zdjęcia do laboratorium fotograficznego i poczekać kilka dni - cena odbitki nie zależy bowiem od nasycenia poszczególnymi kolorami.

Co kupić

Mocno nasycone kolory, prawie czarne zdjęcie. Na ten wydruk pójdzie bardzo dużo tuszu. Koszt wydrukowania będzie dużo wyższy niż w poprzednim przypadku.

Mocno nasycone kolory, prawie czarne zdjęcie. Na ten wydruk pójdzie bardzo dużo tuszu. Koszt wydrukowania będzie dużo wyższy niż w poprzednim przypadku.

Test pokazał, że tak naprawdę nie ma istotnych różnic między kosztami druku w przypadku drukarek używających sześciu atramentów. Różnica w jakości wydruków jest rozdzielaniem włosa na czworo, bo nie różnią się one niczym istotnym. Koszty wydruku też są różnicą sporną, bowiem wystarczy drobna promocja u każdego z producentów i układ w tabeli wyników zmienia się radykalnie.

Istotnym kryterium może być cena urządzeń. Gdy porównamy dwie drukarki z sześcioma oddzielnymi wkładami - Canona 905D i Epsona R300 - różnica w cenie zwala z nóg. Pierwsza drukarka kosztuje 1600 zł, druga 880 zł. Tak wielkiej rozpiętości nie uzasadnia kolorowy wyświetlacz w Canonie, kosztem czarno-białego w Epsonie.

Ciekawą propozycją są też drukarki Photosmart firmy HP, które są stosunkowo tanie. Model 7660 można kupić za 730 zł. Dodatkowo w tych drukarkach można wymienić wkład z tuszem kolorowym na specjalny wkład do zdjęć czarno-białych, które dzięki temu wyglądają znacznie lepiej niż drukowane na urządzeniach konkurencji.

Bardzo ważnym pytaniem, jakie musimy sobie zadać, jest to, czy naprawdę potrzebujemy sześcioatramentowych wydruków. Rzut oka na tabelę pozwala ocenić oszczędności, które w tym przypadku są bardzo duże. A co z jakością. Ano nic. Na pierwszy rzut oka trudno odróżnić wydruk sześcioatramentowy od czteroatramentowego. W poprzednim numerze Zoom-a testowaliśmy drukarki stosujące obydwa systemy i nie zauważyliśmy istotnych różnic. Epson C84 i Canon 856i mogą w przypadku dużych wydruków konkurować z laboratoriami fotograficznymi. Małe zdjęcia cały czas opłaca się wysyłać do zakładów fotograficznych, gdzie cena odbitki zaczyna się od 80 gr za sztukę.

Słowo o papierach

Szacując koszty druku na drukarkach atramentowych, specjalnie rozbiliśmy cenę na dwie części: cenę atramentu i cenę papieru. Za każdym razem do wyliczeń braliśmy najlepszy papier sugerowany przez producenta drukarki. Producenci drukarek oczywiście chcieliby sprzedawać jak najwięcej materiałów eksploatacyjnych, które tak naprawdę stanowią podstawę ich dochodu. O ile argumenty, że nieoryginalny tusz może zniszczyć głowice w drukarkach, jeszcze można przyjąć (na ile są prawdą, tylko Bóg wie), o tyle stosowanie drogiego papieru nie ma większego uzasadnienia. Papier nie jest w stanie uszkodzić drukarki, a skoro wydruki wyglądają na papierach konkurencyjnych firm tak samo jak na oryginalnych, to po co przepłacać?

Producenci drukarek twierdzą, że tylko ich papiery zapewniają maksymalną trwałość wydruku. Ale tak naprawdę, by rzetelnie zweryfikować jak jest z tą trwałością, trzeba by czekać jakieś 20 lat, żeby sprawdzić, który wydruk szybciej blaknie. Wtedy i tak będą inne technologie utrwalania obrazu na papierze. Jeśli w ogóle jeszcze ktoś będzie przenosił obraz na papier...

Canon 905D

Canon 905D

Canon 905D

Drukarka wykorzystująca sześć atramentów, wyposażona w kolorowy panel ciekłokrystaliczny. Potrafi drukować zdjęcia bez konieczności podłączania do komputera. Wystarczy włożyć kartę pamięci lub podłączyć aparat cyfrowy kablem USB. Wydruki są rewelacyjne. Niestety, drukarka w porównaniu z konkurencją jest stosunkowo głośna. Potrafi za to drukować zdjęcia na płytkach CD i DVD.

Dane techniczne

Wymiary: 432 x 300 x 194 mm

Waga: 5,8 kg

Cena: 1599 zł

Dystrybutor: http://www.canon.pl

Podłączenie aparatu: PictBridge, Bubble Jet Direct

Czytniki kart: CF, SM, MS, SD + adaptery do innych


Zobacz również