Ile polskie firmy płacą za piractwo

W ubiegłym roku polskie przedsiębiorstwa, w których stwierdzono wykorzystywanie nielicencjonowanego oprogramowania, wydały 1,2 mln. na odszkodowania dla producentów aplikacji. Wynika tak z danych przedstawionych przez stowarzyszenie Business Software Alliance.

Oprócz wspomnianej kwoty firmy poniosły w 2008 r. dodatkowy koszt w łącznej wysokości 183 tys. złotych, przeznaczony na zakup legalnego oprogramowania.

Było to efektem działań prawnych podjętych przez Business Software Alliance - organizację promującą legalne oprogramowanie, zrzeszającą czołowych producentów, w tym Adobe, Apple, Corel, Microsoft, Quark, Symantec i Autodesk. Ogólnie polski oddział BSA wszczął w ubiegłym roku 264 takie działania. "Największą ugodą było porozumienie z firmą RMG, opiewające na równowartość 80 tysięcy dolarów amerykańskich oraz zobowiązanie do zakupu w określonym terminie legalnych licencji na kwotę 310 tysięcy złotych" - czytamy w oświadczeniu organizacji. Jak poinformował nas Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA, w Polsce największą "popularnością" pod względem wykorzystywania pirackich kopii oprogramowania, cieszą się produkty Adobe, Microsoftu, Autodesku i Corela. Jeśli zaś chodzi o profil przedsiębiorstw przyłapywanych na tym procederze, to często są to agencje reklamowe i studia graficzno-projektanckie.

W całym regionie EMEA (Europa, Bliski Wchód, Afryka) Business Software Aliance w 2008 otrzymało 5546 zgłoszeń i podjęło 3 tys. działań prawnych. W wyniku aktywności BSA firmy z regionu korzystające z nieautoryzowanych kopii oprogramowania zostały zmuszone do wydatków o równowartości 68,4 mln. złotych (z czego 23,8 mln. zostało przeznaczone na ugody z producentami programów, a 44,6 mln - na zakup licencji).

W 2008 r. BSA przeznaczyła w samych Stanach Zjednoczonych 136 tysięcy dolarów na nagrody dla osób przekazujących informacje o obecności pirackich aplikacji w firmach. Zgłaszanie przypadków piractwa jest możliwe także w Polsce - za pośrednictwem infolinii telefonicznej lub Internetu.

Donosić czy nie donosić - oto jest pytanie

Współczynnik piractwa oprogramowania komputerowego w Polsce utrzymuje się na stałym poziomie - wedle danych zgromadzonych przez firmę IDC 57 % aplikacji używanych przez Polaków to kopie pirackie. Pod tym względem nadal znajdujemy się w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej. Zdaniem B. Wituckiego do zmiany nastawienia społeczeństwa do procederu piractwa jest potrzebny przykład "z góry", czyli klarowny sygnał ze środowisk elity politycznej, piętnujący takie zachowania.

Więcej informacji: BSA


Zobacz również