Im więcej rdzeni, tym szybciej

Wielordzeniowe procesory po raz pierwszy poddaliśmy testom porównawczym. O wiele lepszy pod względem architektury Athlon 64 X2 4800+ spuścił tęgie lanie debiutanckiemu dwurdzeniowemu Pentium Extreme Edition, któremu nie pomogła aktywna funkcja wielowątkowości, sprawiająca, że system operacyjny widział go jako cztery procesory! Na dalszych miejscach walka była nie mniej zacięta, a stanęło do niej łącznie aż 27 procesorów od Pentium 4 520 (2,8 GHz) wzwyż.

Wielordzeniowe procesory po raz pierwszy poddaliśmy testom porównawczym. O wiele lepszy pod względem architektury Athlon 64 X2 4800+ spuścił tęgie lanie debiutanckiemu dwurdzeniowemu Pentium Extreme Edition, któremu nie pomogła aktywna funkcja wielowątkowości, sprawiająca, że system operacyjny widział go jako cztery procesory! Na dalszych miejscach walka była nie mniej zacięta, a stanęło do niej łącznie aż 27 procesorów od Pentium 4 520 (2,8 GHz) wzwyż.

W numerze 6/2005 PC Worlda przedstawiliśmy pierwsze wyniki testów jedynego w tym okresie dwurdzeniowego procesora Intela - modelu Pentium Extreme Edition 840. Zachwycaliśmy się jego wydajnością w aplikacjach korzystających z wielu wątków. Układ ten znakomicie spisuje się w codziennej pracy, bo oprócz dwóch rdzeni wyposażony jest także w dwa "wirtualne" procesory, czyli technologię HyperThreading. Oprócz pochwał, które procesorowi Intela niewątpliwie się należały, wspominaliśmy jednak, że w konfrontacji z lepiej przystosowanymi do pracy wielordzeniowej procesorami AMD może wypaść blado. Wcześniej na rynku pojawił się (mówimy o dwójce AMD i Intel, bo inne firmy jak choćby IBM produkują wielordzeniowe układy od dawna) serwerowy Opteron AMD. Dwurdzeniowy "procesor dla mas", czyli Athlon 64 X2, miał trafić na rynek dwa miesiące później. Gdy Intel pokazał wspomniany już układ EE 840, AMD postanowiło nie czekać i momentalnie zaoferowało procesory dwurdzeniowe klasy desktop. Athlony 64 od początku były projektowane tak, aby w przyszłości ich modyfikacja na wielordzeniowe była prosta i skuteczna. Już na etapie pierwszych prac nad modelami tej serii wprowadzono krzyżowe przełączniki, których zadaniem jest zarządzanie rozdzielaniem danych pomiędzy rdzeniami a pamięcią podręczną.

Wydajność

Wydajność

Także zintegrowanie kontrolera pamięci w procesorze - początkowo uznawane (również przez nas) za kontrowersyjne, choć nigdy nie ganione ze względu na znakomity wpływ na wydajność - okazało się strzałem w dziesiątkę. Chęć skorzystania z innej obsługi pamięci, niż przewiduje to kontroler procesora, wiąże się nie - jak w wypadku modeli Intela - ze zmianą płyty głównej, lecz z wymianą jednostki obliczeniowej, jednak życie pokazało, że nowe standardy RAM nie przyjmują się na rynku tak szybko, jak pierwotnie sądzono. AMD wymieni podstawkę w przyszłym roku, o czym muszą wiedzieć osoby chcące obecnie kupić nowy procesor. Zmiana będzie się wiązała z wprowadzeniem do układów kontrolerów pamięci DDR2. Wymusza to zmianę podstawki na... Socket 940. Powrót do źródeł, należałoby powiedzieć. Wersje serwerowe z obsługą DDR2 dostaną bardziej egzotyczne gniazdo - Socket 1207. Tyle właśnie nóżek znajdzie się w nowych Opteronach. Wracając do znakomitej architektury procesorów Athlon 64, nie sposób nie wspomnieć o bardzo wydajnym łączu HyperTransport, które cechuje wysoka przepustowość i krótkie opóźnienia. Dzięki temu łatwo mogą ze sobą współpracować serwerowe układy Opteron, będące w praktyce tylko niewiele zmodyfikowanymi Athlonami 64. W przeciwieństwie do procesorów Intela, dwa rdzenie AMD korzystają z jednego mechanizmu pozwalającego na dostęp do pamięci podręcznej drugiego poziomu, wynoszącej po 1024 KB na każdy rdzeń. Pojedyncza szyna HyperTransport pozwala im na szybki dostęp do niezbędnych danych. Intelowski układ nie ma tak wydajnego elementu, rozdzielającego zadania pomiędzy oba rdzenie, jak System Request Intarface w procesorach AMD, a w dodatku jest właściwie podwójnym Prescottem wyposażonym w dwie jednostki logiczne korzystające z jednej szyny systemowej, będącej swego rodzaju wąskim gardłem.

Dwa rdzenie bez nowych płyt głównych?

Opłacalność

Opłacalność

Przewaga AMD nad Intelem w dziedzinie procesorów dwu-rdzeniowych nie ogranicza się do wspomnianych zagadnień architektury, ale ma też konsekwencje praktyczne. Ponieważ do konstrukcji procesorów użyto znacznie mniej tranzystorów, modele AMD bez przeszkód mogą pracować na dotychczas stosowanych płytach głównych, wyposażonych w podstawki Socket 939. Wystarczy aktualizacja BIOS-u i procesor będzie współpracował ze starszą płytą główną bez przeszkód. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w wypadku procesorów dwurdzeniowych Intela. Tu, pomimo identycznej podstawki LGA775, niezbędna jest nowa płyta główna z chipsetami 945P (do układów Pentium D) lub 955X (do Pentium Extreme Edition), obie przystosowane do zdecydowanie wyższego zapotrzebowania tych procesorów na prąd. Procesory AMD zadowalają się poborem prądu 80 A, a ich TDP, czyli wskaźnik maksymalnej mocy, jaką może wyemitować procesor, wynosi 95 W. Te wartości mieszczą się w granicach przewidzianych dla procesorów Athlon FX-55, dlatego układy te współpracują poprawnie ze starszymi płytami głównymi. Procesor Intela, składający się aż z 250 mln tranzystorów wymaga 110 A prądu, a jego TDP wynosi 130 W. Tu do-chodzimy do kolejnej ciekawostki, na którą natknęliśmy się w czasie testów. Aby dwurdzeniowy proce-sor w ogóle wystartował na płycie głównej, trzeba się zaopatrzyć w zasilacz- monstrum.

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Żaden z cenionych za wysoką wydajność zasilaczy Akasa i Hipro (oba po 460 W), które wykorzystujemy w redakcji, nie potrafił pobudzić do życia platformy Pentium EE 840. Udało się to dopiero ściągniętemu z firmy 4MAX "potworowi" SilverStone ZEUS 650W APFC ATX2.0 SLI. To jeden z nielicznych na świecie zasilaczy z certyfikatem NVIDII, gwarantującym jego poprawną pracę przy konfiguracji kart graficznych SLI. Problem w tym, że kosztuje aż 729 zł. Jeśli planujesz jednak zbudować wydajny komputer oparty na procesorze EE 840, wyposażony w wiele kart i dodatków, to niestety bez podobnego zasilacza nie masz nawet co zaczynać.

Kolejne dwurdzeniowce w drodze

Pentium EE 840 wyglądem nie różni się od innych układów wyposażonych w podstawkę LGA775.

Pentium EE 840 wyglądem nie różni się od innych układów wyposażonych w podstawkę LGA775.

Zarówno procesor Intel Pentium EE 840, jak i Athlon 64 X2 4800+ pozostaną przez jakiś czas tylko wizytówkami obu producentów. Krąg ich odbiorców skutecznie będą ograniczały ceny: model

Intela 999 dolarów, AMD - 1001 dolarów. Już wkrótce pojawią się wersje dwurdzeniowe, którymi z pewnością zainteresuje się więcej osób, bo przy niewiele mniejszej wydajności będą zdecydowanie tańsze. Intel planuje wprowadzenie modeli serii Pentium D, których ceny mają zaczynać się od 250 dolarów.

Stare, ale jare

Zarówno Intel, jak i AMD nie planują rychłego wycofania z rynku jednordzeniowych układów serii P4 i Athlon 64/FX. Linia FX ma być kontynuowana jako przewidziana dla szczególnie wymagających graczy. Jak można się spodziewać, tak będzie przynajmniej do pierwszego kwartału przyszłego roku. Do tego czasu na rynku nie pojawią się gry potrafiące wydajnie korzystać z wielordzeniowości. Dopiero pod koniec roku może ujrzeć światło dzienne finalna wersja najnowszego silnika Unreal Engine, który ma wykorzystywać pełnię możliwości nowych procesorów. Wtedy atuty FX-ów, czyli wysoka częstotliwość taktowania i duża pojemność pamięci podręcznej, przestaną być tak widoczne, a przewagę w grach zyskają modele dwurdzeniowe. Już niedługo pojawi się model FX-57 2,8 GHz, pod koniec roku FX-59 - 3,0 GHz, a na początku 2006 r FX-61 3,2 GHz.

Ważne zmiany proceduralne!

Już dostępne i planowane wersje dwurdzeniowych procesorów AMD Athlon X2

Już dostępne i planowane wersje dwurdzeniowych procesorów AMD Athlon X2

W redakcyjnym laboratorium przetestowaliśmy 27 najszybszych procesorów AMD i Intel. Przy-jęliśmy, że wydajność układów za-czyna się od poziomu procesorów AMD Athlon 64 2800+ lub Intel Pentium 4 taktowanych z częstotliwoś-cią 2,8 GHz. W dobie szybkich Sempronów 3100+ i udoskonalonych Celeronów D, które mogą być alternatywą dla wolniejszych modeli "pełnowartościowych", uznaliśmy, że wolniejsze procesory nie wezmą udziału w naszym teście. Procesory ekonomiczne, czyli linii Celeron D i Sempron, omawialiśmy w wydaniu 2/2005. Po dodaniu 27 najszybszych modeli uzyskujesz pełny obraz oferty rynkowej. W stosunku do testów układów tańszych zmieniła się częściowo nasza procedura testowa. Pojawienie się na rynku systemu operacyjnego Windows XP Pro X64 sprawiło, że postanowiliśmy 64-bitowe procesory testować w tym właśnie, 64-bitowym środowisku. Z kolei modele bez rozszerzeń 64-bitowych wciąż testowane były w wykorzystywanej wcześniej wersji systemu Windows XP Pro. Trzeba jednak wiedzieć, że przechodzących na 64-bitową wersję Windows może spotkać wiele przykrych niespodzianek. Obecnie aplikacji 64-bitowych pracujących w tym systemie jest jak na lekarstwo, a co gorsza, wiele 32-bitowych programów nie działa w nim poprawnie. Z tego względu podczas testów nie korzystaliśmy z popularnego benchmarku PCMark04 oraz SYSMark 2004. Obie aplikacje odmówiły współpracy z 64-bitowym Windows. Prawdopodobnie już wkrótce pojawią się ich nowe edycje i jeśli okażą się równie udane, to powrócą do naszego zestawu programów testowych. Nie oznacza to jednak, że nie mieliśmy czym testować nowych procesorów. Do zbioru benchmarków dołączyliśmy bardzo dobry PassMark Performance Test 5.0. Jest to kompleksowe narzędzie do sprawdzania różnych komponentów peceta. Test procesora zawiera w m.in. test wydajności operacji matematycznych, kompresji, kodowania, wykorzystania instrukcji MMX/SSE, 3DNow! Co ważne, stosuje zarówno instrukcje 32- jak i 64-bitowe oraz wielowątkowość (HyperThreading) i wielordzeniowość. Wielordzeniowość wykorzystuje zresztą kilka stosowanych przez nas aplikacji - test procesora programu 3DMark05, program do rende-ringu CineBench 2003 oraz Kribi-Bench 1.1, syntetyczny benchmark SiSoft Sandra 2005 oraz opracowany przez nas benchmark sprawdzający wielozadaniowość podczas kodowania plików WAV do formatu MP3. Polega on na jednoczesnym uruchomieniu dwóch identycznych aplikacji do przekodowania plików muzycznych i sprawdzeniu, w jakim czasie oba zadania zostaną ukończone.


Zobacz również