Imperium Galactica

Daleko, daleko w przyszłości, w galaktyce innej niż nasza, kwitło wielkie imperium mające swe początki na naszej Ziemi. Po wielu wiekach ludzkości udało się wreszcie zjednoczyć, ustały konflikty i podziały będące do tej pory nieodłącznym elementem "naszej" rzeczywistości.

Daleko, daleko w przyszłości, w galaktyce innej niż nasza, kwitło wielkie imperium mające swe początki na naszej Ziemi. Po wielu wiekach ludzkości udało się wreszcie zjednoczyć, ustały konflikty i podziały będące do tej pory nieodłącznym elementem "naszej" rzeczywistości. Przy ciągłym postępie technicznym ludzka cywilizacja osiągnęła potęgę i zarazem pozycję gwarantującą jej spokój i bezpieczeństwo. Niestety stan ten nie trwał wiecznie. Wraz z odkryciem technologii skoków hiperprzestrzennych ludzie zetknęli się z nieznanymi rejonami kosmosu, które dla ich dobra powinny pozostać na zawsze w ukryciu. Pewnego dnia złudne poczucie szczęścia i stabilizacji zniknęło, w zbadanych rejonach kosmosu pojawiła się powiem obca, wrogo nastawiona cywilizacja. Wraz z niszczycielami i myśliwcami wojowniczych Garthogów do ludzkich osad zawitały strach, głód, zniszczenie i wojenna pożoga. Jedyną możliwością na zlikwidowanie zagrożenia jest wojna; z drugiej jednak strony nie można zapominać o kontroli i rozbudowie istniejących kolonii, gdyż w przeciwnym razie szybko zabrakłoby surowców i energii potrzebnej do utrzymywania przemysłu zbrojeniowego.

Tak pokrótce prezentuje się charakterystyka świata gry o nazwie "Imperium Galactica" - więcej potrzebnych informacji zdobędziesz podczas zabawy. Produkt ten jest interesującym mariażem strategii czasu rzeczywistego z grą ekonomiczną utrzymaną w konwencji "Sim City". Gdy dodamy do tego jeszcze inne aspekty rozgrywki takie jak dyplomacja czy polityka kolonizacyjna, szybko dojdziemy do wniosku, iż IG jest grą nietuzinkową, wnoszącą powiew świeżości do świata tzw. gier ekonomicznych (chyba do tej właśnie kategorii trzeba zaliczyć opisywany tytuł) . Grę zaczynamy jako młody porucznik dysponujący skromną flotą militarną i kilkoma (trzema) skolonizowanymi planetami; na dodatek jedna z nich jest poważnie "uszkodzona" po niedawnym ataku kosmicznych piratów. W zasadzie użyte prze ze mnie słowo "dysponujący" nie oddaje wiernie stanu rzeczy: musimy zadbać by w "naszym" sektorze gwiezdnym wszystko funkcjonowało należycie, zaś za efekty naszej służby jesteśmy odpowiedzialni przed przełożonymi.

Nagrody za sukcesy militarne i ekonomiczne są rozmaite: od awansu, poprzez gratyfikacje finansowe, podarunki w postaci nowych pojazdów bojowych do. . . zwiększenia kontrolowanego przez nas rejonu. Mimo pozornej złożoności programu rozgrywkę można podzielić na dwie równoległe i równorzędne warstwy: jedną z nich walka z wrogiem i ogólne pojęte "utrzymywanie porządku" w przydzielonym nam skrawku wszechświata. Generalnie sprowadza się to do wykonywania zlecanych nam misji czy zadań; może to być prośba o eskortowanie frachtowca handlowego, czy rozkaz usunięcia wrogiego statku.Ich trudność rośnie w miarę zdobywania przez nas siły militarnej i doświadczenia(choć zdarza się, że otrzymujemy misje samobójczo trudne!).

Cała dyplomacja sprowadza się w zasadzie do kontaktów z wrogami-oprócz procedury standardowej (ATAK!) gracz może próbować układów z oponentem; jednak biada mu gdy dowie się o tym jego przełożony. Poza walkami kosmicznymi (rozgrywającymi się w czasie rzeczywistym) autorzy przewidzieli też konieczność starć na lądzie-przy pomocy różnego autoramentu czołgów i transporterów bronimy swoich kolonii przed zniszczeniem. Taki model walki do złudzenia przypomina Command&Conquer (jedyną zauważalną różnicą jest izometryczny model widok prezentowanej scenerii).Jedynym mankamentem "militarnego" aspektu gry jest duża liniowość otrzymywanych misji - ilekroc zaczynamy nowa grę musimy wykonać te same zadania. Drugą warstwą gry jest polityka ekonomiczna. Wiąże się ona z koniecznością doglądania i rozbudowy istniejących kolonii, także zakładanie nowych. Potrzebne na ten cel pieniądze uzyskujemy z podatków-warto dlatego dbać o wysokie morale mieszkańców. Kolonie to także źródło Twego uzbrojenia - już na początku gry warto wybudować tam potrzebne fabryki i porty lotnicze (są dwa ich typy: handlowe pozwalające dokować niezależnym armatorom i militarne do Twojej wyłącznej dyspozycji).

Jednak sama "grywalność" to nie wszystko-obecnie często od samych zasad gry ważniejsze jest wykonanie: grafika, dźwięk, oprawa muzyczna, animacje komputerowe, itp. Również, a może przede wszystkim pod tym względem "Imperium Galactica" prezentuje się nienagannie. Wprowadzenie do ciekawej i pomysłowo skonstruowanej fabuły stanowi kilkuminutowy film (naprawdę trudno mu cokolwiek zarzucić mimo, iż został wykonany w niskiej rozdzielczości) . Podobne "przerywniki" ubarwiają tez samą gre pojawiając się z okazji szczególnie ważnych wydarzeń (np. awans lub przylot gubernatora) . Formę filmów maja także komunikaty czy też rodzaj poczty funkcjonujący na statku-warto wspomnieć że oprócz "standardowych" informacji od np. Następnym naszym zadaniu można dostać list od. . . żony. Również w innych sytuacjach widać "osobisty ton" gry-dowiadujemy się na przykład, że nasz bohater ma jakieś problemy na tyle psychicznym (dręczą go koszmary, jest poddawany testom na osobowość itp. ) ! Poza świetna grafiką ozdobą gry jest także szata dźwiękowa - łagodna muzyka sącząca się cicho w tle nie przeszkadza (zwłaszcza, że można ją zupełnie wyłączyć: -) , stanowi natomiast przyjemne urozmaicenie. Ogólnie rzecz biorąc IG stanowi dobry przykład potwierdzający tezę, że nawet gra przeciętna wydana w staranny sposób przyciągnie rzesze klientów. Zawarte na dwóch płytach CD dane to w przeważającej większości materiały multimedialne (w szczególności filmy) . Nie oznacza to jednak, że są to jedyne walory tej dosyć nietypowej gry.

Głównym jej plusem jest bez wątpienia bogactwo kreowanego świata: przyjdzie nam pertraktować z ośmioma różnymi rasami (nie zawsze skorymi do współpracy) i walczyć o strefy wpływów z kilkoma niezależnymi organizacjami. Takie podejście projektantów może szybko prowadzić do przesytu, tym bardziej, iż sprawne rządzenie kilkunastoma rozbudowanymi koloniami nie należy do zadań prostych. Na pochwałę programistów zasługuje również umiejętne wyważenie obu "typów" gry: militarnego i ekonomicznego. Z praktyki wiem, że skoncentrowanie się tylko na jednym z powyższych zadań prędzej czy później prowadzi do klęski - dopiero działanie kompleksowe daje pożądane efekty, a co za tym idzie satysfakcję. Dlatego też polecam wszystkim te grę i życzę szybkiego awansu do stopnia admirała imperialnej floty.


Zobacz również