Incubation

Z pewnością wszyscy (lub znacząca większość) graczy pamiętają wydaną niedawno przez Blue Byte grę o nazwie Extreme Assault.Ten symulator helikotera szokował jeszcze niedawno znakomitym enginem. Trzeba przyznać, że na procesorze MMX gra wygląda naprawdę znakomicie.

Z pewnością wszyscy (lub znacząca większość) graczy pamiętają wydaną niedawno przez Blue Byte grę o nazwie Extreme Assault.Ten symulator helikotera szokował jeszcze niedawno znakomitym enginem trzeba przyznać, że na procesorze MMX gra wygląda naprawdę znakomicie.W związku z popularnością tego tytułu Blue Byte postanowiła pójść za ciosem i zastosować sprawdzony mechanizm gry w swym nowym produkcie, będącymgrą strategiczną.Pomysł tego typu wydaje się totalną pomyłką:Incubation nie rozgrywa się bowiem w czasie rzeczywistym, lecz obowiązuje klasyczny podział na tury.Sami twórcy przyrównują grę do do znanego cyklu Battle Isle.

Pomimo tego mój pierwszy kontakt z grą wypadł pomyślnie; jest to dowód na to, że trójwymiarowe środoisko gry może zostać (z powodzeniem) wykorzystane w grze strategicznej.Fabuła gry powstała w oparciu o motyw kontaktu(niezbyt szczęśliwego dla ludzi, jak się okazuje)z przerażającymi Obcymi.Gra zaś toczy się w budynkach opanowanych przez kosmiczne bestie; gracz kieruje pojedyńczymi żołnierzami (pojawia się ich do kilkunastu w jednej potyczce).Przyjęcie takiej koncepcji upodabnia w dużej mierze Incubation do X-COMu; podobnie jak w tam tej grze każdy bohater posiada własną charakterystykę i ekwipunek, możliwy jest rozwój postaci, oczywyście pod warunkiem, że przeżyje ona konfrontację z Ufokami.

Gdy już doszedłem do siebie po początkowym szoku, zacząłem dostrzegać pewne pozytywy zastosowanego rozwiązania.Engine sprawuje się bez zarzutu,postacie nie przypominają układanki origami, choć lepiej nie stosować dużych zbliżeń. Dużym mankamentem jest brak swobody obrotu scenerii w rezultacie często nie widać przeciwnika do którego strzelamy. Inteligencja Obcych jest zatrważająco niska podczas gry narzucało mi się pytanie, jakim cudem przeciwnik o inteligencji kosiarki do trawy mógł zmobilizować ludzi do tak dramatycznej obrony. Sedno problemu tkwi w przewadze liczebnej przeciwnika, bowiem mała skuteczność jego broni nie przesądza wyniku starcia na korzyść najeźdźców. Ogólnie staniemy twarzą w twarzto jest w aparat gębowy z jedenastoma typami przeciwnika o tak dźwięcznych nazwach jak np. Tr'Yn lub War'Coo. Zwycięztwo nie powinno nastręczać większych trudności, jeśli będziemy pamiętać o pwenych podstawowych zasadach: trzymać się grupie, jeśli to możliwe, uważać na temperaturę broni i ilość pozostałej amunicji, warto też zaglądać do rozrzuconych po kątach skrzynek ze sprzętem.

Gra oprócz kampanii oferuje również tryb Instant Action wtedy mamy możność wykonania jednej, dowolnie wybranej misji. Z trybem tym wiąże się opcja gry przez Internet w przeciwieństwie jednak do innch gier tego typu ta posługuje się protokołem pocztowym do wymiany kolejnych posunięć; takie rozwiązanie gwarantuje być może dynamiki gry, lecz za to obniża znacznie rachunki telefoniczne.Oprawa graficzna nie daje powodów do narzekań pewną ciekawostkę stanowi intro gry zrealizowane nie jako film (tak się to robi zazwyczaj),lecz animacja oparta na tym samym engine co sama gra.Gra dostarczana jest na dwóch płytach CD, z czego jeden zawiera grę, drugi zaś 19 utworów zapisanych w formacie CD-Audio.Takie rozwiązanie jest co najmniej nierozsądne (chyba, że producenci liczyli się z możliwością posiadania dwóch czytników CD w komputerze).


Zobacz również