Industry Giant

Wśród wszelkiego rodzaju gier ekonomicznych od pewnego czasu wyróżnić możemy podgrupę programów symulujących rozwój i działanie sektora transportowego. Mimo, iż liczba tytułów należących do tej kategorii jest w najlepszym razie niewielka (są to: Railroad Tycoon, Transport Tycoon, oraz wersja DeLuxe tego ostatniego programu), myli się ten, kto uważa, że ten rodzaj gier komputerowych jest mało popularny wśród graczy.

Wśród wszelkiego rodzaju gier ekonomicznych od pewnego czasu wyróżnić możemy podgrupę programów symulujących rozwój i działanie sektora transportowego. Mimo, iż liczba tytułów należących do tej kategorii jest w najlepszym razie niewielka (są to: Railroad Tycoon, Transport Tycoon, oraz wersja DeLuxe tego ostatniego programu), myli się ten, kto uważa, że ten rodzaj gier komputerowych jest mało popularny wśród graczy. Tym bardziej dziwi więc fakt jakim jest tak mała liczba tego typu programów na rynku; do podobnego wniosku doszli najwidoczniej programiści z JoWooD Productions i postanowili wzbogacić ubogą ofertę programów transportowych o nową pozycję. Produkt nosi nazwę Industry Giant i został wydany przez znakomitą firmę Interactive Magic. Gra w dosyć udany sposób łączy cechy osławionego Transport Tycoona z elementami budowy miasta znanymi z gry SimCity 2000.Panowie z JoWooD powinni jednak zdawać sobie sprawę, że decydując się na korzystanie z dorobku obu wspaniałych gier (TT i SC2000) powinni stanąć na wysokości zadania i wydać produkt równie dobry (jeśli nie lepszy :-).

Tymczasem eksploatacja obu z pozoru zbliżonych pomysłów nie przyniosła rewelacyjnych rezultatów. Żaden z działów (budowa transportu i rozbudowa istniejących miast) nie został potraktowany tak poważnie i z takim rozmachem jak w obu pierwowzorach. Grę możemy bowiem podzielić na dwa elementy: budowę linii komunikacyjnych i tworzenia fabryk, sklepów i obiektów sportowych na terenie istniejących już miast. Projektanci gry drugi element potraktowali trochę po macoszemu, choć z drugiej strony praktycznie niemożliwe jest osiągnięcie sukcesu finansowego (w grze:-) jeśli zaniedbamy sektor "usługowo-handlowy". Do dyspozycji mamy bowiem istniejące źródła surowców(stal, aluminium, miedź plastik, drewno, srebro, złoto i diamenty), sami jednak musimy wybudować fabryki zdolne do wytwarzania gotowych produktów - nawiasem mówiąc jest ich zaledwie kilka (choć mogą one produkować zróżnicowane typy towarów - sami możemy wybrać interesujący nas profil produkcji).Gotowe towary dostarczamy do wybudowanych uprzednio sklepów.

Jako że wymienione budynki nie leżą obok siebie, konieczne jest uruchomienie linii przewozowej. do dyspozycji mamy transport kołowy, kolejowy, morski i lotniczy, ponadto w miarę upływu czasu pojawiają się nowe "mutacje" istniejących już systemów transportu (dla przykładu kolej jednotorowa i kolejki magnetyczne) a także nowe jednostki (ciężarówki, lokomotywy, statki) charakteryzujące się większą wydajnością i niestety ceną. Standardowym dodatkiem do tego typu gier jest drobny akcent bankowo-ekonomiczny; mam tu na myśli opcję pobrania kredytu (z tego co wiem jest on nieoprocentowany!) oraz setki różnego rodzaju statystyk z których w grze przydaje się tak naprawdę tylko kilka. Grając w Industry Gianta niechybnie dojdziemy do wniosku, iż wszystkie świetne i nowatorskie (niegdyś) pomysły zostały wykorzystane (w tym przypadku w grze Transport Tycoon) i teraz twórcom nowych tytułów pozostaje już tylko małpie kopiowanie utartych rozwiązań.

Warto natomiast wspomnieć i oprawie graficznej programu - trzeba przyznać, że prezentuje się on na prawdę dobrze. Starannie zaprojektowane budynki cieszą oko animowanymi detalami, wkoło pędzą samochody (ich ruch jest równie chaotyczny jak w TT), drzewa wskazują swym stanem na aktualna porę roku... Jednak mimo tych niewątpliwych zalet muszę stwierdzić, iż jednak wolę oprawę graficzną TT (być może jest to kwestia przyzwyczajenia i swego rodzaju nostalgii). Dużym plusem programu jest płynna regulacja stopnia trudności gry - sami ustalamy ile chcemy mieć na starcie pieniążków (lecz tylko do pół miliona dolców),czy generowany teren ma być płaski, górzysty, zalesiony, pokryty wodą, zurbanizowany, zindustrializowany... itp. Mamy także szansę ustawić rok startu (w przedziale 1960-2060) - co ciekawe program po wygenerowaniu mapy symuluje rozwój miast do momentu w którym rozpoczynamy rozgrywkę. Oprócz losowej metody tworzenia pola gry gracz może też skorzystać z gotowych scenariuszy lub samemu wymodelować teren i dodać osady ludzkie w załączonym do gry edytorze.

Gdy już ustaliliśmy cechy obszaru gry czas na wybór oponentów. Jest ich pięciu i różnią się między sobą możliwościami i temperamentem, my zaś możemy zaprosić do rozgrywki dowolną ich liczbę (ku własnej zgubie). Podsumowując Industry Giant jest bez wątpienia grą godną uwagi, choć może pozostawić pewien niedosyt, jako że nie rozwija prezentowanych elementów gry w należytym stopniu. Mimo drobnych (chciało by się rzec: kosmetycznych) niedociągnięć granie w nią może wciągnąć na długie letnie :-) wieczory. Pomimo drobnych wad ma jedną wielką zaletę - jest w tej chwili jedną z czterech gier ukazujących codzienne utrapienie rekinów transportu.


Zobacz również