Inflacja bez niespodzianek

Jak podał BIEC, Wskaźnik Przyszłej Inflacji w listopadzie br. obniżył się drugi miesiąc z rzędu.

Wskaźnik obliczany przez Bureau for Investments and Economic Cycles, który prognozuje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych już drugi miesiąc z rzędu obniża się. Większość składowych pozwala spodziewać się obniżenia presji inflacyjnej. Eksperci z BIEC uważają, że do końca 2010 r. należy spodziewać się umiarkowanego wzrostu wskaźnika cen CPI, trudno przewidzieć jak długo utrzyma się w przyszłym roku impuls inflacyjny związany z podwyżką podatku VAT.

Jak wynika z raportu, od początku ubiegłego roku spadają jednostkowe koszty pracy, mimo umiarkowanego wzrostu wynagrodzeń i większej liczby zatrudnionych.

Ceny usług transportu i magazynowania od kilku miesięcy są stabilne (po wzroście w II kw. br. cen magazynowania). W III kw. br. nie zmienił się znacząco stopień wykorzystania mocy produkcyjnych w porównaniu z poprzednim kwartałem. W ostatnim półroczu wyniósł 73-74%.

Jeszcze w lipcu br. wzrosły ceny importu, ale tendencja ta powinna się osłabiać ze względu na umacnianie się złotego.

Wzrosły oczekiwania przedsiębiorców co do kształtowania się cen ich produktów - większy niż w poprzednich miesiącach odsetek (77%) przedsiębiorców nie zamierza zmieniać cen w najbliższej przyszłości. Producenci żywności i odzieży spodziewają się wzrostu cen, zaś spadku - producenci nośników informacji, maszyn i urządzeń oraz firmy świadczące usługi w dziedzinie konserwacji i instalowania maszyn.

Spadło tempo zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów (wpływ na to miało umacnianie się złotego względem franka szwajcarskiego). Wzrosła natomiast realna wartość długu skarbu państwa, którego przybywa o ok. 10% rocznie.


Zobacz również