Inkscape próbuje dogonić wielkich konkurentów

W poniedziałek pojawiła się informacja o wydaniu Inkscape 0.48, najnowszej wersji programu do edycji grafiki wektorowej. Prace nad nowym wydaniem darmowej aplikacji open source trwały od blisko dziewięciu miesięcy. Sprawdźmy, czy popularny w linuksowym środowisku program, choć na krok zbliżył się do Corela lub Illustratora?

Inkscape oferuje w wersji 0.48 sporo nowości. Są wśród nich popularne narzędzia, takie jak Spray i Airbrush oraz poszerzone możliwości eksportu LaTeX do plików PDF, PS i - wreszcie - EPS. Niestety, otwierany w Illustratorze EPS z Inkscape'a, wciąż może wyglądać inaczej, niż życzył sobie tego twórca.

W odświeżonym edytorze poprawiono też narzędzia tekstowe. Program posiada teraz numeryczną kontrolę kerningu tekstu i obsługę indeksów górnych i dolnych. Różnego rodzaju poprawki i aktualizacje objęły też interfejs, narzędzia 3D i algorytm dpowiedzialny za przezroczystość w bitmapach. Jest jeszcze rozszerzenie JessyInt, które przemieni Inkscape w narzędzie do tworzenia prezentacji.

Program nadal dostępny jest na trzech platformach - Windows, Linux i Mac OS. Po poprawkach dotyczących stabilności i zgodności z Unicode, Inkscape powinien chodzić płynniej na platformie firmy Microsoft.

Projekt Inkscape nadal cieszy się wsparciem fundacji Wikimedia i społeczności zgromadzonej wokół Wikipedii. To jedyny edytor grafiki wektorowej open source, który z pewnością przyda się do nauki (może być wykorzystywany w szkołach) i zastosowań amatorskich.

Niestety, jakiekolwiek porównania z gigantami edycji wektorowej, nadal są niemożliwe. W programie brak opcji, takich jak edycja bitmap, wypełnienie siatkowe, rysowanie inteligentne i wiele innych, bez których profesjonalistom często trudno się obyć.

Pobierz program z serwera IDG: Inkscape 0.48

Przeczytaj podręcznik: Inkscape w praktyce


Zobacz również