Intel Classmate PC - pierwsze wrażenia

Tanie komputery dla krajów rozwijających się stały się faktem. Niedługo na tamtejsze rynki trafią komputery XO, stworzone w ramach inicjatywy One Laptop Per Child. Już teraz w niektórych szkołach wykorzystywane są inne tanie urządzenia - Classmate PC firmy Intel. Naszym kolegom z IDG News Service udało się przetestować najnowszą propozycję procesorowego giganta dla szkół i uczniów z Afryki czy Ameryki Południowej. Zapraszamy do wideoprezentacji.

Intel zapowiedział, że jego najnowsze produkty, Classmate PC będą specjalnie wzmocnione i nie żartował. Ten niewielki komputer wygląda na taki, który wytrzyma wszystko co może zafundować mu najbardziej nawet rozbrykany dziesięciolatek.

Przed uderzeniami urządzenie chroni specjalny odbijacz, dzięki czemu laptop powinien przetrwać nawet mocne ciosy i upadki. Niestety, takie zabezpieczenie ma także swoje złe strony - Classmate PC jest zaskakująco ciężki. Waży prawie półtora kilograma - to wciąż mniej niż na przykład plecak pełen książek, ale znacznie więcej, niż spodziewalibyśmy się po urządzeniu tych rozmiarów.

Classmate PC nie jest demonem prędkości, ale wydaje nam się, że powinien spokojnie wystarczyć do podstawowych zadań takich jak surfowanie w Internecie, korzystanie z aplikacji biurowych i szkolnych. Oczywiście, procesor Celeron M, taktowany z częstotliwością 900 MHz, 256 MB pamięci RAM i 7 calowy wyświetlacz oferujący rozdzielczość 800 na 480 pikseli nie wystarczy do gier ale też nie takie jest przeznaczenie tego komputera.

Według założeń projektantów, Classmate PC stworzony jest do pracy w szkolnej sieci, pod zdalnym nadzorem nauczyciela. Może on w łatwy sposób nadzorować to, co dzieje się na ekranach uczniów, wysyłać im prywatne i publiczne wiadomości czy wyświetlać wszelkiego rodzaju prezentacje czy pomoce naukowe.

Komputer radzi sobie także z przeglądaniem stron internetowych, jednak w wypadku większego zapotrzebowania na wydajność, wychodzą mankamenty i budżetowość produktu. Dla przykładu, po zainstalowaniu Flash playera udało się mniej lub bardziej płynnie oglądać filmy na YouTube, jednak w związku z małą ilością pamięci, Classmate PC wykorzystał swoje możliwości do granic i niemożliwe byłoby w tym samym czasie korzystanie z najprostszych nawet aplikacji. Musimy też przyznać, że dla dorosłego człowieka klawisze są zbyt stłoczone. Być może jednak, dziecko nie miałoby takich problemów.

Przyglądając się komputerowi, po chwili dojdziemy do zaskakującego wniosku. Z obudowy komputera zniknęło logo Intela. To dobrze, że firma zrezygnowała z epatowania swoją marką - może to zresztą pomóc w promocji Classmate PC jako komputera do szkół. Kolejną ciekawą sprawą jest miejsce, w którym znajduje się gniazdo zasilania - na prawej ścianie obudowy. Ma to ułatwić podłączenie kilku komputerów do jednego źródła zasilania i ograniczyć plątaninę kabli znaną z polskich szkolnych pracowni komputerowych.

Według przedstawicieli producenta, komputery trafiły już do szkół w takich krajach, jak Nigeria, Meksyk czy Brazylia. Celem Intela jest doprowadzenie do sytuacji, w której na każdego ucznia przypadać będzie jedno stanowisko komputerowe.

Co ciekawe, główny konkurent Intela w dziedzinie tanich maszyn na rynki wschodzące, inicjatywa One Laptop Per Child i jej produkt - tani komputer XO, nie jest jeszcze masowo oferowany biedniejszym społeczeństwom, choć zapowiedziany został na długo zanim świat usłyszał o Classmate PC.

W tej chwili cena taniego komputera Intela to około 285 dolarów. Firma przewiduje jednak, że po zwiększeniu produkcji uda się ją zmniejszyć nawet do poziomu poniżej 200 dolarów. Wspomniany XO najprawdopodobniej kosztować będzie około 175.


Zobacz również