Intel Core i5 - AMD w potrzasku

Core i7 to procesory najszybsze, ale i najdroższe. Nie każdego stać na takie CPU, tym bardziej że wymaga ono równie drogiej płyty głównej. Teraz Intel wzbogaca ofertę o procesory Core i5 oraz całkiem nową linię Core i7 z podstawką LGA1156. Co to oznacza? Bardzo wysoką wydajność i o wiele niższą cenę. To musi być hit.

Nowe układy Intel opatrzył roboczą nazwą Lynnfield. Pod nią ukrywa się cała rodzina procesorów. Najdroższe znajdą się w sklepach pod nazwą... Core i7. Może to spowodować pewne zamieszanie, choć w odróżnieniu od "starych" Core i7 z serii 900, obecne mają oznaczenie 800. Jednocześnie prezentowany jest także nowy procesor serii Core i5 montowany na tej samej podstawce.

Układy te, mimo że są oparte na mikroarchitekturze Nehalem, różnią się od dobrze znanych Core i7 9xx nie tylko podstawką. Przede wszystkim rzuca się w oczy brak obsługi trzykanałowej pamięci. Postawiono na sprawdzone od dawna rozwiązanie dwukanałowe. Jest to jeden ze sposobów obniżenia kosztów platformy, gdyż pod tym względem Nehalemy wybijały się zdecydowanie ponad przeciętność. Co ciekawe, zintegrowany w procesorze dwukanałowy kontroler pamięci DDR3 okazuje się niezwykle sprawny - wydajność podsystemu pamięci niewiele ustępuje zapewnianej przez Nahalemy i jest wyraźnie wyższa niż w konkurencyjnych Phenomach II na podstawce AM3. Nowe procesory, w wersjach dostarczonych do naszej redakcji, oferowały możliwość ustawienia mnożnika pamięci do x12, co daje częstotliwość pracy 1600 MHz. To dobra wiadomość, gdyż np. pierwsze Nehalemy (z wyłączeniem 965 EE) miały mnożniki zablokowane na x8, co pozwalało na pracę pamięci z częstotliwością do 1066 MHz.

Automatyczne podkręcanie

Wnętrze procesora Core i5

Wnętrze procesora Core i5

Modele Core i7 800, z wyjątkiem okrojonego kontrolera pamięci, mają te same cechy, co Core i7 900. Kluczowe są tutaj SMT i Turbo Boost. Pierwsza pozwala na symulowanie procesu dwuwątkowego na jednym rdzeniu. W sumie więc procesor działa jak układ ośmiordzeniowy. Pozwala to na przyśpieszenie działania aplikacji potrafiących wykorzystać tego typu środowisko. Małe zamieszanie powstało wokół nazwy funkcji. Przypomnijmy, że w czasach Pentium 4 nazwano ją Hyper Threading (HT), a w wydaniu doCore i7 - Simultaneous Multithreading (SMT). Obecnie w materiałach firmy ponownie powrócono do starej nazwy (HT).

Turbo Boost pozwala na podbicie mnożnika ponad nominalny, gdy procesor nie osiąga swojej maksymalnej wartości TDP (Thermal Design Power - moc, którą układ pobiera i oddaje w postaci ciepła przy obciążeniu). Nowe procesory bardzo sprawnie korzystają z tej technologii. Wartość podbicia zależy od liczby aktywnych rdzeni. Jeśli pracują wszystkie rdzenie, można zwiększyć mnożnik o x2 (o 266 MHz), w wypadku dwóch aktywnych rdzeni o x4 (533 MHz), jeśli zaś wykorzystywany jest tylko jeden rdzeń - o x5 (666 MHz). Pozwala to doskonale dostosować procesor do środowiska, w którym w danej chwili pracuje, przy jednoczesnym oszczędzaniu energii i zmniejszeniu ilości wydzielanego ciepła. Wiąże się z tym także energooszczędność układów podczas pracy w niewymagajacym środowisku (np. edytor tekstu) - aktywny jeden rdzeń i redukcja mnożnika zapewniają bardzo niski pobór mocy przez platformę.


Zobacz również